Ibrahim miał zostać z ojcem, matka zachowała prawa rodzicielskie. Mamy drugi wyrok sądu w Belgii

Polska
Ibrahim miał zostać z ojcem, matka zachowała prawa rodzicielskie. Mamy drugi wyrok sądu w Belgii
Polsat News
Wyrok z 2018 roku, na mocy którego chłopiec powinien pozostawać pod opieką ojca, zapadł jesienią - a więc już po tym, jak pani Karolina wraz z synem wyjechała z Belgii

10-letni Ibrahim miał pozostać w Belgii pod opieką ojca, ale prawa rodzicielskie zachowali oboje rodzice - tak brzmi wydany w 2018 r. wyrok sądu w Belgii, do którego dotarła korespondentka Polsat News Dorota Bawołek. Wyrok zapadł jednak już po wyjeździe pani Karoliny z synem do Polski. W poniedziałek policja ogłosiła Child Alert ws. porwania Ibrahima przez ojca.

Matka uprowadzonego Ibrahima w poniedziałek w nocy dotarła do Antwerpii, gdzie prawdopodobnie jest jej syn. Prokuratura Rejonowa w Gdyni będzie ustalać sytuację prawną dziecka. Na razie dysponuje pierwszym wyrokiem belgijskiego sądu w tej sprawie, który przekazała śledczym matka chłopca.

 

- Według tego dokumentu belgijski sąd w lipcu 2017 r. przyznał opiekę rodzicielską nad dzieckiem Karolinie Delkiewicz. Nie mamy żadnych dokumentów potwierdzających sytuację opisaną przez media w poniedziałek wieczorem - dodała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.


ZOBACZ: "Uruchomienie Child Alertu o 6:45 nie było przypadkowe". Policja ws. Ibrahima

 

W poniedziałek wieczorem korespondentka Polsat News Dorota Bawołek informowała o drugim wyroku ws. Ibrahima. Zapadł on już po wyjeździe 10-latka i jego matki do Polski, w 2018 r.

- Z informacji prokuratury w Antwerpii wynika, że to matka Ibrahima złamała prawo, wywożąc go do Polski. Belgijski sąd rodzinny w październiku 2018 r. wydał wyrok, na mocy którego dziecko miało zostać w Belgii z ojcem, a nie z matką w Polsce - przekazała Bawołek.

 

Szczegóły wyroku

 

We wtorek korespondentka Polsat News dotarła do tego wyroku. Sąd orzekł, iż oboje rodzice mają prawa rodzicielskie, ale Ibrahim ma mieszkać z ojcem. Na mocy orzeczenia dziecko może spędzać z matką wakacje, ale z zakazem opuszczania Belgii.

 

Wyrok sądu w Belgii z 2018 r.Polsat News
Wyrok sądu w Belgii z 2018 r.

 

 

Prokuratura Rejonowa w Gdyni, która prowadzi śledztwo ws. uprowadzenia chłopca będzie ustalać sytuację prawną chłopca.

 

WIDEO: Ibrahim miał pozostać w Belgii pod opieką ojca. Oboje rodzice zachowali prawa do opieki

  

 

Drugi wyrok zapadł po wyjeździe matki

 

Rodzina porwanego chłopca przekazała wczoraj mediom informacje, z których wynikało, że pani Karolina wraz z synem przyjechała do Polski latem 2018 roku. Tę wersję potwierdzali w rozmowie z reporterami Polsat News także sąsiedzi rodziny.

 

Wyrok z 2018 roku, o którym informowała wczoraj Dorota Bawołek, zapadł jesienią - a więc już po tym, jak pani Karolina wraz z synem wyjechała z Belgii.

 

Wideo: Ostatnie ustalenia Polsat News w sprawie dyskusyjnych wyroków belgijskiego sądu

  

"Dlaczego nie przyjechał z adwokatem czy policją?"

 

- Nic nie wiedzieliśmy o rzekomym wyroku z października 2018 r. - powiedziała babcia chłopca, pani Mirosława. - Skoro Azeddine miał taki wyrok, to czemu wiosną ubiegłego roku usiłował porwać syna, a teraz go porwał? Przecież mógł przyjechać z adwokatem czy policją i wyjaśnić sprawę. Tak nie zachowuje się ojciec kochający dziecko. Proszę pamiętać, że chłopiec po usiłowaniu porwania z ubiegłego roku jest pod opieką psychologa. Teraz będzie miał jeszcze większą traumę - powiedziała.

 

ZOBACZ: Porwanie Ibrahima. Matce udało się porozmawiać z synem

 

Babcia chłopca podkreśliła, że w niedzielę, kiedy doszło do uprowadzenia, Marokańczyk po wsadzeniu chłopca do samochodu wyrzucił jego telefon, by nie udało się namierzyć dziecka. Matka znalazła aparat przy ul. Płk. Dąbka 193, około 2,5 kilometra od miejsca, skąd Ibrahim został uprowadzony.

 

- Jaki ojciec na oczach chłopca bije matkę i siłą wpycha dziecko do auta? - pytała babcia chłopca. - Córka normalnie wyjechała z Belgii, kiedy przyjeżdżała do Polski. Kupiła bilety na samolot i przyleciała do Trójmiasta. Nie porywała dziecka - zaznaczyła.

 

Jej mąż dodał, że na policję zgłosił się też bezpośredni świadek uprowadzenia Ibrahima, który w poniedziałek złożył zeznania.

 

Ojciec-porywacz nadal poszukiwany

 

Policja nadal poszukuje Azeddine'a Oudrissa, który podejrzewany jest o uprowadzenie 10-letniego syna Ibrahima Oudrissa. Policja ogłosiła Child Alert w poniedziałek rano.

 

ZOBACZ: Azeddine Oudriss. To on jest podejrzewany o uprowadzenie 10-latka w Gdyni

 

Policja przypomina: osoby mające jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do odnalezienia Ibrahima i zatrzymania sprawcy porwania proszone są o kontakt telefoniczny na specjalnie uruchomioną bezpłatną infolinię alarmową 995 lub z najbliższą jednostką policji.

 

Ibrahim ma około 150 cm wzrostu, włosy koloru ciemny brąz czesane do góry, oczy brązowe.

bia/ml/ PAP, Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze