Był ofiarą księdza-pedofila. Chce milionowego zadośćuczynienia

Polska
Był ofiarą księdza-pedofila. Chce milionowego zadośćuczynienia
Polsat News
Mariusz Milewski w marcu ubiegłego roku był gościem programu "Skandaliści" w Polsat News

Miliona złotych zadośćuczynienia od diecezji toruńskiej domaga się w pozwie Mariusz Milewski, który był ofiarą molestowania przez księdza Jarosława P. Duchowny został w 2016 r. prawomocnie skazany przez sąd na trzy lata pozbawienia wolności. O traumatycznych zdarzeniach z przeszłości Milewski opowiadał w programie "Skandaliści" w Polsat News

Milewski poinformował o wniesieniu pozwu do Sądu Okręgowego w czwartek podczas konferencji Stowarzyszenia Polska Laicka w Toruniu.

 

Przypomniał, w 2015 r. trybunał diecezji toruńskiej uniewinnił ks. Jarosława P. Instytucja ta została powołana przez ówczesnego ordynariusza toruńskiego biskupa Andrzeja Suskiego i miała do zbadania nadużyć wobec Milewskiego, gdy miał około 9 lat. 

 

"Ksiądz wiedział, że rodzice nie staną w mojej obronie"

 

O tych zdarzeniach Milewski mówił w marcu w programie "Skandaliści". - Ksiądz molestował mnie dziewięć lat. Dopiero jak miałem 21 lat, jak zacząłem mieszkać w bursie w Grudziądzu, zmieniłem środowisko, zacząłem poznawać świat z zupełnie innej strony, odważyłem się zgłosić tę sprawę w kurii toruńskiej - powiedział. 

 

ZOBACZ: "Myślał, że śpię. Miałem zamknięte oczy, czekałem aż się skończy". Rozmowa z ofiarami księdza pedofila w "Skandalistach"

 

Milewski przyznał w Polsat News, że pochodził z patologicznej rodziny i ks. Jarosław P. wiedział, że jego ofiara "nie ma do kogo się zwrócić".

 

- Wiedział, że moi rodzice nie staną w mojej obronie. Przygotował sobie grunt. Najpierw sprawdził sytuację w domu, a później zrobił to co zrobił - mówił. 

 

Sąd Najwyższy odrzucił kasację Jarosława P.

 

Sąd Rejonowy w Nowym Mieście Lubawskim cztery lata temu skazał Jarosława P. za molestowanie małoletniego Milewskiego między 2000 a 2009 rokiem na trzy lata więzienia.

 

Według Milewskiego wyrok uprawomocnił się w 2017 r., a od 2018 r. ks. Jarosław P. odbywa wyrok. W zeszłym roku Sąd Najwyższy nie uwzględnił kasacji wniesionej przez skazanego.

 

ZOBACZ: Ksiądz z dolnośląskiej parafii podejrzany o pedofilię. Prokuraturę zawiadomiła kuria

 

Zdaniem ofiary Jarosława P., gdy ksiądz miał przedstawione prokuratorskie zarzuty, został przeniesiony z parafii w Ostrowitem koło Jabłonowa Pomorskiego do rodzinnej parafii w Pucku.

 

Milewski: kuria nie poczuwa się do odpowiedzialności

 

Milewski poinformował też, że z odpowiedzi na jego pozew wynika, że kuria nie poczuwa się do odpowiedzialności, uważając, że postępowanie Jarosława P. obciąża księdza, a nie instytucje kościelne.

 

Rozprawa przed Sądem Okręgowym w Toruniu z powództwa Milewskiego odbędzie się 12 marca.

wka/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze