Wielka Brytania po brexicie. Roaming, handel i podróże - co musisz wiedzieć?

Świat
Wielka Brytania po brexicie. Roaming, handel i podróże - co musisz wiedzieć?
PAP/EPA/NEIL HALL
31 stycznia 2020 roku to ostatni dzień, gdy Wielka Brytania jest członkiem Unii Europejskiej

1 lutego rozpocznie się 11-miesięczny okres przejściowy po brexicie, podczas którego Wielka Brytania i Unia Europejska będą porozumiewać się m.in. w kwestiach handlu, szkolnictwa oraz ewentualnego wprowadzenia wiz dla podróżnych. Nowe zasady mogą objąć także opłaty za połączenia telefoniczne i transfer danych na Wyspach.

Co najmniej do końca roku za rozmowy telefoniczne do Wielkiej Brytanii zapłacimy tyle samo, ile za rozmowy w Polsce. Podobnie będzie z wysyłaniem SMS-ów i MMS-ów. Również opłaty za transfer danych nie będą wysokie, a czasem w ogóle ich nie będzie. 

 

Koszt rozmów telefonicznych i przesyłek pocztowych

 

W 2020 r. cennik będzie taki sam, gdy to z Wysp Brytyjskich zadzwonimy lub wyślemy SMS-a do Polski. Nie wiadomo jednak, co stanie się za niecały rok, gdy tymczasowe porozumienie przestanie obowiązywać.

 

Być może sieci komórkowe z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii zrezygnują ze współpracy. Wówczas przyjazd do Londynu wiązałby się z koniecznością kupienia lokalnej karty SIM albo zmiany umowy z operatorem. 

 

ZOBACZ: Szkocki parlament za referendum ws. niepodległości. Skutek brexitu

 

Polacy nie muszą na razie obawiać się również wzrostu opłat za nadawanie paczek za pośrednictwem Poczty Polskiej. Po 1 lutego ceny przesyłek do Wielkiej Brytanii pozostaną na obecnym poziomie. 

 

- Także kwestie celne nie ulegają zmianom - nie będą wymagane w 11-miesięcznym okresie przejściowym deklaracje celne do przesyłek zawierających towary przesyłane do Polski z Wielkiej Brytanii i do tego państwa - wyjaśniła polstanews.pl Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej

 

W tym roku nadal będą ważne m.in. europejskie ubezpieczenie i prawo jazdy

Do końca grudnia wjedziemy na Wyspy bez wiz; w tym celu wystarczą nam paszporty lub dowody osobiste. Po tym czasie brytyjski rząd prawdopodobnie nadal ich nie wprowadzi, gdy będziemy chcieli przebywać w kraju nie dłużej niż 90 dni.

 

Przez najbliższe 11 miesięcy w Wielkiej Brytanii ważne będą również polskie dokumenty - prawo jazdy oraz Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ).

 

W tym samym czasie Londyn i Bruksela ustalą nowe zasady dotyczące współpracy w wielu dziedzinach, m.in. bezpieczeństwa, naukowej czy handlowej. 

 

Wielka niewiadoma, co ze studentami

 

Studenci, którzy rozpoczęli już naukę w Zjednoczonym Królestwie, będą mogli ją kontynuować. Dzisiejsze zasady będą obowiązywać również podczas rekrutacji na pierwszy rok studiów w roku akademickim 2020/2021. 

 

ZOBACZ: Farage "przekonany", że Polska jako następna opuści Unię Europejską

 

Jeżeli jednak Wielka Brytania zdecyduje, że od przyszłego roku studenci z Unii Europejskiej będą przyjmowani na tych samych zasadach, jak obywatele innych innych krajów, studia na brytyjskich uczelniach znacznie zdrożeją. 

 

Nie ma jeszcze porozumienia w sprawie handlu

Nadal nie wiadomo, jak po okresie przejściowym będzie wyglądał handel między państwami Unii a Wyspami Brytyjskimi. "Gdyby nie doszło do uzgodnienia porozumienia handlowego, obie strony będą prowadzić wzajemną wymianę handlową w oparciu o zasady WTO" - poinformowało polskie Ministerstwo Finansów.

 

Oznacza to, że "władze celne państw zrzeszonych w UE będą stosować unijne przepisy dotyczące eksportu i importu towarów ze Zjednoczonego Królestwa zgodnie z zasadami, które dotyczą obecnie krajów trzecich, czyli niebędących członkami UE, z którymi Unia nie zawarła umów handlowych" - dodał resort. 

 

Może to oznaczać wprowadzenie wysokich ceł, których koszty ponosiłyby obie strony. 

 

400 tys. Polaków zagrożonych po brexicie

 

- Umowa wyjścia, którą właśnie ratyfikujemy, gwarantuje Polakom mieszkającym na Wyspach niezmieniony zakres praw gwarantowany na poziomie unijnym, a więc prawo do pobytu, pracy, opieki zdrowotnej, świadczeń społecznych i pełne prawo do swobody podróżowania - powiedział Konrad Szymański, polski minister ds. europejskich. 

 

Dodał, że "do końca roku nie zmieni się literalnie nic w tym obszarze".

 

Jednak Polacy powinni pamiętać, że aby legalnie mieszkać i pracować w Wielkiej Brytanii będą musieli sformalizować swój pobyt. Bez tego pojawią się problemy.

 

- Natomiast ten czas należy wykorzystać do tego, aby uzyskać status osoby osiedlonej. Mamy wciąż 400 tys. Polaków, którzy tego nie zrobili. Jest stosunkowo dużo czasu, ale ja bym nie zwlekał z tą sprawą - mówił Szymański.

 

ZOBACZ: Polacy w Wielkiej Brytanii po brexicie. Jak złożyć wniosek o status osoby osiedlonej

wka/grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze