Koronawirus z Chin dotarł do USA

Świat
Koronawirus z Chin dotarł do USA
PAP/EPA/WU HONG
Do tej pory w Chinach stwierdzono ponad 275 przypadków zakażenia nowo zidentyfikowanym koronawirusem powodującym tę chorobę oraz sześć spowodowanych nią zgonów

Zamieszkały w stanie Waszyngton trzydziestokilkuletni mężczyzna, który niedawno przebywał za granicą, jest pierwszym wykrytym w USA nosicielem nowego niebezpiecznego koronawirusa pochodzącego z Chin - podały we wtorek amerykańskie władze sanitarne.

Według nich mężczyzna powrócił w środę z podróży do Wuhanu w Chinach, gdzie pojawił się koronawirus. Przebywa obecnie w szpitalu w Everett koło Seattle, a jego stan jest dobry.

 

Jak zaznaczono, mężczyzny, który zgłosił się po pomoc lekarską w niedzielę w związku z objawami chorobowymi, nie uważa się za źródło zagrożenia zdrowotnego dla personelu medycznego ani innych osób.

 

ZOBACZ: Groźny wirus z Chin. Zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego

 

Wcześniej dotarł do Tajlandii, Japonii i Korei Południowej

 

Poza Chinami nowy koronawirus został już wykryty również w Tajlandii, Japonii i Korei Południowej.

 

W grudniu chińscy lekarze zaczęli mieć do czynienia z nowym typem zapalenia płuc u osób, odwiedzających targowisko w Wuhanie. Do tej pory w Chinach stwierdzono ponad 275 przypadków zakażenia nowo zidentyfikowanym koronawirusem powodującym tę chorobę oraz sześć spowodowanych nią zgonów.

 

ZOBACZ: Koronawirus w Australii? "Czekamy na wyniki"

 

Czy jest tak groźny jak SARS i MERS?

 

Jak informowały chińskie media, badania laboratoryjne wykluczyły, by chodziło tu o koronawirusy wywołujące znane już choroby, jak SARS (zespół ostrej niewydolności oddechowej), MERS (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej), grypa czy ptasia grypa.

 

Na razie nowy koronawirus nie wydaje się być tak śmiertelnie groźny jak SARS i MERS, ale wirusy mogą czasami przekształcać się przez mutację w formy bardziej niebezpieczne.

ms/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze