Biedroń: stawiamy sobie wysoko poprzeczkę. Pół miliona podpisów na listach poparcia

Polska
Biedroń: stawiamy sobie wysoko poprzeczkę. Pół miliona podpisów na listach poparcia
PAP/Piotr Nowak
Robert Biedroń mówił o cywilizacji godności i Polsce równości.

Stawiamy sobie wysoko poprzeczkę - zebrania pół miliona podpisów na listach poparcia - zadeklarował w sobotę w Warszawie kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń, który rozpoczął zbiórkę podpisów pod rejestracją swojego komitetu wyborczego. Włodzimierz Czarzasty ocenił z kolei, że "po drugiej stronie są kandydaci, którzy reprezentują różne odcienie prawicy".

- Jesteśmy tutaj razem, tak jak szliśmy przez ostatnie miesiące jako trzy pokolenia polskiej lewicy, żeby zrobić kolejny krok - zebrać pół miliona podpisów, nie 100 tys., które jest wymagane, ale pół miliona podpisów, które sprawią, że policzymy się i każdy z tych podpisów będzie zaświadczał o tym, po której stronimy - powiedział Robert Biedroń na konferencji prasowej zorganizowanej pod metrem Centrum.

 

Podkreślił, że każdy podpis pod listą poparcia jego komitetu będzie opowiedzeniem się po jednej ze stron.

 

"Cywilizacja godności, nowoczesna, równa Polska"

 

- Jeśli się państwo podpiszecie, to wybierzecie cywilizację godności, wybierzecie nowoczesne państwo dobrobytu, europejską, świecką, równą Polskę. Jeśli się nie podpiszecie, to z dużym prawdopodobieństwem będzie tak, jak było, albo tak jak jest, a my wszyscy już dzisiaj wiemy, że chcemy zmiany także w Pałacu Prezydenckim - powiedział europoseł.

 

- Stawiamy sobie wysoko poprzeczkę, duże wymaganie - zebrania pół miliona podpisów na listach poparcia - zadeklarował. Przypomniał, że w wyborach parlamentarnych na listę komitetu wyborczego SLD, z którego startował Sojusz, jego ugrupowanie Wiosna oraz Lewica Razem zagłosowało blisko 2,5 mln Polaków.

 

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty, który w sztabie Biedronia odpowiada za komitet poparcia, ocenił prezydenturę Andrzeja Dudy jako złą.

 

- Dobrze by było, gdyby drugi raz prezydentem nie został - dodał.

 

Czarzasty: Po drugiej stronie różne odcienie prawicy

 

- Po tej drugiej stronie, po której są kandydaci strony demokratycznej jest jeden inny od wszystkich. Jeden, który się opowiada za Polską nowoczesną. Jeden, który jasno mówi o programie mieszkaniowym. Jeden, który jasno mówi, że państwo powinno być świeckie. Jeden, który jasno mówi, że kobiety powinny mieć wszystkie prawa, bo na to zasługują tak samo jak mężczyźni, wszystkie od początku do końca. Jeden, który mówi o przyszłości młodego pokolenia, który mówi, że Polska powinna być nowoczesna i pokazuje jak to zrobić. Ten jeden to jest Robert Biedroń - oświadczył Włodzimierz Czarzasty.

 

- Ci pozostali po stronie demokratycznej, którzy startują na urząd prezydenta, to są różne odcienie prawicy: bardziej ciemne, mniej ciemne, bardziej jasne, ale to wszystko jest prawica. Prawica, która ma określony stosunek do postępu, określony stosunek do państwa świeckiego, określony stosunek do nowoczesności, określony stosunek do praw wolnościowych - podkreślił współlider Nowej Lewicy.

 

Posłanka Marcelina Zawisza (Lewica Razem), która jest pełnomocniczką sztabu wyborczego Biedronia, poinformowała, że w sobotę pierwszy tysiąc podpisów wymagany do zarejestrowania komitetu wyborczego był już przez Lewicę zebrany. - Na początku tygodnia będziemy ten komitet rejestrować - zapowiedziała.

 

Zawisza powiedziała, że po zarejestrowaniu komitetu zbiórka podpisów poparcia "rusza z kopyta". Dodała, że oprócz przekonanych zwolennicy Biedronia będą przekonywać nieprzekonanych.

hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze