"Jest mi bardzo przykro". Dyrektor Yad Vashem o nieobecności prezydenta Dudy w Jerozolimie

Świat
"Jest mi bardzo przykro". Dyrektor Yad Vashem o nieobecności prezydenta Dudy w Jerozolimie
PAP/EPA/HEIDI LEVINE / POOL
Na uroczystościach w Jerozolimie nie będzie prezydenta Andrzeja Dudy

W Yad Vashem w Jerozolimie dziś odbędzie się Światowe Forum Holokaustu w ramach obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Na forum nie będzie prezydenta Andrzej Dudy, dla którego nie przewidziano wystąpienia. Dyrektor Yad Vashem wyraził żal z powodu nieobecności polskiego prezydenta. Transmisja z uroczystości w Polsat News i polsatnews.pl o godz. 12:30.

V Światowego Forum Holokaustu odbędzie się w Instytucie Yad Vashem, Światowym Centrum Pamięci o Holokauście. Instytut jest  współorganizatorem wydarzenia. Organizowane jest ono przez Fundację World Holocaust Forum, kierowaną przez dr Mosze Kantora, pod patronatem Prezydenta Izraela, Reuvena "Ruvi" Rivlina. 

 

"Jest mi bardzo przykro"

 

- Jest mi bardzo przykro, że prezydent Andrzej Duda zdecydował się nie przyjeżdżać na V Światowe Forum Holokaustu - powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Yad Vashem w Jerozolimie dyrektor tego instytutu Awner Szalew.

 

- Doszło do niezrozumienia celów, które przyświecają temu wydarzeniu w Yad Vashem w Jerozolimie – dodał.

 

Dyrektor Yad Vashem podkreślił również, że Instytut ma "zwykle dobre relacje z wszelkimi organizacjami w Polsce i powinniśmy kontynuować to w przyszłości".

 

Wspólnie z obecnym na konferencji prasowej Mosze Kantorem, przewodniczącym Fundacji Światowe Forum Holokaustu, życzyli prezydentowi Dudzie powodzenia w organizacji w Polsce 27 stycznia obchodów wyzwolenia Auschwitz.

 

Putin, Macron, Steinmeier

 

W V Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz weźmie udział 46 szefów państw i rządów. Na forum nie przyjedzie prezydent Andrzej Duda, dla którego organizatorzy nie przewidzieli wystąpienia. Podczas forum głos ma zabrać prezydent Izraela Reuven Rivlin, premier tego kraju Benjamin Netanyahu, prezes Fundacji Światowego Forum Holokaustu dr Moshe Kantor, prezydent Rosji Władimir Putin, wiceprezydent USA Mike Pence, prezydent Francji Emmanuel Macron, brytyjski książę Karol, prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier oraz rabin Israel Lau i Avner Shalev z instytutu Yad Vashem. 

 

W związku z trwającym sporem historycznym na linii Warszawa-Moskwa, udzieleniem głosu na forum Putinowi i nieudzieleniem go Dudzie, prezydent RP uznał, że nie pojedzie do Jerozolimy. Polskę będzie reprezentował ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski.

 

"Chciałem oddać hołd tym, którzy zginęli"

 

Główne uroczystości upamiętniające 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz odbędą się 27 stycznia w Polsce w muzeum Auschwitz. Udział w obchodach potwierdziły 54 delegacje państwowe i reprezentujące organizacje międzynarodowe.

 

Prezydent Andrzej Duda zapytany w środę w radiowej Jedynce, co chciał powiedzieć podczas Forum w Jerozolimie, odpowiedział, że prawdę. - Chciałem oddać hołd tym, którzy zginęli, przede wszystkim mówiąc o tym, że spośród 6 mln Żydów, którzy zginęli w Holokauście zamordowani przez Niemcy hitlerowskie, 3 mln to byli polscy obywatele. Więc połowa z tych wszystkich zamordowanych to byli obywatele tamtej II Rzeczpospolitej, która została zniszczona przez rozpoczęcie II wojny światowej przez hitlerowskie Niemcy, do których dołączyła później na mocy paktu Stalin-Hitler sowiecka Rosja. I że Niemcy zbudowali obozy koncentracyjne na ziemiach, które zabrali Polakom i w tych obozach mordowali Żydów z całej Europy (...) Taka jest prawda o zagładzie - powiedział.

 

ZOBACZ: Szczerski: Stany Zjednoczone popierają decyzję Dudy o nieobecności w Jerozolimie

 

Dodał, że podczas uroczystości w Auschwitz będzie mówił o tym samym, z tą różnicą, że będą tam obecni ci, którzy ocaleli. - To jest niezwykle ważne, bo to jest 75. rocznica wyzwolenia obozu, są to osoby, które są w wieku bardzo zaawansowanym. Kto wie, może ostatni raz staną z nami w takiej liczbie w tym straszliwym miejscu i oddadzą hołd tym, którzy zostali pomordowani. Przede wszystkim będą wielkim świadectwem (...) Ta ich obecność ma ogromne, fundamentalne znaczenie i oni są najważniejsi. Nie przywódcy państw, którzy przyjadą, choć oczywiście też są bardzo ważni, i wszyscy inni, którzy przybędą oddać hołd, ale najważniejsi są ci ocalali, bo oni są strażnikami pamięci - mówił.

 

ZOBACZ: "Moja nieobecność w Jerozolimie to protest". Prezydent wyjawił, o czym chciał mówić w Izraelu

 

Podkreślił, że uroczystości w Polsce są faktycznymi obchodami przypadającego na 27 stycznia Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Swoją decyzję, by nie jechać do Jerozolimy, określił jako protest.

pgo/ml/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze