Żubr z odciętą głową w lesie w okolicy Dąbrówna

Polska
Żubr z odciętą głową w lesie w okolicy Dąbrówna
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Nadleśnictwo Płaska/Emilia Puczyłowska
W czasie zdarzenia w okolicy prowadzone było zbiorowe polowanie

Żubra z odciętą głową w lesie w okolicy miejscowości Dąbrówno (Pomorskie) znalazły w niedzielę późnym popołudniem dwie osoby. Wezwały policję. Funkcjonariusze ujawnili w tuszy zwierzęcia postrzeliny. - Jesteśmy wstrząśnięci tą sprawą – powiedział Zbigniew Zubel, rzecznik prasowy słupskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego.

W niedzielę policjanci zabezpieczyli miejsce znalezienia martwego żubra, wykonali oględziny i przesłuchali świadków. Zarówno głowa, jak i tusza zwierzęcia zostały zabezpieczone do badań.

 

- Ustaliliśmy, że w czasie zdarzenia było prowadzone zbiorowe polowanie - poinformowała w poniedziałek oficer prasowa słupskiej policji Monika Sadurska.

 

Dodała, że w takiej sytuacji oprócz ustalania broni, z jakiej padły strzały, policja będzie zabezpieczać dokumentację i przesłuchiwać kolejnych świadków.

 

ZOBACZ: Drzewo przygniotło młodego żubra. Połamało mu żebra. Akcja ratunkowa zakończyła się niepowodzeniem

 

- Sami jesteśmy wstrząśnięci tą sprawą. Polska przecież na całym świecie przyrodniczym, zoologicznym jest znana z wielkiego wysiłku, jaki włożyła w odtworzenie gatunku żubra. (…) Jeżeli dojdzie do ustalenia winnego czy winnych i będzie to myśliwy, to my, poza postępowaniem karnym, prowadzić będziemy odrębne postępowanie dyscyplinarne. Kara, zapewniam, będzie tylko jedna - powiedział Zubel, mając na uwadze karę wykluczenia z Polskiego Związku Łowieckiego.

 

Rzecznik słupskiego PZŁ: żubra mogli zabić kłusownicy

 

Zubel poinformował, że ze względu na autonomiczny charakter kół łowieckich, które działają na poszczególnych obwodach łowieckich, zarząd okręgowy nie ma jednolitej informacji dotyczącej polowań. Te wprowadzane są do książek poszczególnych kół. Jednocześnie wskazał, że policja już je zabezpieczyła. On natomiast nie ma wglądu do elektronicznych kopii tych dokumentów, bo takowe nie istnieją.

 

ZOBACZ: "Obrzydliwość". Nadleśniczy o tym, że to leśnik skłusował żubra

 

Rzecznik okręgu słupskiego PZŁ zaznaczył, że żubra mogli zabić kłusownicy. - Wariantów jest dużo. (…) Czekamy na ustalenia organów ścigania, na ustalenie sprawcy przestępstwa – powiedział Zubel. W jego ocenie pozostawienie tuszy i odciętej głowy żubra na miejscu zdarzenia może świadczyć o tym, że sprawca bądź sprawcy zostali spłoszeni.

 

Żubr jest w Polsce pod ścisłą ochroną. Za jego zabicie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a jeśli w tym celu użyta była nielegalna broń – to nawet do 8 lat więzienia.

grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze