Podwyżki cen prądu. Sprawdź, czy dostaniesz rekompensatę

Biznes
Podwyżki cen prądu. Sprawdź, czy dostaniesz rekompensatę
Pixabya.com/rcvd/ Zdj. ilustracyjne
Podwyżki cen prądu zostaną zrekompensowane osobom, które nie przekraczają pierwszego progu podatkowego.

Rekompensaty 100 proc. podwyżek cen prądu obejmą odbiorców indywidualnych w pierwszym progu podatkowym - poinformował w poniedziałek w Radiu Plus minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Pierwszy próg podatkowy obejmuje osoby, które w danym roku podatkowym zarobiły nie więcej niż 85 828 zł. To pierwszy raz, kiedy wicepremier mówi o kryterium dochodowym przy rekompensatach podwyżek cen prądu.

Sasin był pytany w Radiu Plus o to, czy projekt rekompensat za podwyżki cen energii jest gotowy.


- Nie, nie jest jeszcze gotowy. On jest gotowy co do tej zasadniczej części, czyli jak ta konstrukcja rekompensat ma wyglądać. Dopracowujemy szczegóły techniczne. Biorąc pod uwagę ilość potencjalnych beneficjentów tej ustawy, musimy dopracować sam techniczny mechanizm tych wypłat - powiedział Sasin.

 

"Chodzi o to, żeby system zadziałał"


Jak mówił, rekompensaty będą dotyczyły "100 proc. zwrotu tego, co zostało podniesione dla osób w pierwszym progu podatkowym". - To jest jedyne kryterium. Do tych osób mniej zamożnych to jest kierowane - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Tomczyk: ceny prądu rosną m.in. dlatego, że spółki dotują PFN


Sasin tłumaczył, że w 2021 r. będzie można określić wysokość zużycia energii przez każdego odbiorcę. - Będzie trzeba złożyć wniosek - co do tego nie ma wątpliwości - bo to będzie świadczenie wypłacane na wniosek. Natomiast co do tej technicznej strony, czyli gdzie trzeba będzie złożyć wniosek, jak on będzie obsłużony - mamy jeszcze kilka wariantów - powiedział.


Jak dodał, "chodzi też o to, żeby ten system po prostu zadziałał, a nie okazało się, że przy ogromie wniosków będą jakieś problemy techniczne".

 

3 mld zł


Zdaniem Sasina maksymalny koszt wypłaty rekompensat wyniesie 3 mld zł. - To jest absolutnie maksymalny koszt, przy założeniu, że wszyscy wystąpią o te rekompensaty, że to zużycie będzie rzeczywiście wysokie. Ja się spodziewam, że może się to zamknąć w połowie tej sumy - powiedział.

 

Rząd zapowiadał rekompensaty za podwyżki cen prądu, ale pierwszy raz w rozmowie z Radiem Puls pojawiła się propozycja kryterium dochodowego. Ok. miesiąc temu wicepremier Jacek Sasin z rozmowie z RMF FM mówił, że "przeciętna polska rodzina nie odczuje tego, iż prąd drożeje".

 

Pytany przez dziennikarza czy przeciętna rodzina, czy każda rodzina, wicepremier odpowiedział: "każda rodzina".


Wiceminister aktywów państwowych Tadeusz Skobel mówił w piątek, że projektowany system rekompensat za wzrost cen prądu w 2020 r. obejmie odbiorców indywidualnych, korzystających z zatwierdzanych przez URE taryf, jaki i pozostających na wolnym rynku. Jak wówczas podkreślił, projektowany w Ministerstwie Aktywów Państwowych mechanizm nie obejmie "odbiorców najbardziej zamożnych".

 

ZOBACZ: Kolejna decyzja ws. podwyżek cen prądu. Dotyczy klientów dwóch firm


Skobel zaznaczył, że projekt odpowiedniej ustawy jest w trakcie konsultacji wewnątrzresortowych. Mówił, że system będzie prosty, nie stwarzający odbiorcom "barier natury matematyczno-kalkulacyjnej", i będzie zgodny z prawem UE.

 

Ile trzeba zarabiać?


Pierwszy próg podatkowy obejmuje wszystkie osoby, które w danym roku podatkowym zarobiły nie więcej niż 85 528 zł. W pierwszym progu podatkowym znajduje się ok. 97 proc. pracujących Polaków.


Według wyliczeń money.pl, żeby wejść w drugi prób podatkowy trzeba zarabiać ok. 9,1 tys. zł brutto miesięcznie, czyli 6,4 tys. zł "na rękę" na umowie o pracę. Nie wliczając w to dodatków, nagród, premii i dochodów z innego źródła.

 

Pod koniec grudnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na sprzedaż energii dwóm tzw. sprzedawcom z urzędu - Enea i Energa Obrót. W związku z nowymi taryfami rachunki odbiorców energii w gospodarstwach domowych (G11) będą wyższe o ok. 9 zł miesięcznie

 

ZOBACZ: Emilewicz: podwyżka cen prądu nie będzie szczególnie odczuwalna


Urząd poinformował, że łączne rachunki odbiorców energii w gospodarstwach domowych (grupa G11) będą wyższe o odpowiednio: 12,2 proc. i 11,3 proc.

"W przypadku odbiorców w grupach taryfowych G12, zużywających średnio znacznie więcej energii elektrycznej niż przeciętny odbiorca, nominalny wzrost opłat za energię będzie odpowiednio wyższy" - napisał w komunikacie Urząd.


W połowie grudnia prezes URE zatwierdził taryfę dla odbiorców jednego z wielkich sprzedawców energii - Taurona - jego odbiorcy w 2020 r. zapłacą za prąd średnio o 12 proc. więcej. Decyzja prezesa URE oznaczała, że sprzedawcy z grup PGE, Energa i Enea nie mogli zmienić cen za energię elektryczną od 1 stycznia 2020 roku.

prz/ml/ PAP, polsatnews.pl, rmf24.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze