Adrian miał kuratora za bójkę ze swoją ofiarą - mówi nam brat zatrzymanego ws. zbrodni w Kołobrzegu

Polska
Adrian miał kuratora za bójkę ze swoją ofiarą - mówi nam brat zatrzymanego ws. zbrodni w Kołobrzegu
Polsat News
Podejrzany o zabójstwo 17-latek z Kołobrzegu został aresztowany

Adrian W., podejrzany o zabójstwo 16-letniego Sebastiana w Kołobrzegu od 4 miesięcy nie chodził do szkoły. Jak się okazuje, wcześniej poważnie pobił się z 16-latkiem, przez co miał nadzór kuratora. - Jego motywem działania nie była dzika zazdrość, ale wzajemne szantaże i groźby. Jeden i drugi bał się o życie - powiedział polsatnews.pl brat Adriana. Przekazał wyrazy współczucia rodzinie ofiary.

- Stała się wielka tragedia. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Tragedia, która odmieni życie dwóch rodzin. Chciałbym złożyć wyrazy współczucia, najszczersze kondolencje rodzicom i rodzinie Sebastiana. Do tego czynu mogło wcale nie dojść. Wystarczyło, by jedna z osób, z którą Adrian pisał, wzięła to na poważnie - przekazał polsatnews.pl brat Adriana W. - mężczyzna chce pozostać anonimowy.
 
- Osoby, które otrzymywały wiadomości o problemach Adriana mogły zareagować. On nie szukał pomocy u mnie, u taty ani u mojej siostry. To normalne zachowanie, bo osoby z depresją nie szukają pomocy u rodziny, a raczej wśród przyjaciół, znajomych. Wiele osób otrzymywało wiadomości, że coś jest nie tak - podkreślił. 
 
"Od czterech miesięcy nie chodził do szkoły"
 
 
- Adrian od czterech miesięcy nie chodził do szkoły, bo nie chciał. Kurator był u nas każdego miesiąca. Nie miał do niego żadnych zastrzeżeń, chodziło tylko o nieobecności w szkole. Jeszcze gdy uczęszczał na zajęcia, był spokojnym chłopcem. Wychowawca i inne dzieci to potwierdzą. Na osiedlu miał bardzo dobrą opinię - dodał. 
 
Jednocześnie podkreślił, że potępia czyn Adriana. - Żadne sytuację, czy zatargi nie powinny stanowić przesłanek do takiego czynu - mówił.
 
"Mógł trafić do ośrodka wychowawczego"
 
- Dozór kuratora był prowadzony od lipca 2018 r. Dotyczył on czynu karalnego polegającego na uszkodzeniu ciała. Kurator miał o nim dobre zdanie, poza nieobecnościami w szkole, innych problemów wychowawczych nie stwarzał - powiedział polsatnews.pl rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie Sławomir Przykucki.
 
Jak dodał, Adrian W. "nie zdał do kolejnej klasy i wstydził się z młodszymi dziećmi chodzić do szkoły". - Kurator w kwietniu 2019 r. złożył pismo o zmianę środka z kuratora na umieszczenie w ośrodku wychowawczym - mówił Przykucki.
 
- Brat przyjaźnił się kiedyś z Sebastianem, ale po tym jak Adrian stanął w szkole w obronie pewnej dziewczyny, którą Sebastian miał poszarpać czy uderzyć, od tamtej pory zaczęła się psuć ta relacja. Za tę sytuację dostał kuratora, bo tam się mocno pobili - wyjaśnił.
 
"Chodził z nożem, bo się bał"
 
- Motywem nie była dzika zazdrość, ale wzajemne szantaże i groźby, na co są dowody w aktach. Jeden i drugi bał się o życie - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl.
 
 
- Adrian chodził z nożem, ponieważ bał się o własne życie. Sebastian podobno też się bał - dodał. 
 
"Policja go szukała, od razu przyszedł"
 
Jak mówił, nieprawdziwe są informacje o sposobie zatrzymania Adriana W. - W szkole został zatrzymany inny chłopak. Adrian został zatrzymany między 9 a 9:30 przez policjanta pod blokiem. Sąsiadka zadzwoniła, że szuka go policja i on od razu przyszedł - wyjaśnił. 
 
Według prokuratury Adriana W. zatrzymano po południu, kilka godzin po zabójstwie, niedaleko szkoły zawodowej, do której powinien uczęszczać. 
 
- Przez ostatni miesiąc nic nie wskazywało na stany depresyjne. Z tego co wiem, wcześniej raz chciał popełnić samobójstwo. Mówił o tym jednej z koleżanek - dodał.
 
 
Trzymiesięczny areszt
 

Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie Sławomir Przykucki w czwartek Sąd Rejonowy w Kołobrzegu na niejawnym posiedzeniu postanowił o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec Adriana W. - Sąd przychylił się do wniosku prokuratury - powiedział Przykucki.

 

ZOBACZ: "Zrobię to jak będzie sam w domu" - pisał Adrian W. Nowe fakty ws. zbrodni w Kołobrzegu

 

Zarzut zabójstwa 16-letniego Sebastiana J. z Kołobrzegu prokuratura postawiła w środę 17-letniemu Adrianowi W. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, podejrzany przyznał się do zabójstwa. Złożył obszerne wyjaśnienia. Miał powiedzieć śledczym, że w poniedziałek rano czekał na klatce schodowej na Sebastiana J. i kilkukrotnie ugodził go nożem.

 

Wideo: "Zrobię to jak będzie sam w domu" - pisał Adrian W. Nowe fakty ws. zbrodni w Kołobrzegu

 

  

 

Opinia biegłych

 

Prok. Gąsiorowski poinformował, że Adrian W. wyjaśnił motyw swojego działania. - Od pewnego czasu czuł urazę do Sebastiana, bo kiedyś byli bardzo bliskimi kolegami, dobrymi przyjaciółmi, a te kontakty zaczęły się psuć. Sebastian nie chciał się z nim często spotykać. Zdaniem podejrzanego, zaistniała taka sytuacja, że on nie mógł się porozumieć z pokrzywdzonym i postanowił pozbawić go życia – powiedział prokurator.

 

ZOBACZ: Awantura w hotelu robotniczym. 24-letni Ukrainiec zmarł ugodzony nożem

 

Dodał, że potrzebna będzie weryfikacja tych wyjaśnień pod kątem ich wiarygodności. - Nie obejdzie się bez opinii biegłych psychiatrów i psychologów - zaznaczył rzecznik prokuratury.

 

17-latek będzie odpowiadał za zabójstwo jak dorosły; grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności.

 

Zakrwawionego Sebastiana J. znaleziono w poniedziałek rano na klatce schodowej bloku przy ul. Rybackiej w Kołobrzegu, w którym mieszkał. Wezwano pogotowie, ale na ratunek było już za późno. Lekarz stwierdził zgon 16-latka. Sebastian J. miał sześć ran zadanych nożem, m.in. w szyję i klatkę piersiową.

msl/ml/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze