Antyaborcyjna furgonetka przed szpitalem. "Chamstwo i ordynarna propaganda"

Polska
Antyaborcyjna furgonetka przed szpitalem. "Chamstwo i ordynarna propaganda"
Polsat News
Antyaborcyjna furgonetka przed szpitalem w Gorzowie Wielkopolskim

Budzi ogromne emocje wśród pacjentów i lekarzy. Antyaborcyjna furgonetka od kilku dni stoi przed Szpitalem Wojewódzkim w Gorzowie. Na plandece są fotografie płodów i napis: "w Gorzowskim Szpitalu Wojewódzkim zabijają dzieci nienarodzone". Lecznica protestuje.

Drastyczne obrazy widzą wchodzący i wychodzący ze szpitala. Zdjęcia ludzkich płodów po aborcji, wypisane imiona dzieci i słowa: "V - Nie zabijaj!".

 

"Niedopuszczalne i skandaliczne"

 

- Trafiają do nas sygnały, że taka sytuacja nie jest komfortowa dla nikogo. Pacjenci, przechodząc ze swoimi dziećmi, czują się niekomfortowo, nasi lekarze i pracownicy szpitala też czują niepokój z tego powodu - mówi Katarzyna Wojtowicz ze Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp.

 

ZOBACZ: "Aborcja bez granic". Polskie aktywistki oferują pomoc. RPD zawiadomi prokuraturę

 

Chirurg, doktor Piotr Gajewski, w szpitalu wojewódzkim pracuje od ponad 30 lat. Leczy ciężko chore dzieci. Mówi, że na oskarżenia, które są wypisane na furgonetce, nie mógł pozostać głuchy. Są jego zdaniem niedopuszczalne i skandaliczne. Rocznie w placówce leczy się ponad 5 tys. dzieci.


- Tutaj przekroczono wszelkie granice przyzwoitości i kultury. Jest to po prostu chamstwo i ordynarna propaganda – mówi Gajewski.

WIDEO: antyaborcyjna furgonetka przed szpitalem w Gorzowie Wielkopolskim

  

"Bulwersujące"

 

Zdjęciami i hasłami na samochodzie zbulwersowani są też pacjenci, wśród nich rodzice dzieci, które są leczone w szpitalu. Pani Magdalena nie ukrywa, że jest zszokowana drastycznym przekazem. – To jest bulwersujące. Uważam, że na pewno nie powinno to być przed szpitalem, ani przed żadnym miejscem, gdzie przede wszystkim są dzieci, bo żadne dziecko nie powinno widzieć takich rzeczy - mówi Magdalena Drewalska, mama Kuby.

 

ZOBACZ: Hołownia o prawie aborcyjnym. "To wywoła wojnę światopoglądową"

 

Gorzowska policja na razie nie prowadzi w tej sprawie postępowania, ale rzecznik komendy potwierdził, że funkcjonariusze czekają na oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. 

pgo/luq/ Wydarzenia

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!