Wybory prezydenckie. Kto kandyduje, jaki ma program?

Polska
Wybory prezydenckie. Kto kandyduje, jaki ma program?
Polsat News
Marszałek Sejmu ogłosiła, że wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.

Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), europoseł Lewicy Robert Biedroń, lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, poseł Konfederacji Krzysztof Bosak i Szymon Hołownia zadeklarowali start w wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda ma podjąć decyzję w najbliższym czasie. Sondaże największe szanse na zwycięstwo dają obecnej głowie państwa.

W środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła, że wybory prezydenckie odbędą się 10 maja. Po opublikowaniu postanowienia w "Dzienniku Ustaw" formalnie ruszyła kampania wyborcza.

 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński publicznie wskazywał, że to obecnie urzędujący prezydent zostanie wsparty przez rządzące ugrupowanie w nadchodzących wyborach prezydenckich. Andrzej Duda oficjalnie nie ogłosił jednak jeszcze swojego startu.

 

Decyzja Dudy wkrótce

 

- Kiedy przyjdzie czas kampanii, wtedy będą ogłaszane i decyzje - mówił prezydent na początku grudnia odpowiadając na pytanie, kiedy ogłosi start.

 

Według nieoficjalnych informacji Duda ogłosi swój start w wyborach w ciągu najbliższych dni. - To może być nawet kwestia godzin - twierdzą źródła w obozie prezydenckim.

 

Obecnie prezydent kontynuuje spotkania z mieszkańcami w całej w Polsce. W minionych tygodniach spotykał się m.in. z mieszkańcami Wierzchosławic (woj. małopolskie), Zwolenia, Skarżyska-Kamiennej, Opola Lubelskiego, a w środę odwiedzi Lubartów.

 

W ostatnich wystąpieniach prezydent jako centralny punkt wskazywał konieczność reformy sądownictwa. Wielokrotnie, wyraźnie wspierał reformę wymiaru sprawiedliwości prowadzoną przez rząd i większość sejmową PiS.

 

ZOBACZ: Prezydent: rozważyłbym podpisanie ustawy o związkach partnerskich

 

W Zwoleniu przekonywał o potrzebie utrzymania Izby Dyscyplinarnej w SN. - Próbują nam dzisiaj to nasze prawo do posiadania uczciwego, dobrego wymiaru sprawiedliwości, do jego naprawy, na wszystkie sposoby, odebrać. Nie pozwólmy na to, żeby inni decydowali za nas. My Polacy mamy prawo decydować o sobie samych i swoich sprawach; po to walczyliśmy o demokrację - mówił wówczas prezydent.

 

- Jestem prezydentem RP. Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy - dodał Andrzej Duda.

 

Według sondażu Kantar, który został przeprowadzony na początku stycznia, Duda może liczyć na poparcie 38 proc. badanych. Natomiast zgodnie z sondażem Kantar dla TVN przeprowadzonym pod koniec stycznia Duda mógłby liczyć na 44 proc. poparcie.

 

Kidawa-Błońska chce debaty w drugiej turze

 

Kandydatką PO w nadchodzących wyborach jest natomiast wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Została wyłoniona w prawyborach, które odbyły się w PO w styczniu. Kidawa-Błońska pokonała jedynego kontrkandydata - prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka.

 

W połowie grudnia podczas konwencji krajowej PO w tajnym głosowaniu na Małgorzatę Kidawę-Błońską zagłosowało 345 delegatów, a Jacka Jaśkowiaka poparło 125.

 

Prawybory w PO odbyły się po tym, jak na początku listopada były lider tej partii, były premier i były przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ogłosił, że rezygnuje z kandydowania w wyborach prezydenckich.

 

ZOBACZ: Kidawa-Błońska: to, co robi PiS, to początek wyjścia Polski z Unii Europejskiej

 

Kidawa-Błońska przed kampanią wyborczą wielokrotnie krytykowała obecny rząd za prowadzone reformy wymiaru sprawiedliwości. Wśród priorytetów wymieniała konieczność wybrania nowej Krajowej Rady Sądownictwa oraz "weryfikację" wyboru Julii Przyłębskiej na prezesa TK. Kandydatka PO przekonywała, że chce być prezydentem "godzącym" Polaków.

 

Wyraziła gotowość do debaty z obecnie urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą, ale dopiero gdyby oboje znaleźli się w II turze tegorocznych wyborów. Pod koniec stycznia poinformowała, że ma skompletowany skład sztabu wyborczego. Prezentacja sztabu ma nastąpić w najbliższy czwartek.

 

 

W minionych tygodniach Kidawa-Błońska kontynuowała spotkania z mieszkańcami w całej Polsce. Złożyła również wizytę w Wielkiej Brytanii, gdzie spotkała się z Polonią, przeprowadziła lekcję dotyczącą konstytucji dla uczniów polskiej szkoły oraz odwiedziła Cambridge, gdzie uczestniczyła w Kongresie Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Wielkiej Brytanii.

 

Sondaż Kantar z początku stycznia wskazywał na 20 proc. poparcie badanych dla Kidawy-Błońskiej, natomiast w sondażu Kantar dla TVN z końca stycznia oddanie głosu na kandydatkę PO deklarowało 24 proc. respondentów.

 

Wspólny kandydat Lewicy

 

Kandydatem Lewicy w nadchodzących wyborach prezydenckich jest były prezydent Słupska, lider Wiosny, europoseł Robert Biedroń. Biedroń został wybrany jako wspólny kandydat SLD i swojego rodzimego ugrupowania Wiosny, które dołączyło do SLD, tworząc Nową Lewicę.

 

Na początku stycznia lider SLD Włodzimierz Czarzasty informował, że jego ugrupowanie zgłosi kandydaturę Biedronia. Następnie europosła Nowej Lewicy wsparła także Lewica Razem, a jeden z jej członków Adrian Zandberg podkreślał, że partia zaangażuje się w kampanię Biedronia. Oficjalnie jego kandydatura została ogłoszona w połowie stycznia podczas konwencji w Słupsku.

 

ZOBACZ: Biedroń trzyma kciuki za Konfederację. Liczy, że osłabi Andrzeja Dudę

 

W swoich wystąpieniach Biedroń podkreślał potrzebę podniesienia jakości służby zdrowia i polskiej edukacji. Wyraźnie zaznaczał konieczny - jego zdaniem - rozdział państwa od kościoła, wyrównanie praw kobiet i mężczyzn oraz stawianie na budowę tanich mieszkań. Opowiedział się także za likwidacją CBA i podporządkowanie policji działań antykorupcyjnych.

 

 

Biedroń rozpoczął swoją aktywność od zakładania komitetu poparcia, które mają gromadzić jego sympatyków i działaczy trzech partii, które zdecydowały się go w wyborach prezydenckich wesprzeć. Odwiedził m.in. Słupsk, Lębork i Sopot, a także Wołomin, Piaseczno, Bydgoszcz, Gorzów Wielkopolski i zorganizował spotkanie inaugurujące jego komitet poparcia w Brukseli.

 

Według sondażu Kantar z początku stycznia Biedroń mógłby liczyć na 7 proc. poparcia badanych, a według sondażu Kantar dla TVN z końca stycznia na 8 proc. poparcia.

 

"Pakt dla Polski" Kosiniaka-Kamysza

 

Swój start w wyborach ogłosił również lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, którego wspiera także wchodzący w skład Koalicji Polskiej ruch Kukiz'15. Kosiniak-Kamysz chęć ubiegania się o urząd prezydencki zadeklarował w połowie grudnia w Zakopanem podczas swojego objazdu po całym kraju.

 

Lider ludowców wśród swoich priorytetów wymieniał m.in. potrzebę reformy służby zdrowia. Zapowiedział, że podczas konwencji wyborczej przedstawi swoje propozycje zawarte w "Pakcie dla Polski". Deklarował również, że nie będzie popierał rozwiązań liberalizujących ustawę antyaborcyjną.

 

 

Kosiniak-Kamysz przed oficjalną kampanią zainaugurował objazdem po kraju spotkania z mieszkańcami. Następnie odwiedził m.in. podwarszawski Otwock oraz Grodzisk Mazowiecki, Kielce, Katowice, Limanową czy Łódź.

 

Według sondażu Kantar, który został przeprowadzony na początku stycznia, lider PSL może liczyć na poparcie 4 proc. badanych. Identyczne poparcie dla Kosiniaka-Kamysza uzyskał w sondażu Kantar dla TVN przeprowadzonym pod koniec stycznia.

 

Bosak pokonał 8 kandydatów

 

Ostatnim z kandydatów ugrupowania zasiadającego obecnie w parlamencie jest Krzysztof Bosak, który został wyłoniony w serii prawyborów Konfederacji Wolność i Niepodległość. Bosak zwyciężył w prawyborach, pokonując 8 innych kandydatów, a w ostatniej ich turze Grzegorza Brauna.

 

Formuła prawyborów zakładała 16 okręgowych zjazdów w poszczególnych województwach. Następnie wyboru kandydata dokonało 314 elektorów podczas zjazdu prawyborczego w Warszawie.

 

 

Bosak po zwycięskich prawyborach podkreślał, że w jego programie centralny punkt zajmie "wolność gospodarcza i własność prywatna". Krytykował obecny rząd za "zadłużanie państwa".

 

ZOBACZ: Bosak: jeżeli ZUS nie jest podatkiem, to powinien być dobrowolny

 

Poinformował też, że szefem jego sztabu będzie działacz warszawskiego Ruchu Narodowego Paweł Usiądek. Wśród filarów swojej kampanii wymienił: tradycyjne wartości i obronę interesu narodowego. Bosak poinformował również, że planuje objazd po kraju analogiczny do tego z prawyborów Konfederacji.

 

Poparcie dla Bosaka zgodnie z sondażem Kantar z początku stycznia deklaruje 1 proc. badanych, a zgodnie z sondażem Kantar dla TVN z końca stycznia 3 proc. badanych.

 

Kandydat bezpartyjny

 

Swój start w wyborach zapowiedział również kandydat niezależny, dziennikarz i publicysta Szymon Hołownia. Kandydatem na szefa jego sztabu wyborczego jest były dziennikarz Michał Kobosko.

 

Hołownia przedstawił również swoich współpracowników, wśród których znaleźli się generał Mirosław Różański, która ma koordynować prace zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego i zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi. Z kolei koordynatorem zespołu doradców gospodarczych Hołowni został były dziennikarz i analityk finansowy Piotr Kuczyński.

 

ZOBACZ: Hołownia rozpoczął cykl spotkań #RozmowyPolaków. "Praworządność, bezpieczeństwo, ustrój"

 

Hołownia ogłosił swój start w wyborach podczas spotkania w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Wówczas deklarował chęć "przyjaznego rozdziału Kościoła od państwa". W swoich wystąpieniach zapowiedział także powołanie pełnomocnika ds. ochrony zwierząt i akcentował potrzebę "odpartyjnienia" urzędu prezydenta. Obecnie spotyka się z mieszkańcami Polski w ramach spotkań "#RozmowyPolaków". Odwiedził już m.in. Wrocław, Kielce, Łódź, Bielsko-Białą i Kraków.

 

 

Według sondażu Kantar, który został przeprowadzony na początku stycznia, Hołownia może liczyć na poparcie 6 proc. badanych. Z kolei w sondażu Kantar dla TVN przeprowadzonym pod koniec stycznia Hołownia uzyskał poparcie 9 proc.

 

 

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze