"Działalność antypolska" vs. "płakać się chce". Burzliwa dyskusja nad senacką uchwałą ws. sędziów

Polska
"Działalność antypolska" vs. "płakać się chce". Burzliwa dyskusja nad senacką uchwałą ws. sędziów
Polsat News

Senat przyjął w czwartek uchwałę, w której domaga się zaprzestania represji wobec sędziów, poszanowania niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. Projekt "w obronie niezawisłości sędziów i niezależności wymiaru sprawiedliwości" został przygotowany przez senatorów KO. Za jej przyjęciem zagłosowało 51 senatorów, przeciw było 42, nikt nie wstrzymał się od głosu.

W uchwale zapisano, że wymiar sprawiedliwości RP "jest przedmiotem niewyobrażalnej w skutkach dewastacji".

 

Senat domaga się w niej zaprzestania represji wobec sędziów, poszanowania niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów, zaprzestania politycznych ingerencji w instytucje sądownicze oraz zapewnienia sędziom bezpieczeństwa w pracy.

 

Pęk: uchwała elementem polityki obliczonej na konflikt

 

Głosowanie nad uchwała poprzedziła długa debata. Marek Pęk (PiS) ocenił, że projekt uchwały przygotowany przez senatorów KO to "propaganda, która poniża prestiż Senatu".

 

ZOBACZ: Uchwała trzech izb Sądu Najwyższego. Opublikowano zdanie odrębne sześciu sędziów

 

Według niego projekt jest elementem "polityki obliczonej na konflikt, eskalację, na ostre emocje". Uznał, że "słowa, które są w nim użyte, nie przystają do rzeczywistości".

 

Według Pęka senacka większość działa w myśl zasady: "im gorzej dla PiS, tym lepiej".

 

- Tymczasem szkodząc PiS, szkodzicie tak naprawdę Polsce. Bo my jesteśmy jako większość sejmowa tworząca rząd, mająca prezydenta i demokratyczny mandat do rządzenia, emanacją tego kraju i jego reprezentantami zgodnie z konstytucją - zaznaczył.

 

"Udajecie, że działacie w dobrej sprawie"

 

Senator PiS zarzucał też większości senackiej, że pod pozorem walki o niezależne sądy prowokuje spór - nie o sprawiedliwość, ale o władzę.

 

- I tu znów, udajecie, że działacie w dobrej sprawie, ale tak naprawdę szkodzicie polskiej sprawie na arenie europejskiej. Trwają najtrudniejsze w historii negocjacje budżetowe w UE. Osłabiacie naszą pozycję negocjacyjną, dając naszym różnym przeciwnikom politycznym, naszym konkurentom, którzy nie są dzisiaj skorzy do tego, by się dzielić, ani do tego by wspierać słabszych, czy budować i rozszerzać rodzinę europejską, kolejne argumenty, by w nas uderzyć. Domagacie się wiązania kwestii funduszy europejskich (z praworządnością - red.), godzicie w przyszłość, w byt, rozwój naszego państwa - oświadczył Pęk.

 

ZOBACZ: Kaczyński zarysował plan na wypadek, gdyby Duda przegrał wybory

 

- Stawiacie w bardzo trudnej sytuacji premiera i ministrów, który negocjują nasz udział w budżecie UE. To jest działalność antypaństwowa, antypolska, bardzo szkodliwa my na to nie możemy się zgodzić, my do tego ręki nie przyłożymy - oświadczył senator PiS.

 

"Chwalić się nie ma czym"

 

Jerzy Czerwiński (PiS) stwierdził, że od decyzji Senatu ws. tego projektu uchwały będzie zależało, jak będzie postrzegany Senat w przyszłości. Jak dodał, projekt powstał w związku z niedużym zainteresowaniem zbliżającym się wysłuchaniem publicznym senackiego projektu ustawy o KRS. Według Czerwińskiego chce wziąć w nim udział jak dotąd 33 osoby.

 

- Chwalić się nie ma czym - uznał. Zdaniem senatora PiS, opinia publiczna ma dość tematu i chce, by sędziowie zajęli się sądzeniem a nie polityką. Według Czerwińskiego senackiej większości chodziło o to, by sprawą zainteresować "ulicę i zagranicę" i po to jest ta uchwała.

 

Senatorowie reprezentujący większość w izbie krytykowali Pęka za słowa, że projekt uchwały ws. niezależności sędziów to "propaganda i element działalności antypolskiej".

 

Borowski: doszło w tej chwili do chaosu i bałaganu"

 

Marek Borowski (KO) zwrócił się do doświadczonych senatorów PiS ws. Trybunału Konstytucyjnego.

 

- Nie do senatora Pęka, bo to człowiek młody, zapalczywy i pogubiony przecież. Zastanówcie się co się porobiło, ten Trybunał, te poprzednie składy Trybunału ja się nie ze wszystkimi wyrokami tam zgadzałem, ale one miały autorytet, to było coś, to byli profesorowie, to byli ludzie naprawdę godni szacunku. Dzisiaj po prostu płakać chce - powiedział senator KO.

 

ZOBACZ: Sędzia Pawełczyk-Woicka: nie znałam wszystkich sędziów, których rekomendowałam do KRS

 

- To wszystko do czego doszło w tej chwili, do tego chaosu, bałaganu, to doprowadziliście dlatego, że zostaliście omamieni i uwierzyliście w to, że Zbigniew Ziobro wielkim reformatorem jest, to jest facet niebezpieczny. Wielokrotnie wsadził rząd PiS na minę i robi to dalej otoczony swoimi, że tak powiem, halabardnikami - mówił Borowski.

 

"Nie można stosować takich słów i pojęć"

 

Michał Kamiński (PSL-Koalicja Polska) ocenił, że "inwektywy zarzucające opozycji działalność antypolską i antypaństwową są słowami, które nic nie mówią o intencjach opozycji, ale mówią wszystko o intencjach ludzi, którzy słowa takie wypowiadają". Jak dodał, PiS użył argumentów, które są najlepszym uzasadnieniem, dla których ta uchwała jest potrzebna.

 

Wicemarszałek Bogdan Borusewicz (KO) odnosząc się do wystąpienia Pęka podkreślił, że "nie można stosować takich słów, pojęć w stosunku do senatorów wybranych w sposób demokratyczny".

 

- Działalność antypaństwowa, działalność antypolska - wielokrotnie się z tym stykałem w 1968 roku, byłem za to skazany - powiedział Borusewicz.

 

W uchwale podkreślono, że wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej "jest przedmiotem niewyobrażalnej w skutkach dewastacji".

 

Treść uchwały przyjętej przez Senat

 

"W okresie zaledwie czterech lat zniszczony został autorytet Trybunału Konstytucyjnego. Łamiące konstytucję zmiany dokonane w odniesieniu do Krajowej Rady Sądownictwa w znacznym stopniu uzależniły ten organ od władzy wykonawczej. Lekceważone są opinie, uchwały i orzeczenia europejskich instytucji, w tym Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Rady Europy i Komisji Weneckiej. Jawnie dyskredytowane są wyroki i uchwały Sądu Najwyższego. Niezawisłość sędziowska jest podważana, a sami sędziowie stali się obiektem rozmaitych agresywnych działań ze strony władzy. Instytucje państwowe, finansowane ze środków publicznych, prowadzą akcje dezawuowania sądów, a w wielu wypadkach konkretnych sędziów" - głosi projekt.

 

"Nie negując potrzeb reformowania wymiaru sprawiedliwości, Senat RP zwraca także uwagę na negatywne skutki wprowadzanych zmian dla obywateli, jak i podmiotów prawnych" - czytamy.

 

"Senat RP domaga się: po pierwsze - zaprzestania represji wobec sędziów, poszanowania niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów; po drugie - zaprzestania politycznych ingerencji w instytucje sądownicze; po trzecie: zapewnienia sędziom bezpieczeństwa w pracy" - zapisano w uchwale.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze