Niepełnosprawny sportowiec podbija parkiet "Tańca z Gwiazdami"

Kultura
Niepełnosprawny sportowiec podbija parkiet "Tańca z Gwiazdami"
Telewizja Polsat
"Pierwszy trening to było rozeznanie, co Sylwester jest w stanie zrobić, a czego nie" - powiedziała taneczna partnerka Wilka

Sylwester Wilk, uczestnik nowej edycji "Tańca z Gwiazdami", udowadnia widzom Polsatu, że wszystko jest możliwe, a ograniczenia stawiamy sobie sami. Zachwycił w "Ninja Warrior", a niedługo później uległ wypadkowi, w wyniku którego stracił nogę. Teraz u boku Hanny Żudziewicz chce wytańczyć marzenia. W pierwszym odcinku programu Wilk wzbudził niekłamany zachwyt jurorów.

Sebastian Wilk ma 24 lata, a od 12 roku życia biega zawodowo. Zdobył mistrzostwo Polski młodzików na dystansie 600 m.

 

- Moją karierę sportową przerwał kryzys. W wieku 17 lat wpadłem w uzależnienie od alkoholu, narkotyków i leków - mówił Wilk w premierowym odcinku nowej edycji programu. - Przez dwa lata błąkałem się po ulicy, żeby następnie wyjść z tego z wielkim trudem. Wróciłem do sportu, wyjechałem na mistrzostwa Europy, zdobyłem brązowy medal. Następnie wziąłem udział w pierwszej edycji programu "Ninja Warrior Polska", gdzie doszedłem do półfinału.

 

"Teraz mam nadzieję też tańczyć"

 

Jak powiedział, dwa tygodnie po nagraniach tego programu uległ wypadkowi, w wyniku którego stracił nogę. - Tak naprawdę pierwsze przeszkody zacząłem pokonywać miesiąc po wypadku, jak jeszcze nie miałem protezy. Teraz mam nadzieję też tańczyć - zadeklarował sportowiec.

 

- Pierwszy trening to było rozeznanie, co Sylwester jest w stanie zrobić, a czego nie - powiedziała jego taneczna partnerka. Wilk z kolei przyznał, że jeszcze nie do końca panuje nad ruchami protezy. - Chcę przełamywać swoje bariery psychiczne i fizyczne. Sam jestem ciekaw, jak to wyjdzie - powiedział w materiale wyemitowanym przed jego pierwszym występem.

 

Wideo: Występ Sebastiana Wilka i Hanny Żudziewicz

  

A jednak już pierwszym tańcem udowodnił, że "chcieć to móc". Sylwester i Hanna zatańczyli walca angielskiego do utworu "Against All Odds". Jurorzy nie kryli zaskoczenia i nie szczędzili Wilkowi słów uznania.

 

- Jestem naprawdę dumna i zaszczycona, że mogę ciebie oceniać. Dla mnie jest to nie do pomyślenia, żeby pół roku po tym, jak straciłeś nogę, wyjść na parkiet! Moim zdaniem nawet chodzić jest ciężko, więc bądź przykładem dla wszystkich ludzi, którzy przed ekranami siedzą i czasami nawet nie mają siły się podnieść - mówiła wzruszona Iwona Pavlović. - Tańczyłeś bardzo poprawnie. Ładna rama, naturalna, turniejowa - oceniła jurorka.

 

ZOBACZ: Agata Nowicka: najbardziej lubię rysować portrety kobiet

 

- Patrząc na twój taniec nie sposób oddzielić tę świadomość, nie sposób co chwilę nie łypać wzrokiem na nogę, na to jak ty tańczysz. To jest szok, bo przenoszę wzrok na górę i ja tego w ogóle nie widzę,  że ty masz jakiekolwiek kalectwo - powiedział Andrzej Grabowski. - To jest wspaniałe że zdecydowałeś się na to i że to zrobiłeś. Sylwek, jestem dumny z ciebie!

 

Wilk po występie powiedział, że zdecydował się na udział w programie z powodu misji, którą podjął. - Chciałbym zachęcać wszystkie osoby, które borykają się z różnymi problemami, do wyjścia z domu i do walki o swoje życie - zadeklarował sportowiec.

 

Jego pierwszy występ został oceniony przez jurorów na 23 punkty. W pierwszym odcinku z programu nie odpadła żadna para, a wszystkie głosy oddane przez widzów zostaną przeniesione na poczet kolejnego tygodnia.

bia/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze