"My nie przeżyjemy, jeżeli będziesz startował". Tusk o rozmowie z córką ws. wyborów prezydenckich

Polska
"My nie przeżyjemy, jeżeli będziesz startował". Tusk o rozmowie z córką ws. wyborów prezydenckich
#Newsroom
Donald Tusk w programie #Newsroom wspominał ważną rozmowę z córką o starcie w wyborach prezydenckich

- W rodzinie głosy były podzielone. Męska część mówiła: jak chcesz, w ogóle nie zastanawiaj się, my to akceptujemy. Kobiety zawsze są trochę ostrożniejsze – powiedział Donald Tusk, zapytany w programie #Newsroom o to, w jakim procencie decyzja o rezygnacji ze startu w wyborach prezydenckich była jego, a jaki wpływ miała na to jego rodzina.

- Moja córka wzięła na siebie ciężar perswazji w imieniu całej rodziny. Kasia tłumaczyła, nie chcę tu przesadzać, ale powiedziała: my nie przeżyjemy, jeżeli będziesz startował. Będą cię niszczyć. Jeżeli przegrasz, to my to już raz przeżywałyśmy – wspominał były szef Rady Europejskiej.

 

ZOBACZ: "Jeśli nic się nie zmieni, to kolejne wybory też będą przegrane". Tusk o opozycji

 

Dodał, że kobiety w jego rodzinie "tak bardzo po ludzku do tego podchodziły". - I to nie ze względu na swój dyskomfort, ale z miłości do mnie. Mówię to z największą dumą. To nie jest tak łatwo utrzymać miłość przez tyle lat, jak się ma taką pracę jak ja – podkreślił Tusk w rozmowie z Tomaszem Machałą.

 

"Wielu z tych, którzy cię dzisiaj namawiają, nic nie zrobi, żeby tobie pomóc"

 

- Ale na końcu, właśnie Kasia, w imieniu tej żeńskiej części rodziny, powiedziała: pamiętaj, masz nasze pełne wsparcie, cokolwiek zrobisz. Wolelibyśmy, żebyś nie kandydował, z oczywistych względów – mówił były premier.

 

Dodał, że jego córka ostrzegała go: "pamiętaj, wielu z tych, którzy cię dzisiaj namawiają, nic nie zrobi, żeby tobie pomóc”.

 

ZOBACZ: Tusk: PiS nie będzie rządzić w Polsce za cztery lata

 

Tusk został również zapytany, czy rezygnując ze startu w wyborach prezydenckich, zagwarantował w swojej ocenie reelekcję Andrzeja Dudy. Jak podkreślił, jego intencja była dokładnie odwrotna.

 

- Biorąc pod uwagę stan przygotowań PiS do atakowania mnie - bo też to obserwowałem - wydaje mi się, że raczej utrudniłem reelekcję, niż ułatwiłem - powiedział. Jego zdaniem, jeśli poparcie Dudy wynosi ok. 50 proc., to pytanie jest, kto może "przeciągnąć na swoją stronę" 2-4 proc. wątpiących.

 

WIDEO: Donald Tusk wspomina rozmowę ze swoją córką o starcie w wyborach prezydenckich

  

 

Na pytanie, jakie są słabe strony Andrzeja Dudy, Tusk odparł, że lepiej zapytać o mocne, bo "wtedy będzie dużo krótsza odpowiedź". - Nie mówię, że on nie jest mocnym kandydatem, jeśli chodzi o poparcie. Ma za sobą wielką machinę partyjno-państwową - zaznaczył.

 

Duda ma też za sobą - przekonywał Tusk - pięć lat prezydentury, która była "karykaturą". - Bo dla prawie każdego Polaka prezydent, przynajmniej w marzeniach, to ma być ktoś, kto jest ponad partiami politycznymi, kto jest niezależny, kto jest największym autorytetem - dodał.

 

"Nie lubię prezydenta Dudy"

 

Jak mówił, ma w oczach "przykre i ponure momenty, kiedy pan prezydent Duda, kłaniając się nisko chce podać rękę Jarosławowi Kaczyńskiemu, a ten się odwraca z obrzydzeniem i idzie dalej. To mnie obraża". - Nie lubię prezydenta Dudy, ale to jest prezydent mojej ojczyzny, mojego kraju. Jeśli ktoś tak upokarza prezydenta Polski, to upokarza mnie i wszystkich nas wkoło - powiedział.

 

ZOBACZ: Tusk: budzę pozytywne i negatywne emocje [ZOBACZ CAŁY WYWIAD]

 

"Nie uważam prezydenta Dudy za mocnego kandydata, natomiast wiem, że w Polsce dziś jest sytuacja, w której obóz polityczny prezydenta Dudy ma wyraźną przewagę nad opozycją. To jest dość oczywiste. Dlatego on jest bardzo poważnym faworytem w tych wyborach, ale nie ze względu na przymioty własne. Nie ze względu na to, że jest dobrym prezydentem" - podkreślił Tusk.

 

Pytany, czy Andrzej Duda nie jest niezwyciężony, były premier zaznaczył, że nie ma takich osób.

luq/ #Newsroom, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze