Strzały przy Checkpoint Charlie w Berlinie? Policja nie znalazła dowodów użycia broni

Świat
Strzały przy Checkpoint Charlie w Berlinie? Policja nie znalazła dowodów użycia broni
PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Strzały padły w centrum Berlina, przy Checkpoint Charlie

Berlińska policja nie znalazła dowodów użycia broni palnej w kawiarni Starbucks przy popularnym wśród turystów dawnym przejściu granicznym Checkpoint Charlie. Nie potwierdziły się też wcześniejsze doniesienia o napadzie rabunkowym.

Wczesnym popołudniem w poniedziałek policja dostała informację o strzałach, które miały paść w okolicy skrzyżowania ulic Friedrichstrasse i Kochstrasse w centrum Berlina. Świadkowie mówili o napadzie na pobliską kawiarnię Starbucks.

 

Łuska

 

Do tej pory policja nie była jednak w stanie potwierdzić tych doniesień. W okolicy zdarzenia, które zostało odgrodzone i przeszukane m.in. przez antyterrorystów z jednostki SEK, znaleziono jedynie łuskę, która prawdopodobnie pochodzi ze straszaka.

 

ZOBACZ: Ewakuowano jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie. Policja szukała "podejrzanego obiektu"

 

Rzeczniczka berlińskiej policji cytowana na stronie internetowej dziennika "Tagesspiegel" poinformowała, że panikę mógł wywołać strzał ze ślepaka albo petarda. - W dniu przed sylwestrem wszystko jest możliwe - dodała.

 

Kilku przestępców

 

Wcześniej informowano, że funkcjonariusze policji wyposażeni w broń długą otoczyli okolicę skrzyżowania ulic Friedrichstrasse i Kochstrasse. Szukają napastnika. Dziennik "Bild" informował z kolei o kilku przestępcach

 

"Sytuacja jest pod kontrolą" - napisała na Twitterze berlińska policja.

 

 

Relacje świadków

 

Pracownicy pobliskiej piekarni, którzy jako pierwsi zawiadomili policję, mówili, że widzieli krzyczących ludzi wybiegających ze Starbucksa.

 

Jeden z dziennikarzy "Bild", Julian Röpcke, zamieścił na Twitterze film pokazujący policyjną blokadę i zabezpieczenie okolicy.

 

ac/pgo/ PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie