200 tys. podpisów za "STOP 447". Rzeczniczka PiS: zgłaszanie tych projektów jest bezsensowne

Polska
200 tys. podpisów za "STOP 447". Rzeczniczka PiS: zgłaszanie tych projektów jest bezsensowne
Polsat News
Czerwińska podkreśliła, że "Polska żadnych zobowiązań nie ma".

- Zgłaszanie obecnie jakichś projektów "anty-447" jest bezsensowne - oceniła w komentarzu rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Jak podkreśliła, tylko "większość parlamentarna i rząd PiS są gwarantem, że jakiekolwiek próby działań na szkodę Polski i polskich obywateli będą nieskuteczne".

Zebrano 200 tys. podpisów poparcia pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą "STOP 447", która ma zabezpieczyć Polskę przed roszczeniami żydowskimi dotyczącymi mienia bezspadkowego oraz penalizować działania zmierzające do ich zaspokojenia - poinformował w poniedziałek prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości i pełnomocnik Komitetu OIU Robert Bąkiewicz.

 

ZOBACZ: "Czytamy po polsku". Zobacz, jak marszałek przeczytał nazwę ustawy Just Act 447

 

- Posługując się nomenklaturą pokerową możemy powiedzieć: "sprawdzamy", panie Jarosławie Kaczyński. Chcemy wiedzieć, na kogo Polacy, patrioci, mają głosować w drugiej turze wyborów prezydenckich, czy faktycznie na "dobrą zmianę", lepszą zmianę, która ma nam dać pięknie rozwijającą się Polskę, wspaniały kraj, który dba o własne interesy - zaznaczył Bąkiewicz.

 

"Sprawa całkowicie uregulowana"

 

Czerwińska podkreśliła, że "Polska żadnych zobowiązań nie ma". - I to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i z punktu widzenia elementarnej moralności i sprawiedliwości - dodała. - Nie jesteśmy nikomu nic winni - oświadczyła rzeczniczka PiS. Natomiast - jak dodała - "twierdzenie, że mamy płacić za Niemców, to ohydne zamienianie ofiary i kata miejscami".

 

- Sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest całkowicie uregulowana. Od blisko 60 lat mamy podpisaną w tej sprawie z Amerykanami umowę. Polska jest pod tym względem całkowicie bezpieczna - zapewniła.

 

ZOBACZ: Kukiz wnioskuje, by Sejm na najbliższym posiedzeniu zajął się projektem ustawy Anty-447

 

Zwróciła uwagę, że "różne środowiska starają się wykorzystać cynicznie tę sprawę i wprowadzają opinię publiczną w błąd". - Jest prowadzona gra wokół problematyki dotyczącej restytucji mienia. To próba sztucznego rozdmuchiwania nieistniejącego problemu oraz dawanie możliwości atakowania Polski - stwierdziła.

 

Według Czerwińskiej, "zgłaszanie obecnie jakichś projektów anty-447 jest bezsensowne". - Każda ustawa może zostać zmieniona, jeśli taka będzie wola Sejmu. Jedynie większość parlamentarna i rząd PiS są gwarantem, że jakiekolwiek próby działań na szkodę Polski i polskich obywateli będą nieskuteczne - podkreśliła.

 

"Państwo polskie przestanie istnieć"

 

Przyjęta przez Kongres USA i podpisana w maju 2018 r. przez prezydenta Trumpa ustawa o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST Act, potocznie zwana ustawą 447), dotyczy zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom.


W projekcie ustawy "STOP 447" zaproponowano wprowadzenie zakazu podejmowania "jakichkolwiek działań zmierzających do zaspokojenia" roszczeń, co miałoby być zagrożone karą od 3 do 25 lat więzienia.


- Wypłata roszczeń doprowadzi do sytuacji, w której państwo polskie de facto przestanie istnieć. Być może będzie polska flaga, będzie hymn, ale potężnym majątkiem będzie dysponował ktoś narzucony przez organizacje żydowskie - mówił Bąkiewicz.

 

ZOBACZ: Ustawa 447 a budowa Fort Trump. "Rząd handluje żydowskimi roszczeniami"


Jeżeli projekt OIU zostanie prawidłowo wniesiony, marszałek Sejmu kieruje go na pierwsze czytanie w Sejmie. W przypadku, kiedy są wątpliwości, co do prawidłowości złożenia wymaganej liczby podpisów obywateli, marszałek Sejmu zwraca się do Polskiej Komisji Wyborczej o stwierdzenie, czy została złożona wymagana liczna podpisów.

 

Jeśli po sprawdzeniu liczba prawidłowo złożonych podpisów jest mniejsza niż wymagane 100 tys., marszałek Sejmu odmawia nadania biegu projektowi ustawy.

 

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy przeprowadza się w terminie 3 miesięcy od daty wniesienia projektu ustawy do marszałka Sejmu.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze