"Agent Tomek" może opuścić areszt. Musi wpłacić kaucję

Polska
"Agent Tomek" może opuścić areszt. Musi wpłacić kaucję
Polsat News
Zażalenie na tymczasowy areszt złożył obrońca Tomasza Kaczmarka

Sąd Okręgowy w Białymstoku zdecydował we wtorek, że Tomasz Kaczmarek, b. poseł PiS i b. agent CBA, podejrzany w śledztwie dotyczącym działalności stowarzyszenia Helper, będzie mógł wyjść z aresztu, jeśli do końca kwietnia wpłaci 500 tys. zł poręczenia majątkowego.

Sprawa była rozpoznawana na posiedzeniu niejawnym, bez udziału podejrzanego. Postanowienie jest prawomocne.

 

20 lutego białostocki sąd rejonowy uwzględnił wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku i aresztował Tomasza Kaczmarka (znanego jako "Agent Tomek" - red.) na trzy miesiące. Dzień wcześniej śledczy postawili mu dodatkowe zarzuty dotyczące tzw. prania brudnych pieniędzy.

 

Stosując areszt, sąd pierwszej instancji zgodził się z argumentacją prokuratury, że istnieje obawa matactwa, przy postawionych zarzutach podejrzanemu grozi surowa kara, a do tego nie wpłacił on 500 tys. zł poręczenia majątkowego, które zastosowali śledczy w listopadzie, gdy Tomasz Kaczmarek usłyszał pierwsze zarzuty w tej sprawie.

 

ZOBACZ: Żona "agenta Tomka": obawiamy się, czy jeszcze go zobaczymy

 

W ocenie obrony, wydając swoje postanowienie sąd oparł się jednak wyłącznie właśnie na tych zarzutach, a wówczas prokuratura nie składała wniosku o areszt i zdecydowała się zastosować tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym poręczenie majątkowe. To zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami ok. 10 mln zł. Ponadto zarzuty dotyczyły oszustw w związku z nienależnym przyznaniem ponad 39 mln zł dotacji, a także tzw. prania pieniędzy. To w tym ostatnim wątku w ubiegłym tygodniu zarzuty Tomaszowi Kaczmarkowi rozszerzono o kolejne.

 

Głównym wątkiem postępowania, które w Białymstoku prowadzone jest od 2016 roku, po przejęciu z olsztyńskiej prokuratury okręgowej, jest wyjaśnienie nadużyć finansowych związanych z prowadzeniem w latach 2011-2017 domów opieki dla seniorów na Warmii i Mazurach. Prowadziło je olsztyńskie stowarzyszenie Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper, korzystając z państwowych dotacji.

 

Według ustaleń śledztwa, część z tych pieniędzy miała zostać przywłaszczona lub wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem. Zarzuty przedstawiono dotąd w sumie prawie 40 osobom.

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze