"Gospodarka, głupcze!". Jak dyskusja o podatkach może zmienić bieg kampanii wyborczej

"Gospodarka, głupcze!". Jak dyskusja o podatkach może zmienić bieg kampanii wyborczej
Podatek cukrowy ma wejść w życie 1 kwietnia br.

Palec Lichockiej, 2 mld zł na telewizję publiczną, onkologia, koronawirus, 500+, 13. emerytura. To obecne tematy kampanii prezydenckiej w Polsce, ale jest jeszcze taki, który może wszystko zmienić. Nie dlatego, że interesują nas podatki i gospodarka, ale dlatego, że interesują one grupę, która może zadecydować o wyniku wyborów - pisze dla Tygodnika Łukasz Pawłowski z IBSP.

W połowie lutego Sejm przyjął ustawę wprowadzającą tzw. "podatek cukrowy", czyli m.in. dodatkowy podatek od napojów słodzonych. Ustawa czeka jeszcze na decyzje Senatu, a potem trafi na biurko prezydenta. Na zlecenie PolsatNews.pl Instytut Badań Spraw Publicznych zapytał Polaków, co sądzą o tym nowym podatku.

 

Ponad połowa Polaków "przeciw"

 

Ponad połowa Polaków (56,7 proc.) nie popiera wprowadzenia podatku cukrowego, z czego 45,58 proc. to osoby zdecydowanie przeciwne takiemu ruchowi, a 12,15 proc. to badani, którzy wskazali odpowiedź "raczej nie".

 

IBSP

 

 

Decyzję rządu o wprowadzeniu podatku od napojów słodzonych popiera z kolei 26,89 proc. respondentów, a zdania w tej kwestii nie ma 16,38 proc. osób.

 

Podatek od cukru a wybory

 

Ciekawe są odpowiedzi elektoratów wyborców partii i kandydatów na prezydenta. Przeciwko nowemu podatkowi opowiada się 47,80 proc. elektoratu Roberta Biedronia, 49,21 proc. badanych popierających Andrzeja Dudę, 59,47 proc. wyborców Szymona Hołowni, 60,82 proc. elektoratu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i 64,58 proc. Polaków deklarujących poparcie dla Władysława Kosiniaka-Kamysza.

 

ZOBACZ: Podatek cukrowy, więcej funduszy na profilaktykę. Co wiemy o strategii onkologicznej?

 

To, co jednak najważniejsze to odpowiedzi wyborców Krzysztofa Bosaka, którzy są takiemu rozwiązaniu najbardziej przeciwni. Prawie 80 proc. jest przeciwne kolejnemu podatkowi, z czego 68,25 proc. elektoratu kandydata Konfederacji zdecydowanie nie popiera wprowadzania kolejnego podatku, a 8,24 proc. raczej nie zgadza się na taki ruch.

 

 

 

IBSP

 

 

Podobnie zresztą wygląda to w przypadku wyborców partii, zdecydowanie najwięcej przeciwników nowego podatku jest w Konfederacji, ponad 70 proc. Pamiętajmy, że dziś wyborców Konfederacji jest pomiędzy 7 a 9 proc.

 

IBSP

 

Jakie ma to znaczenie?

 

W dużym skrócie - bez wyborców Konfederacji Andrzej Duda nie wygra II tury wyborów prezydenckich. Obecnie w badaniu IBSP przewaga Andrzeja Dudy nad Małgorzatą Kidawą-Błońską wynosi 3 p.p. (51,5 proc. do 48,5 proc.), z czego wyborcy Konfederacji stanowią 10,5 proc. poparcia prezydenta. Jeżeli to poparcie zabierzemy prezydentowi (lub nawet tylko jego część)... puff, mamy pierwszego prezydenta kobietę.

 

IBSP

 

Podatek cukrowy to tylko jeden z przykładów, jak w tematach gospodarczych baza poparcia Andrzeja Dudy rozmija się z upodobaniami wyborców Konfederacji. Na zlecenie serwisu money.pl, IBSP przeprowadził badanie, co Polacy myślą o waloryzacji 500+. Tutaj wyborcy Bosaka są po przeciwnej stronie niż wyborcy Dudy. Są też często w swoim zdaniu bardziej radykalni niż wyborcy opozycji, czyli Kidawy-Błońskiej i Biedronia. Jaki mieliby interes, by głosować na prezydenta, który te wszystkie zmiany umożliwił i zapewne umożliwi kolejne.

 

IBSP

 

5 lat podwyżek podatków

 

Ostatnie tygodnie kampanii wyborczej pełne wypowiedzi o telewizji publicznej, geście Joanny Lichockiej i tradycyjnego sporu na osi PiS-opozycja pokazują, że w walce o prezydenturę ciosy zadawane są nie tam, gdzie powinny.

 

Pierwsza ustawa zwiększająca podatki, podpisana przez Andrzeja Dudę, dotyczyła wprowadzenia tzw. "podatku bankowego". Jest on nakładany na instytucje finansowe. Dzięki niemu Skarb Państwa zyskał dodatkowe pieniądze, ale w rzeczywistości nie zapłaciły go banki, a ich klienci.

 

ZOBACZ: Ministerstwo Zdrowia podało, kiedy zamierza wprowadzić podatek cukrowy

 

W 2019 roku prezydent podpisał ustawę zwiększającą stawki VAT na niektóre produkty spożywcze i higieniczne m.in. od napojów owocowych i warzywnych, owoców morza, czy lodu używanego do celów spożywczych lub chłodniczych.

 

Problemem jest również "danina solidarnościowa", a w zasadzie dodatkowe 4 proc. podatku nakładane na Polaków zarabiających w ciągu roku powyżej 1 mln zł.

 

Wśród ustawowych "dodatków" znalazła się także "opłata mocowa", którą od października 2020 na fakturach za prąd zobaczą wszyscy Polacy, "opłata denna", obejmująca użytkowników gruntów podwodnych, czy opłata emisyjna od paliw, powodująca wzrost cen benzyny.

 

Realne problemy Polaków

 

Za rogiem czeka również podpisana przez prezydenta ustawa dotycząca podatku handlowego, która najprawdopodobniej wejdzie w życie po rozpatrzeniu odwołania Komisji Europejskiej od wyroku TSUE w zakresie nakładania przez Polskę progresywnych stawek opartych o wielkość przychodów sklepów.

 

Nie mówiąc już o podatku cukrowym, o którym opozycja milczy. Te i inne podatki podpisane przez prezydenta powinny być w agendzie kandydatki na ten urząd od pierwszych dni kampanii, nie dlatego że interesują wszystkich Polaków, ale dlatego, że interesują tych, którzy zdecydują, kto wygra wybory prezydenckie.

 

ZOBACZ: Już wiemy, co dokładnie cukier robi z naszym mózgiem. Nie mamy dobrych wieści

 

Do tego dochodzi także wzrost inflacji i wyraźne podwyżki cen w sklepach, czyli realne codzienne problemy Polaków robiących zakupy, płacących podatki i różne opłaty, które jednak nie pojawiły się ot tak. Zamiast tego, kolejny dzień debata prezydencka toczy się wokół gestu jednej z posłanek.

 

Amerykański przykład

 

Gdy George Bush senior starał się o swoja pierwszą kadencję, wypowiedział w 1988 roku podczas konwencji republikanów słynne zdanie "Read my lips: no new taxes" (ang. czytajcie z moich ust, żadnych nowych podatków), cztery lata później przyszły prezydent USA Bill Clinton pokonał Busha (który był rekordowo popularny po wojnie w Iraku) wytykając mu niedotrzymanie słowa i podnoszenie podatków, mimo wcześniejszych zapowiedzi.

 

Może warto, by opozycja w Polsce też skorzystała z rady byłego prezydenta USA: "Gospodarka, głupcze!".

Łukasz Pawłowski
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie