Fidesz może wystąpić z EPL. Przez "skręcanie tej grupy ku lewicy"

Świat
Fidesz może wystąpić z EPL. Przez "skręcanie tej grupy ku lewicy"
PAP/EPA/MARTIN DIVISEK
- Zaczął się skręt w kierunku lewicy - mówił Viktor Orban.

Rządzący na Węgrzech konserwatywny Fidesz może wystąpić z Europejskiej Partii Ludowej (EPL), jeśli nie zostanie zatrzymane skręcanie tej grupy ku lewicy – oświadczył w piątek premier Węgier Viktor Orban w Radiu Kossuth.

- Zaczął się skręt w kierunku lewicy. Pytanie, czy nowe kierownictwo będzie potrafiło go zatrzymać. Jeśli to się uda, czeka nas wspólna przyszłość, ale jeśli nie, to będziemy musieli zbudować nową wspólnotę polityczną – oznajmił Orban.

 

EPL zawiesiła w marcu członkostwo Fideszu w związku m.in. z kampanią plakatową rządu węgierskiego, w której w szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker został przedstawiany wraz z amerykańskim finansistą George'em Sorosem jako czarny charakter chcący sprowadzić do Europy miliony imigrantów. Fidesz nie został zaproszony na dwudniowy kongres EPL w Zagrzebiu, na którym na szefa tej grupy został w środę wybrany były premier Polski i lider Platformy Obywatelskiej, ustępujący przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

 

ZOBACZ: "Ludzie mnie znają. Chcę to wykorzystać" - Donald Tusk o nowym ruchu politycznym

 

EPL wyznaczyła też tzw. grupę mędrców, którzy mają przedstawić rekomendacje co do dalszego postępowania z Fideszem. Z nieoficjalnych informacji przekazanych PAP przez źródła w ugrupowaniu wynika, że raport grupy ma zostać przedstawiony na początku roku 2020.

 

- Nasze członkostwo utrzymujemy w zawieszeniu – powiedział w piątek Orban. "Czekamy, aż w EPL wyklarują się poglądy i plany, i wtedy podejmiemy decyzję".

 

Aluzja Tuska

 

W swym przemówieniu w Zagrzebiu Tusk nie wymienił Fideszu z nazwy.

 

Podkreślił, że nie można oddawać sfery bezpieczeństwa i porządku politycznym populistom, manipulatorom i autokratom, którzy prowadzą ludzi do przekonania, że wolności nie da się pogodzić z bezpieczeństwem, a ochrony granic i terytorium nie da się pogodzić z liberalną demokracją, skutecznym zarządzaniem, rządami prawa.

 

- To jest istota naszej wewnętrznej debaty w Europejskiej Partii Ludowej. Chciałbym, abyśmy zakończyli ją jak najszybciej z oczywistym wnioskiem: nie poświęcimy wartości takich jak swobody obywatelskie, praworządność i przyzwoitość w życiu publicznym na ołtarzu bezpieczeństwa i porządku, ponieważ po prostu nie ma takiej potrzeby, ponieważ to się nawzajem nie wyklucza. Jeśli ktoś nie może tego zaakceptować, de facto stawia się poza naszą rodziną – powiedział Tusk. Słowa te na Węgrzech zostały odebrane jako aluzja do Fideszu.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze