Polak nominowany do World Press Photo. Jego zdjęcie wybrano z ponad 70 tys. prac

Kultura
Polak nominowany do World Press Photo. Jego zdjęcie wybrano z ponad 70 tys. prac
Galeria zdjęć (6)
W 63. edycji konkursu World Press Photo wzięło udział aż 4282 fotografów ze 125 krajów, przysyłając 73 996 zdjęć.

Docenione zdjęcie przedstawia 15-letnią Ormiankę, która niedawno wybudziła się z katatonii spowodowanej tzw. syndromem rezygnacji. Fotografia siedzącej na wózku inwalidzkim dziewczyny została wybrana z ponad 70 tys. zdjęć wykonanych przez ponad 4 tys. autorów. Zdjęcie autorstwa Tomka Kaczora powstało dla "Dużego Formatu" w ośrodku dla uchodźców w Podkowie Leśnej.

Konkurs World Press Photo prezentuje najlepsze fotografie dokumentujące wydarzenia minionego roku. Od 1955 organizuje go holenderska fundacja o tej samej nazwie.

 

Tegoroczna nagroda zostanie przyznana w Amsterdamie 16 kwietnia. W 63. edycji konkursu World Press Photo wzięło udział aż 4282 fotografów ze 125 krajów, przysyłając 73 996 zdjęć. Jury wyróżniło 44 fotografów z 24 krajów: Algierii, Australii, Białorusi, Belgii, Kanady, Danii, Etiopii, Francji, Niemiec, Węgier, Irlandii, Włoch, Japonii, Litwy, Meksyku, Polski, Peru, Rosji, Południowej Afryki, Hiszpanii, Korei Płd., Turcji, Wielkiej Brytanii i USA.

 

ZOBACZ: Zwycięzcy World Press Photo 2018. Zobacz najlepsze zdjęcia roku

 

Ponadto członkowie jury umieścili sześciu kandydatów na tzw. krótkiej liście do Zdjęcia Roku - najwyższego wyróżnienia. Poza polskim fotoreporterem znaleźli się na niej Mulugeta Ayene z Etiopii, Farouk Batiche z Algerii, Yasuyoshi Chiba z Japonii, Ivor Prickett z Irlandii oraz Nikita Teryoshin z Rosji. 

 

Polak z szansą na nagrodę

 

Docenione przez międzynarodowe jury zdjęcie powstało w ośrodku dla uchodźców w Podkowie Leśnej. "Pokazuje ono osobę z tzw. syndromem rezygnacji (sv. Uppgivenhetssyndrom) powodującym, że pacjenci są bierni, unieruchomieni, wyciszeni, niezdolni do jedzenia i picia. Nie reagują też na bodźce fizyczne. Syndrom przejawia się u dzieci z traumą psychiczną po długich procedurach azylowych. Najczęściej występuje powszechna u dzieci romskich i jazydzkich, a także pochodzących z Bałkanów" - czytamy w opisie pracy.

 

 

Wyjaśniono, że syndrom po raz pierwszy odnotowano pod koniec lat 90. XX wieku i uważano, że ogranicza się on do Szwecji. "Stopniowy powrót do normalnego funkcjonowania następuje po poprawie okoliczności życiowych. Ormianka uległa syndromowi, gdy jej rodzina starała się o azyl w Szwecji. Wyzdrowiała osiem miesięcy później po deportacji do Polski" - wskazano.

 

Zdjęcie powstało dla "Dużego Formatu", dodatku "Gazety Wyborczej".

 

Tomek Kaczor jest absolwentem Instytutu Kultury Polskiej UW, studiował też na warszawskiej Akademii Fotografii. Prowadził zajęcia z fotografii dla młodzieży i seniorów, jest współzałożycielem i członkiem redakcji Magazynu Kontakt, działa w Towarzystwie Krajoznawczym Krajobraz.

 

ZOBACZ: Trump opublikował zdjęcie psa pomagającego w ujęciu Bagdadiego. "Wykonał świetną robotę"

 

Konkurs World Press Photo prezentuje najlepsze fotografie dokumentujące wydarzenia minionego roku. Od 1955 organizuje go holenderska fundacja o tej samej nazwie. 

 

10 tys. euro i trwająca rok wystawa

 

Pierwsze miejsce w konkursie World Press Photo 2018 zajęło zdjęcie płonącego uczestnika protestu przeciwko prezydentowi Maduro w Wenezueli. Nagrodzone fotografie wykonano także po strzelaninie - masowym zabójstwie w Las Vegas, próbie ucieczki muzułmańskiej mniejszości Rohingjów do Bangladeszu oraz po ostrzale starego miasta w Iraku. Jury dodało w tym roku nową kategorię - środowisko.

 

W 2019 r. Zdjęciem Roku została fotografia Johna Moore przedstawiająca płaczącą na granicy dziewczynkę. W kategorii fotoreportaż roku wygrał holendersko-szwedzki fotograf Pieter Ten Hoopen.

 

Nagroda pieniężna dla zwycięzcy wynosi 10 tys. euro. Ponadto najlepsze fotografie będą prezentowane na trwającej rok wystawie, która odwiedzi 120 miast w 50 krajach.

msl/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze