Wirus ptasiej grypy w Polsce. Zlikwidowano już ok. 200 tys. ptaków

Polska
Wirus ptasiej grypy w Polsce. Zlikwidowano już ok. 200 tys. ptaków
PAP/Tomasz Wojtasik
Do tej pory stwierdzono 9 ognisk choroby: osiem w woj. lubelskim i jedno w woj. wielkopolskim.

- Nie wiadomo, w jaki sposób do polskich ferm drobiu dostał się wirus grypy ptaków. Do tej pory stwierdzono dziewięć ognisk choroby. Zostało już zlikwidowane ok. 200 tys. ptaków - poinformował w środę wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński.

Wysoce zjadliwą grypę ptaków (podtyp H5N8) wykryto w Polsce 31 grudnia 2019 r. w gospodarstwie, gdzie znajdowało się ponad 12 tys. indyków, w gminie Uścimów w powiecie lubartowskim w województwie lubelskim. Do tej pory stwierdzono 9 ognisk tej choroby: osiem w woj. lubelskim (w powiecie lubartowskim) i jedno w woj. wielkopolskim (powiat Ostrów Wielkopolski).

 

Jak mówił Giżyński, gdy grypa ptaków wystąpiła w Polsce poprzednim razem (na przełomie 2016 i 2017 r.) wiadomo było, że zaczęła się ona od dzikich ptaków, a potem "drogą naturalną" zaraziły się ptaki hodowlane. Obecnie nie wiadomo, co jest przyczyną zarażenia drobiu. - Nie ma żadnych udowodnionych sytuacji, by ptaki przelotne, padłe, były powodem przedostania się tego wirusa do hodowli - podkreślił wiceminister. Dodał, że dotyczy to zarówno przypadku w woj. lubelskim, jak i w Wielkopolsce.

 

- Wirus zaatakował wieś hodowlaną (Stary Uścimów), gdzie jest 100 tys. indyków, podobnie było w Wielkopolsce, gdzie zaatakował powiat Ostrów Wielkopolski, gdzie jest 1 mln kur - mówił. Podkreślił, że od kilku dni, dzięki sprawnej pracy służb weterynaryjnych, na szczęście nie ma następnych ognisk tej choroby.

 

ZOBACZ: Kolejne dwa ogniska ptasiej grypy. Znowu w Lubelskiem

 

Wirus ginie od detergentów i mydła

 

Wiceminister zaznaczył, że sprawa zarażania wirusem drobiu jest badana, kompetencje do tego mają właściwe organy państwa. Tłumaczył, że wyjaśnienie tej sprawy jest bardzo istotne, gdyż poznanie źródła zakażenia ułatwia likwidację choroby.

 

- Podczas poprzedniej epidemii grypy ptaków w naszym kraju zutylizowano ok. 5,5 mln ptaków, w tej - mamy już zutylizowanych ponad 200 tys. ptaków. Jednocześnie pracujemy prewencyjne, by wyprzedzić pojawienie się następnych ognisk - wyjaśnił wiceszef resortu rolnictwa.

 

Giżyński zaznaczył, że wirus jest bardzo "zjadliwy" jeżeli chodzi o drób, bo skutecznie zabija ptaki, ale natychmiast ginie w temperaturze 70 stopni Celsjusza; pada także od detergentów i mydła, stąd przestrzeganie zasad higieny i czystości zabezpiecza przed grypą ptaków. Podkreślił, że wszystkie badania zrobione na świecie w ostatnich dziesięciu latach, solidnie i szczegółowo udokumentowane, dotyczące wirusa grypy ptaków, poświadczają brak jakiegokolwiek zarażania nim człowieka.

 

Giżyński zauważył, że wystąpienie w Polsce grypy niesie konsekwencje dla branży drobiarskiej, głównie w postaci ograniczenia eksportu. Zaznaczył, że Polska jest liderem w produkcji drobiu w Europie, a także skutecznie sprzedaje swoją produkcję także na rynkach pozaunijnych. Poinformował, że część krajów wstrzymała bądź ograniczyła import drobiu, m.in. jest to Hongkong, Singapur, RPA, Chiny, Japonia. Ukraina i Białoruś stosują zasady regionalizacji, czyli będą importować polski drób, tylko z wyłączeniem województw: lubelskiego i wielkopolskiego.

 

Około 90 proc. polskiego drobiu trafia na unijny rynek

 

Polska jest największym producentem drobiu w UE z udziałem sięgającym 17 proc. (wg danych z 2017 r.) i jednym z 10 największych światowych producentów drobiu m.in. po Stanach Zjednoczonych, Chinach i Brazylii.

 

Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w 2018 r. produkcja mięsa drobiowego wyniosła 2,9 mln ton i była o 4,3 proc. wyższa niż w poprzednim roku. W 2018 r. wywóz mięsa drobiowego wzrósł o 13,5 proc. do ok. 1,4 mln ton. Szacuje się, że w 2019 r. produkcja mogła wynieść 3,2 mln ton, a eksport zwiększy się o ok. 10 proc. Wywóz drobiu będzie stanowił ok. 44 proc. produkcji tego sektora, głównie wywożone jest mięso surowe kurczaków.

 

Około 90 proc. polskiego drobiu trafia na unijny rynek, głównie do Niemiec. Największym odbiorcą kurczaków z krajów pozaunijnych jest Ukraina i Hongkong.

zdr/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie