PSL wyłamie się z senackiej koalicji. "Ten projekt jest potrzebny"

Polska
PSL wyłamie się z senackiej koalicji. "Ten projekt jest potrzebny"
PAP/Przemysław Piątkowski
Lider PSL zapowiedział, że senatorowie partii poprą specustawę dot. ASF.

PSL poprze w Senacie specustawę ws. zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF) - zadeklarował w czwartek lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Ta ustawa jest potrzebna, rolnicy na nią czekają - podkreślił.

Lider ludowców był pytany w czwartek w rozmowie z radiem RMF FM, czy PSL zagłosuje w Senacie, podobnie jak to zrobiło w Sejmie, za specustawą ws. zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF).


- Tak. Od początku mówiłem, (PSL będzie - red.) za dobrymi projektami, ważnymi, które są potrzebne. Ten projekt jest potrzebny, rolnicy na niego czekają. ASF rozlewa się po kraju, doszedł w woj. wielkopolskiego, lubuskiego, czyli obejmuje już nie tylko wschodnią część naszej ojczyzny, ale też województwa zachodnie - mówił szef ludowców.

 

ZOBACZ: "Co się z Europą dzieje, że chronimy dziką świnię, a lekceważmy życie poczęte w łonie kobiety?"


Jak dodał, są trzy rzeczy, które muszą być wykonane, by powstrzymać rozprzestrzenianie się ASF: bioasekuracja, odnajdywanie padłych dzików i depopulacja dzików.


Afrykański pomór świń, na który choruje trzoda chlewna, występuje w Polsce od lutego 2014 r. Do niedawna choroba była notowana we wschodnich województwach Polski. W listopadzie 2019 r. wirus znaleziono u padłego dzika w województwie lubuskim. W sumie wykryto kilka przypadków chorych dzików w woj. lubuskim i jeden w woj. wielkopolskim oraz dwa w woj. dolnośląskim.

 

Zakaz blokowania polowań


Specustawę ws. zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF) Sejm uchwalił 20 grudnia 2019 r. Wtedy przeciw głosowało 122 posłów KO i 42 posłów Lewicy. 25 posłów PSL-Kukiz'15 było "za", jeden wstrzymał się od głosu.

 

 

 

Ustawa powstała m.in. z powodu przeniesienia się wirusa ASF do Zachodniej Polski. Zmienia ona zapisy w kilku innych ustawach i ma ułatwić zwalczanie tej choroby przede wszystkim poprzez wybijanie dzików i zwiększenie bioasekuracji.


Przepisy zakładają m.in. zakaz blokowania polowań, odstrzał sanitarny dzikich zwierząt m.in. przez policjantów, strażaków, pograniczników i żołnierzy, możliwość budowy niecek dezynfekcyjnych bez konieczności uzyskania pozwoleń, wykorzystanie Funduszu Leśnego do budowy ogrodzeń oraz konieczność przestrzegania bioasekuracji przez uczestników polowań.

 

ZOBACZ: GDDKiA przeciwdziała występowaniu ASF. Zamyka przejścia dla zwierząt wzdłuż autostrad


Ustawa ponadto upoważnia wojewodę do wydania polecenia nadleśniczemu wykonania na określonym obszarze ogrodzeń ograniczających lub zatrzymujących migrację dzików z terenów leśnych. Wprowadza możliwość karania zarządców dróg publicznych, który - wbrew nakazowi powiatowego lekarza weterynarii lub wojewody - nie zamkną znajdujących się w pasach drogowych przejść dla zwierząt lub nie buduje ogrodzeń.


Nad specustawą ws. ASF trafi obraduje na obecnym posiedzeniu Senat. Tydzień temu w czwartek senackie komisje rolnictwa oraz środowiska rekomendowały przyjęcie jej przez Senat bez poprawek.

 

"Głos społeczny został odstrzelony"

 

Senatorowie opozycji zwracali uwagę m.in. na zbyt szybkie tempo jej procedowania w Sejmie, na przeznaczanie zbyt małych środków na walkę z chorobą i brak systemu rekompensat dla samorządów za budowę płotów zabezpieczających przed jej rozprzestrzenianiem się.

 

Opozycja zgłosiła 14 wniosków mniejszości. Wnioski opozycji dotyczą m.in. tego, by rolnikom, którzy hodują do 50 szt. trzody chlewnej zwracać koszty bioasekuracji i by więcej środków poszło na poszukiwanie padłych na ASF dzików.

 

 

 

- Głos społeczny został odstrzelony - mówił obecny na posiedzeniu komisji Radosław Ślusarczyk ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

 

- To kolejna ustawa przepychana na siłę bez debaty naukowej, bez konsultacji społecznych, choć dotyczy także ograniczenia praw obywatelskich w korzystaniu z dobra wspólnego, jakim są lasy. Ustawa przygotowana przez Ministra Rolnictwa, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, nie rozwiązuje problemu ASF, to działanie pozorowane i mydlenie oczu. Projekt ma poważne braki i nadużycia. Nie wspiera rolnictwa, lecz załatwia przywileje dla myśliwych - mówił Ślusarczyk.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze