Łomżyńska "afera śmieciowa". Czy miasto zwróci mieszkańcom półtora miliona złotych?

Polska
Łomżyńska "afera śmieciowa". Czy miasto zwróci mieszkańcom półtora miliona złotych?
Polsat News
Rada Miejska Łomży przyjęła w sierpniu 2019 uchwałę wprowadzającą drastycznie wysokie opłaty za śmieci

Łomżyński ratusz zataił przed radą miejską informację o skardze złożonej przez mieszkankę w sprawie uchwały podwyższającej opłaty za gospodarowanie odpadami - donosi lokalny portal 4lomza.pl. W grudniu WSA w Białymstoku skarżoną uchwałę unieważnił. O sprawie i wyroku radni mieli dowiedzieć się dopiero z publikacji portalu. Po uprawomocnieniu decyzji sądu straty miasta mogą przekroczyć 1,3 mln zł.

Radny Jan Olszewski (PiS) do końca 2019 roku pełnił funkcję przewodniczącego rady miejskiej, a Dariusz Domasiewicz (Przyjazna Łomża) do 30 października był jego zastępcą. Obaj twierdzą, że zatajono przed nimi informację o skardze złożonej przez jedną z mieszkanek Łomży w sprawie kontrowersyjnej uchwały. Mieli nie wiedzieć też o wyroku wydanym w połowie grudnia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku.

 

Kierowniczka biura rady miejskiej twierdzi natomiast, że przekazała Olszewskiemu pismo informujące o skardze. - Pismo włożyłam do teczki przewodniczącego, który zabrał ją na dyżur. Dlaczego nie odczytał skargi, tego nie wiem - cytuje jej wypowiedź portal mylomza.pl, który informuje także, że prezydent miasta zamierza wyciągnąć konsekwencje służbowe wobec osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację.

 

Najwyższe ceny w kraju przyjęte w 5 minut i z błędami

 

Kłopoty z uchwałą dotyczącą opłat za śmieci zaczęły się w lipcu 2019 roku, kiedy rada miejska przyjęła jej pierwszą wersję. Została ona jednak unieważniona 6 sierpnia na posiedzeniu Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Białymstoku. W wyniku narady ustalono m.in., że treść uchwały narusza zasady prawidłowej legislacji, ponieważ "przyjęto zwolnienie z opłaty, z którego nie można skorzystać od daty jego wprowadzenia". Zwrócono także uwagę na błędy redakcyjne, które uniemożliwiały precyzyjną i jednoznaczną interpretację wprowadzanych przepisów.

 

ZOBACZ: Opole bez umowy na wywóz odpadów zmieszanych. Możliwe kolejne podwyżki

 

W rezultacie tej decyzji 14 sierpnia zwołano nadzwyczajną, "ekspresową" sesję Rady Miejskiej Łomży, podczas której bez dodatkowej dyskusji przyjęto trzy nowe uchwały. Według publikacji 4lomza.pl, sesja ta była "najkrótszą w historii". Uchwała dotycząca opłat za śmieci "wprowadzała horrendalnie wysoką podwyżkę na 2019 rok i nieco niższe opłaty od 1 stycznia 2020 roku". Opłaty w gospodarstwach jednoosobowych wzrosły na jej mocy najbardziej drastycznie, bo blisko dwukrotnie, "osiągając najwyższe ceny w kraju".

 

Skarga mieszkanki i "tajny" wyrok WSA

 

13 września do łomżyńskiego ratusza wpłynęła informacja o skardze mieszkanki w sprawie uchwały przyjętej w sierpniu. 18 grudnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku skargę tę rozpatrzył, orzekając nieważność skarżonej uchwały. Według sądu przepisy były sformułowane w sposób nieprecyzyjny i niezgodny z obowiązującymi ustawami.

 

"Przede wszystkim wskazać należy, iż z treści uchwały wynika, iż gmina przyjęła dwie kategorie opłat za gospodarowanie odpadami: ogólną i selektywną, dodatkowo jeszcze dzieląc je na zabudowę wielorodzinną, jednorodzinną i gospodarstwa jednoosobowe w zabudowie jedno i wielorodzinnej" - orzekł sąd. Taka konstrukcja ma naruszać przepisy ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

 

ZOBACZ: Statystyczny Polak zużywa rocznie 160 kg opakowań

 

Sąd zwrócił również uwagę na to, że w zaskarżonej uchwale zabrakło zapisu dotyczącego częściowego zwolnienia z opłat za gospodarowanie odpadami mieszkańców kompostujących bioodpady w kompostowniku przydomowym. Oprócz tego wytknięto autorom uchwały błędy redakcyjne i ogólny niejasny wydźwięk przepisów.

 

WSA zasądził od Rady Miejskiej Łomży na rzecz skarżącej kwotę 780 złotych jako zwrot kosztów postępowania sądowego.

 

Zaskarżono radę, ale mecenasa wysłał prezydent

 

Jak wynika z ustaleń 4lomza.pl, Radę Miejską Łomży przed WSA w Białymstoku reprezentował mecenas Mieczysław Jagielak, radca prawny Urzędu Miejskiego w Łomży. Pełnomocnictwa dla niego miał podpisać prezydent miasta, Mariusz Chrzanowski.

 

Portal opublikował informację o wyroku WSA w poniedziałek. - Gdyby taka informacja nie ukazała się na 4lomza.pl, ani pan przewodniczący, ani ja, do dzisiaj byśmy o tym nie wiedzieli - mówił w poniedziałek Dariusz Domasiewicz, były wiceprzewodniczący rady.

 

- Wszystkie pisma, która wpływały do biura rady miejskiej i trafiały do mnie, były przekierowywane na posiedzenia Rady Miejskiej Łomży i ta procedura była zachowana do ostatniego posiedzenia, kiedy byłem jeszcze przewodniczącym - mówił natomiast cytowany przez 4lomza.pl radny Jan Olszewski.

 

ZOBACZ: Policja odkryła narkotyki przechowywane w szpitalu MSWiA w Białymstoku

 

Stwierdził przy tym, że choć na piśmie informującym o wniesieniu skargi do WSA w Białymstoku przeciwko Radzie Miejskiej Łomży jako data wpłynięcia widnieje 13 września 2019, on sam otrzymał je dopiero po publikacji portalu. - Dlaczego to pismo zostało ukryte, to trudno mi się wypowiadać - mówił Olszewski.

 

- Wyrok WSA był 18 grudnia, do tej pory (13 stycznia 2020) takiej informacji jako rada miejska nie otrzymaliśmy, choć do 30 grudnia byłem jej przewodniczącym - podkreślał Olszewski.


- Może ktoś powiedzieć, że pismo się gdzieś zawieruszyło, natomiast my mówimy o sprawie przed sądem, która miała miejsce i którą miasto Łomża przegrało - dodał radny Domasiewicz. Zwrócił także uwagę, że sąd zasądził na rzecz mieszkanki zwrot kosztów postępowania sądowego właśnie od rady miejskiej. - No to kto ma te koszty zapłacić, jeżeli my nawet o sprawie nie wiemy? - pytał radny.

 

Czy miasto odda mieszkańcom półtora miliona?

 

Po publikacji portalu radni przekazali prezydentowi miasta szereg pytań, m.in. o to, czy po uprawomocnieniu się wyroku mieszkańcom Łomży będzie przysługiwał zwrot nadpłaconych kwot wraz z odsetkami. Prezydent Chrzanowski jak dotąd nie odniósł się publicznie do żadnej z kwestii.

 

- Prawomocne stwierdzenie nieważności uchwały wyeliminuje ją z obrotu prawnego tworząc stan, w jakim uznane za nieważne postanowienia należy traktować jako przepisy, które nigdy nie weszły do obrotu prawnego - przyznał Łukasz Czech z łomżyńskiego ratusza cytowany przez 4lomza.pl.

 

Według pobieżnych obliczeń portalu, w ciągu 4 miesięcy obowiązywania uchwały-bubla mieszkańcy zapłacili za śmieci o ponad 1,3 mln zł więcej, niż wynikałoby ze stawek obowiązujących przed jej przyjęciem. "Czy te pieniądze, po uprawomocnieniu się wyroku, trzeba będzie zwrócić mieszkańcom, o tym nikt nie chce jednoznacznie się wypowiedzieć" - donosi redakcja.

 

ZOBACZ: W warsztacie ciepło, a piec odcięty od gazu. Działał za to system na zużyty olej silnikowy

 

- Na dzień dzisiejszy orzeczenie WSA jest nieprawomocne - podkreślał Łukasz Czech. - Do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w tej sprawie nie można odpowiedzialnie oszacować ewentualnych skutków finansowych utrzymania wyroku w mocy, gdyż próba spekulacji w tym zakresie byłaby obarczona zbyt dużym ryzykiem błędu - dodał.

 

Prezydent Chrzanowski zatrudni koordynatora radców prawnych

 

W środę, czyli dwa dni po publikacji 4lomza.pl, prezydent Chrzanowski ogłosił nabór na stanowisko koordynatora radców prawnych urzędu miasta. - Zasadne jest wzmocnienie obsługi prawnej, bo pracownicy urzędu czy radni muszą mieć pewność, że procedowane przepisy są zgodne z prawem - powiedział Chrzanowski w rozmowie z portalem mylomza.pl.

 

Po unieważnieniu sierpniowej uchwały łomżyński ratusz przyspieszył prace nad nowymi przepisami. Jak informuje 4lomza.pl, od kilku miesięcy władze miasta opracowują je w tajemnicy. "Prezydent Mariusz Chrzanowski nie zgodził się na protokołowanie obrad gremium, które sam powołał, a jego członkowie zostali zobowiązani do zachowania w poufności wszelkich materiałów, jakie są im okazywane" - donosi 4lomza.

 

"Decyzja mecenasa"

 

Mylomza.pl natomiast przedstawia inny bieg wydarzeń. "Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że sporządzona przez jednego z urzędowych radców treść odpowiedzi na skargę nie była konsultowana z władzami miasta ani z naczelnikiem Wydziału Gospodarki Komunalnej. Prowadzący sprawę mecenas podjął decyzję, aby o treści wyroku poinformować odpowiedzialnego za gospodarowanie odpadami zastępcę prezydenta oraz naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej dopiero po otrzymaniu uzasadnienia wyroku, kiedy będą znane przesłanki stwierdzenia nieważności podjętej przez radę uchwały" - informuje portal.

 

ZOBACZ: Skontrolowali składowiska śmieci. Nieprawidłowości na 2/3 z nich

 

Uzasadnienie to otrzymano 9 stycznia, a do tego czasu nikt z władz miasta nie był informowany o toczącym się postępowaniu. Następnego dnia pismo miało zostać przekazane radnym.

 

Mylomza.pl informuje także, że prezydent Chrzanowski zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację.

bia/grz/ 4lomza.pl, mylomza.pl, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze