Opodatkowanie hipermarketów. To orzeczenie TSUE może mieć znaczenie dla Polski

Biznes
Opodatkowanie hipermarketów. To orzeczenie TSUE może mieć znaczenie dla Polski
Polsat News
Wyrok jest odpowiedzią na pytania, które spłynęły do TSUE po pozwach węgierskich oddziałów Tesco oraz Vodafone.

Wprowadzony przez Węgry progresywny podatek handlowy jest zgodny z prawem unijnym - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE. Sprawa ta będzie miała znaczenie także dla Polski, która chce opodatkować hipermarkety na podobnej zasadzie.

Wielka Izba Trybunału w Luksemburgu stwierdziła zgodność z zasadą swobody przedsiębiorczości oraz z dyrektywą VAT węgierskich podatków od obrotów przedsiębiorstw telekomunikacyjnych oraz przedsiębiorstw prowadzących działalność w sektorze handlu detalicznego.

 

ZOBACZ: Podatek od hipermarketów z dwiema stawkami i 17 mln zł kwoty wolnej

 

Sędziowie w Luksemburgu podkreślili, że to, że te podatki specjalne dotykają głównie przedsiębiorstwa zagraniczne, nie stanowi dyskryminacji. Firmy te osiągają bowiem najwyższe obroty na rynkach węgierskich i nałożenie na nie podatków odzwierciedla rzeczywistą sytuację gospodarczą w tym kraju.

 

"Nie ma mowy o dyskryminacji"

 

Wyrok jest odpowiedzią na pytania, które spłynęły do TSUE po pozwach węgierskich oddziałów Tesco oraz Vodafone. Ich firmy matki mają siedziby w Wielkiej Brytanii i Holandii. Trybunał zwrócił uwagę, że nie może być mowy o ich dyskryminacji, skoro wszystkie przedsiębiorstwa działające w tych sektorach na Węgrzech są objęte kwestionowanymi podatkami.

 

ZOBACZ: Podatek od mięsa. Rząd zajął stanowisko

 

"Węgierskie przepisy wprowadzające te podatki nie stwarzają dyskryminacji bezpośredniej wobec przedsiębiorstw należących do osób (fizycznych lub prawnych) z innych państw członkowskich" - czytamy w orzeczeniu.

 

Sprawa może mieć znaczenie dla Polski, która od kilku lat spiera się z Komisją Europejską w sprawie podatku handlowego. Władze w Warszawie wprowadziły podatek od sprzedaży detalicznej, ale KE uznała, że narusza on unijne regulacje dotyczące pomocy państwa i zaskarżyły go do Luksemburga.

 

Polski rząd tymczasowo się wstrzymał

 

Polska wprawdzie wygrała sprawę przed sądem UE, ale Komisja złożyła w zeszłym roku odwołanie i spór dalej się toczy przed TSUE. Do czasu jego ostatecznego rozstrzygnięcia rząd wstrzymuje się przed wprowadzeniem podatku.

 

ZOBACZ: Senyszyn: pewne są śmierć, podatki i powrót SLD do Sejmu

 

W kontekście przepisów, jakie planowała wprowadzić Polska, szczególnie ważny jest argument TSUE, który mówi, że "państwa członkowskie mają swobodę w ustanawianiu systemu opodatkowania, który uznają za najbardziej odpowiedni, i mogą stosować opodatkowanie progresywne oparte na wysokości obrotu". Kwota obrotu - zaznaczyli sędziowie - stanowi neutralne kryterium odróżniające poszczególnych podatników, a także istotny wskaźnik ich zdolności płatniczej.

 

"W tym kontekście okoliczność, że większą część ciężaru takiego podatku specjalnego ponoszą podatnicy będący własnością osób fizycznych lub prawnych z innych państw członkowskich, nie może być sama wystarczająca do stwierdzenia, że istnieje wobec nich dyskryminacja" - orzekł TSUE.

msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze