Salvini: albo UE się zmieni, albo nie ma sensu, by dalej istniała

Świat
Salvini: albo UE się zmieni, albo nie ma sensu, by dalej istniała
PAP/EPA/Alessandro Di Marco
- Albo reguły się zmienią, albo nie ma sensu siedzieć w klatce - mówił Matteo Salvini

Lider prawicowej włoskiej Ligi Matteo Salvini oświadczył w sobotę, że "albo UE zmieni się, albo nie ma sensu, by dalej istniała". Zasugerował, że jeśli nie dojdzie do zmiany zasad w Unii, Włochy mogłyby pójść śladem Wielkiej Brytanii, która z niej wystąpiła.

"Zwrot w drugą stronę" - tak dziennik "Corriere della Sera" podsumował na swojej stronie internetowej wypowiedź byłego szefa MSW i byłego wicepremiera w mediach społecznościowych.

 

Salvini stwierdził odnosząc się do członkostwa Włoch w UE: Albo jest się w środku zmieniając reguły tej Europy albo, jak powiedział mi pewien rybak: "ludzie, zróbmy jak Anglicy". Albo reguły się zmienią, albo nie ma sensu siedzieć w klatce, w której nie pozwalają ci być rybakiem, lekarzem czy badaczem.

 

ZOBACZ: Brexit. Ogłoszenie w bloku w Norwich. "Jeśli chcesz mówić w swoim języku, wróć do swojego kraju"

 

Jak zauważyła mediolańska gazeta, takie antyunijne deklaracje nie są niczym nowym w Lidze i u samego Salviniego. Podkreślono zarazem, że słowa te wypowiedział kilka dni po tym, gdy w stowarzyszeniu prasy zagranicznej w Rzymie mówił, że priorytetem jego ugrupowania nie jest wychodzenie z Unii, ale wzrost gospodarczy.

 

Lider sondaży 

 

Dziennik przypomniał, że spotkanie z korespondentami światowych mediów miało na celu przywrócenie wiarygodności Ligi na arenie międzynarodowej. 72 godziny później Matteo Salvini "zmienił front" - zauważa się.

 

Ugrupowanie, na czele którego stoi Salvini i noszące wcześniej nazwę Liga Północna, przez długi czas stosowało ostrą antyunijną retorykę. Także sam Salvini jako wicepremier i szef MSW w poprzednim rządzie mocno krytykował politykę UE, zarówno migracyjną jak i gospodarczą czy finansową.

 

Jego opozycyjne obecnie ugrupowanie zajmuje od wielu miesięcy pierwsze miejsce w sondażach poparcia.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!