Europosłowie o drugiej wojnie światowej: Polska była ofiarą, nie sprawcą

Polska
Europosłowie o drugiej wojnie światowej: Polska była ofiarą, nie sprawcą
Polsat News
Leszek Miller podczas debaty na temat II wojny światowej

- Polska była ofiarą, a nie sprawcą II wojny światowej, a współodpowiedzialność za wywołanie konfliktu ponosi Rosja - mówili w środę europosłowie podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat rosyjskich manipulacji historycznych. - Pojawiające się próby fałszowania historii wymagają zdecydowanego sprzeciwu - zaznaczył Leszek Miller. Podobnego zdania była wiceprzewodnicząca KE Věra Jourová.

W debacie, którą sprowokowały wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina, w których zrzucał część odpowiedzialności za drugą wojnę światową na Polskę, wzięło udział ponad pół setki eurodeputowanych. Zdecydowana większość wskazywała na rosyjską współodpowiedzialność za wywołanie konfliktu poprzez zawarcie paktu Ribbentrop-Mołotow.

 

"To przestępstwo przeciwko ludzkości"

 

 

Jako pierwszy zabrał głos niemiecki polityk Manfred Weber z Europejskiej Partii Ludowej.

 

- Nazistowskie Niemcy wyrządziły ogromną krzywdę. Każda strona uznaje winę mojego kraju, ale każdy polityk w Europie i poza nią również musi wziąć na siebie odpowiedzialność nieigrania z historią. Nie można, nie powinno się pisać historii na nowo - mówił.

 

ZOBACZ: Bielan: ataki Putina to reakcja na sukcesy polskiej dyplomacji

 

Dodał, że "pakt Ribbentrop-Mołotow był początkiem cierpienia milionów istnień".

 

- To przestępstwo przeciwko ludzkości, pokojowi i demokracji. Ponad 80 lat po jego podpisaniu mówimy - nigdy więcej. Musimy dbać teraz o demokrację w krajach Europy Środkowo-Wschodniej - zakończył.

 

 

"Rolą Komisji jest mówić o faktach"

 

Solidarność z Polską w związku z atakami Rosji wyraziła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Věra Jourová.

 

- Już sławny cytat brzmi - każdy ma prawo do własnego zdania, a nie do własnych faktów. Rolą Komisji Europejskiej jest mówić o faktach. Komisja Europejska w pełni odrzuca wszelkie fałszywe twierdzenia, które próbują zniekształcać historię II wojny światowej lub przedstawiać ofiary, takie jak Polska, jako sprawców - podkreśliła czeska polityk.

 

- Komisja Europejska nie będzie tolerować ataków na Polskę i jest w pełni solidarna z tym narodem - dodała Jourová.

 

Przyznała przy tym, że historia jest złożona i nie wolno też zapominać o roli żołnierzy sowieckich podczas kluczowego momentu wojny, gdy Józef Stalin i Adolf Hitler stali się wrogami. Jak podkreślała to właśnie żołnierze sowieccy wypchnęli nazistów z Europy Środkowo-Wschodniej i wyzwolili obóz zagłady Auschwitz-Birkenau.

 

Jourova przestrzegała, że zniekształcanie faktów historycznych to zagrożenie dla społeczeństw demokratycznych.

 

- Sojusz niemiecko-sowiecki umożliwił atak na Polskę przez nazistowskie Niemcy 1 września 1939 roku, a następnie wojska sowieckie 17 września. Wydarzenia te zapoczątkowały drugą wojnę światową - to fakty - zaznaczyła wiceszefowa KE.

 

"ZSRR jest współodpowiedzialny za wywołanie II wojny światowej"

 

O odpowiedzialności Rosji i pakcie Ribbentrop-Mołotow mówiła też łotewska eurodeputowana Sandra Kalniete z Europejskiej Partii Ludowej.

 

- Związek Sowiecki jest współodpowiedzialny za wywołanie II wojny światowej - podkreśliła.

 

 

Przeciwko zamianie ról katów i ofiar protestował niemiecki eurodeputowany Reinhard Bütikofer.

 

- Ten rodzaj konwersji, przerzucanie winy historycznej może stać się pierwszym krokiem do identyfikacji celów dla agresji. UE powinna być czujna - apelował.

 

"Hitler oskarżał Żydów o wywołanie II wojny światowej"

 

Europosłanka PiS Anna Fotyga mówiła, że od samego początku obie strony paktu Ribbentrop-Mołotow posługiwały się kłamstwami, oszustwami, oszczerczymi kampaniami, by zdyskredytować swoich oponentów i swoje ofiary.

 

- Dokonując Holokaustu, Hitler oskarżał Żydów, że to oni wywołali II wojnę światową - wskazywała była minister spraw zagranicznych. Jak zaznaczyła, Putin w swojej oszczerczej kampanii wobec Polski i innych państw posługuje się dokładnie tymi samymi metodami, które były stosowane przez Hitlera i Stalina.

 

ZOBACZ: Komorowski: Putin znakomicie wyczuł, że Polska jest dziś osłabiona

 

Podziękowała również tym, którzy głosowali za przyjęciem wrześniowej rezolucji dotyczącej wybuchu II wojny światowej.

 

 

"Tej solidarności potrzebujemy"

 

Szef delegacji PO w PE Andrzej Halicki, który zainicjował dyskusję dziękował za okazaną solidarność.

 

- Tej solidarności naprawdę potrzebujemy. Chciałem podziękować Radzie, pani komisarz za bardzo jednoznaczny głos, bo musimy być razem, gdy podejmowane są próby fałszowania historii - oświadczył eurodeputowany.

 

Jak podkreślił cała debata nie jest o historii, ale o bezpieczeństwie, bo ci, którzy chcą akceptować totalitaryzmy, czy to stalinowski, czy nazistowski, sami chcą budować rządy autorytarne i wykorzystywać je na zgubę milionów Europejczyków.

 

 

ZOBACZ: "Wypowiedzi Putina zakłamują prawdę historyczną". Duda na posiedzeniu Rady Gabinetowej

 

"Insynuacje z Moskwy to przejaw złej woli i arogancji"

 

Były premier Leszek Miller (SLD) wskazywał, że, gdy 30 lat temu Zjazd Deputowanych Ludowych ZSRR potępił pakt Ribbentrop-Mołotow, który Stalin określił jako "krwią scementowaną przyjaźń" pomiędzy dwoma krajami, wydawało się, że ten rozdział historii jest zamknięty.

 

- Dziś następuje próba rewizji tamtych ocen, w tym także fałszowania prawdy historycznej w odniesieniu do Polski. Udział mojego kraju w walce przeciwko Hitlerowi nie może kwestionowany Polacy w żadnym znaczeniu nie współpracowali z Niemcami. Walczyli z nimi na wszystkich frontach, zorganizowali silny ruch oporu i podziemną administrację. Ponieśli też największe straty - oświadczył Miller.

 

ZOBACZ: "Nie rozumiem dlaczego tak ostro reagujemy". Korwin-Mikke o słowach Putina

 

Zaznaczył, że "najnowsze płynące z Moskwy insynuacje, że obozy w Polsce budowano nieprzypadkowo, bo sprzyjał temu społeczny klimat, są skandalicznym przejawem złej woli i arogancji".

 

- W Polsce przed wojną zamieszkiwała największa w Europie społeczność żydowska. Ten fakt miał znaczenie dla II Rzeszy, że tu właśnie powstały liczne niemieckie, nazistowskie obozy zagłady. Pojawiające się próby fałszowania historii i pamięci o II wojnie światowej wymagają zdecydowanego sprzeciwu - spuentował.

 

Putin: wkroczenie Armii Czerwonej w znacznej mierze uratowało życie ludności miejscowej

 

Wygłoszone przez prezydenta Rosji przed świętami komentarze dotyczące przyczyn II wojny światowej zostały uznane na Zachodzie za próbę pisania historii na nowo i wybielanie sowieckiej kolaboracji z nazistami.

 

Rosyjski prezydent wypowiadał się na temat II wojny światowej na spotkaniu z przywódcami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej w Petersburgu. Odczytywał tam dokumenty dotyczące wydarzeń z lat 1938-1939, kładąc szczególny nacisk na układ monachijski i zgodę europejskich mocarstw na zajęcie przez Niemcy hitlerowskie części Czechosłowacji.

 

Putin odczytywał m.in. dokumenty świadczące o kontaktach przedstawicieli ówczesnych władz polskich z przedstawicielami III Rzeszy. Oznajmił, że ludzie, którzy prowadzili takie rozmowy, "wystawili swój naród, naród polski, pod (uderzenie) niemieckiej machiny wojennej" i "przyczynili się do tego, że rozpoczęła się II wojna światowa".

 

ZOBACZ: Mosbacher do Putina: Polska była ofiarą II wojny światowej. Jest ostra odpowiedź rosyjskiej ambasady

 

Odnosząc się do 17 września 1939 roku, Putin zauważył, że w rejonie Lwowa armia polska broniła się jeszcze, gdy wkroczyła Armia Czerwona. Wyraził przy tym przekonanie, że wkroczenie oddziałów Armii Czerwonej "w znacznej mierze uratowało życie dużej liczby ludności miejscowej, przede wszystkim żydowskiej", gdyż później ludność ta zostałaby zgładzona przez hitlerowców.

 

Oznajmił także, że Armia Czerwona weszła do Brześcia "dopiero po tym, jak te terytoria zostały zajęte przez wojska niemieckie". Armia Czerwona - przekonywał - nie walczyła tam z Polakami. Putin powiedział, że "w tym czasie polski rząd utracił kontrolę nad krajem" i "nie było z kim prowadzić rozmów". "Niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał" - dodał rosyjski przywódca, odnosząc się do zajęcia Brześcia.

 

"Kłamstwo rozpełznie się po świecie"

 

Putin w wygłoszonym w środę orędziu kolejny raz poruszył temat roli Związku Sowieckiego w pokonaniu Niemiec hitlerowskich.

 

- Mamy obowiązek bronienia prawdy o zwycięstwie, inaczej cóż powiemy naszym dzieciom, jeśli kłamstwo, jak zaraza, rozpełznie się po całym świecie - oświadczył.

ac/hlk/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze