Koronawirus z Wuhan jest coraz silniejszy. Eksperci o "ryzyku mutacji"

Świat
Koronawirus z Wuhan jest coraz silniejszy. Eksperci o "ryzyku mutacji"
PAP/EPA/WU HONG
Liczba zakażonych koronawirusem ciągle się zwiększa. W niedzielę z chorobą zmagało się ponad 2 tys. osób

Zdolność koronawirusa do przenoszenia się jest coraz silniejsza, a liczba infekcji wywołanych nowym wirusem może nadal rosnąć - poinformował w niedzielę szef chińskiej Państwowej Komisji Zdrowia i Planowania Rodziny, minister Ma Xiaowei. Dodał, że naukowcy nie wiedzą jeszcze, czy wirus może się zmutować.

Inny przedstawiciel komisji przekazał, że wiedza na temat nowego koronawirusa jest dość ograniczona - nie ma bowiem jasności co do źródła choroby - podała agencja Reutera.

 

"Nie mamy jasności co do ryzyka mutacji"

 

Przewodniczący Komisji przekazał, że możliwe, iż patogen pochodził od dzikiego zwierzęcia. Nie mamy jasności co do ryzyka mutacji wirusa - zastrzegł.

 

ZOBACZ: Polscy studenci na obserwacji w szpitalu. Wrócili z Wuhan

 

Minister poinformował, że zmienia się także niebezpieczeństwo, jakie wirus stanowi dla ludzi w różnym wieku, a okres inkubacji wirusa może wynosić od 1 do 14 dni.

 

Chińscy eksperci ustalili również, że nowy koronawirus jest zakaźny podczas inkubacji, co różni go od zespołu ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej SARS, tj. nietypowego zapalenia płuc, które po raz pierwszy pojawiło się w końcu 2002 roku w chińskiej prowincji Guangdong.

 

Chiny zwiększą wysiłki, by zwalczyć koronawirusa

 

Według Ma, wysiłki na rzecz ograniczenia rozprzestrzeniania się zakażenia wirusem zostaną zintensyfikowane. Wskazał, że środki podjęte przez władze w Wuhan odegrały bardzo ważną rolę w zwalczaniu choroby.

 

Eksperci uznali, że jeśli ogłoszone środki zostaną skutecznie wdrożone, eksperci uważają, że rozprzestrzenianie wirusa może zostać powstrzymane.

 

Polski urząd: nie zalecamy podróży do Azji Południowo-Wschodniej

 

W wyniku epidemii koronawirusa w Chinach zmarło 56 osób, a na całym świecie zakażonych jest ponad 2000 osób, w tym głównie w chińskim Wuhan. 

 

ZOBACZ: Przez koronawirusa Pekin odwołuje publiczne imprezy z okazji Nowego Roku

 

Prócz Chin, wirus wykryto także w USA, Francji, Japonii, Korei Południowej, Tajwanu, Singapurze, Tajlandii, Australii, Nepalu, Wietnamie, Makau, Malezji i Kanadzie.

 

 

W sobotę Główny Inspektor Sanitarny opublikował komunikat, w którym, z powodu możliwości zarażenia koronawirusem, nie zaleca podróżowania do Azji Południowo-Wschodniej.

 

"Potwierdzono transmisję wirusa z człowieka na człowieka, ale potrzebnych jest więcej informacji, aby móc w pełni ocenić zakres tego rodzaju transmisji" - napisał GIS.

 

Wydał również zalecenia dla osób podróżujących po Chinach.

  • unikanie miejsc publicznych, zatłoczonych,
  • bezwzględne unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, w szczególności z objawami ze strony układu oddechowego,
  • unikanie odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki,
  • unikanie kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami,
  • ścisłe przestrzeganie zasad higieny rąk – ręce myć często wodą z mydłem lub dezynfekować środkiem na bazie alkoholu,
  • przestrzeganie zasad higieny żywności – jeść tylko w pewnych miejscach, pić wodę konfekcjonowaną

Koronawirus nie dotarł do Polski

 

- Nie mamy w Polsce przypadku, o którym moglibyśmy nawet pomyśleć, że jest to przypadek koronawirusa typu 2019-nCoV - powiedział w Radiu Zet Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny.

 

Dodał, że ten wirus może być groźny dla osób z obniżonym deficytem odpornościowym. 

wka/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze