Będą grali, ale ręki podać sobie nie mogą. "Bezsensowny" zakaz w Premier League

Świat
Będą grali, ale ręki podać sobie nie mogą. "Bezsensowny" zakaz w Premier League
PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA
Władze Premier League zaskoczyły wszystkich wytycznymi dla piłkarzy w związku z zagrożeniem koronawirusem

Władze Premier League zakazały piłkarzom i sędziom tradycyjnego podawania sobie ręki przed meczami. Sytuacja ma oczywiście związek z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa. "Zabranianie uścisków dłoni przed pełnym kontaktów 90 minutowym spotkaniem, wydaje się bezsensowne" - ocenił dziennikarz sportowy Charles Watts.

Najbogatsza i uznawana przez wielu za najlepszą ligę na świecie - Premier League często wyznacza standardy za którymi starają się podążać inne ligi.

 

Tym razem władze angielskiej ekstraklasy zaskoczyły wszystkich wytycznymi dla piłkarzy w związku z zagrożeniem koronawirusem.

 

ZOBACZ: Po golu Błaszczykowskiego z trybun poleciała butelka. Skandal podczas derbów Krakowa

 

Zawodnicy mają się powstrzymać od tradycyjnego podawania sobie dłoni na przywitanie przed meczem. Zakaz obowiązuje do odwołania i dotyczy również sędziów oraz sztabów drużyn.

Można przybijać "piątki" i  "kryć" rywala

 

"Koronawirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Może być przenoszony na ręce i przekazywany poprzez uścisk dłoni" - czytamy w oficjalnym komunikacie władz ligi.

 

Reszta przedmeczowego protokołu ma pozostać bez zmian. "Po wejściu na boisko, drużyny ustawią się w szeregu, a następnie gospodarze przejdą obok przeciwnika bez podania dłoni" - dodano.

 

ZOBACZ: Piłkarz Premier League rozbił luksusowe auto. Był przebrany za bałwana

 

Piłka nożna to sport bardzo kontaktowy, a w komunikacie nie ma jednak ani słowa o zakazie przybijania sobie "piątek" w trakcie meczu, wspólnego celebrowania goli, "krycia" rywala, walki bark w bark, czy plucia na boisko. 

 

W czwartek po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w całym kraju wzrosła do 115.

 

Z kolei stacja BBC podała w czwartek informację o pierwszej ofierze śmiertelnej koronawirusa na Wyspach. To starszy pacjent, który miał także inne problemy zdrowotne.

 

Zakaz podawania rąk również na parkiecie

 

Ne epidemię koronawirusa zareagowały również władze Włoch, gdzie potwierdzono największa liczbę zakażeń. Mecze piłkarskiej Serie A zostały przełożone. Mają się odbyć w ten weekend, ale przy zachowaniu szczególnych środków bezpieczeństwa i bez udziału kibiców. 

 

W związku z zagrożeniem koronawirusem, na zimne dmuchają również władze polskiej ligi siatkówki. Mimo, że w naszym kraju potwierdzono tylko jeden przypadek zakażenia, Polski Związek Piłki Siatkowej wprowadził regulacje podobne do tych z angielskich boisk. 

 

"W związku z zagrożeniem epidemiologicznym w Polsce wywołanym koronawirusem powodującym chorobę o nazwie COVID-19, aż do odwołania zmianie ulega protokół meczowy w ten sposób, że uczestnicy zawodów nie podają sobie dłoni podczas losowania, prezentacji zespołów, prezentacji sędziów ani na zakończenie meczu" - czytamy w komunikacie PZPS. 

dk/grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze