Żubry zagrożone, zaatakowała je telazjoza. "Będziemy rekomendować eliminację osobników zarażonych"

Polska
Żubry zagrożone, zaatakowała je telazjoza. "Będziemy rekomendować eliminację osobników zarażonych"
RDLP Krosno/Damian Stemulak

Telazjoza - groźna choroba u żubrów powodowana przez nicienie, zaatakowała w sierpniu stado w Bieszczadach. Pasożyty żyjące w gałce ocznej przeżuwaczy powodują u żubrów ślepotę, zaburzenia ruchu i w konsekwencji śmierć. Powiatowy lekarz weterynarii: - Będziemy rekomendować eliminację osobników zarażonych.

- Nicienie z rodzaju Thelazia powodują ciężkie choroby oczu przeżuwaczy zarówno domowych, jak i dzikich, przy czym u zwierząt żyjących na wolności nie ma praktycznie żadnych możliwości leczenia - powiedział doktor Stanisław Kaczor, powiatowy lekarz weterynarii w Sanoku.

 

 Niewielkie nicienie o długości od 6 do 21 mm żyją w przewodach łzowych, w worku spojówkowym, pod trzecią powieką i na rogówce oka u bydła i  żubrów. - To choroba przysparzająca wielu cierpień, a w konsekwencji mogąca doprowadzać do śmierci zwierząt - wyjaśniał Kaczor.

 

Telazjoza, zdjęcie z sekcji padłego Żubra, fot. Stanisław KaczorTelazjoza, zdjęcie z sekcji padłego Żubra, fot. Stanisław Kaczor

 

Kłuł rogami inne osobniki, uderzał łbem o drzewa

 

Pierwszy przypadek telazjozy u bieszczadzkich żubrów stwierdzono w 2012 roku w Balnicy. Żubr dotknięty choroba był agresywny w stadzie, kłuł rogami inne osobniki, uderzał łbem o drzewa, nie obawiał się ludzi. W 2013 roku został wyeliminowany i wówczas okazało się, że był trapiony przez nicienie telazjozy.

 

Od tego czasu stwierdzono tę chorobę u kilkunastu padłych osobników, w innych zaś przypadkach, z uwagi na stan rozkładu, nie udało się ustalić pewnej przyczyny śmierci. 

 

W sierpniu stwierdzono kolejne przypadki telazjozy. - Monitoring, jaki prowadzimy wśród stad daje dziś bardzo niepokojący obraz. Osobników zainfekowanych przybywa, zwłaszcza wśród starszych żubrów, ale zdarzają się też przypadki telazjozy u młodzieży - zauważył doktor Stanisław Kaczor. - Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że w czasie jesiennego zbijania się w większe stada, kolejne żubry będą zarażane. Z uwagi na to, że choroba jest przenoszona przez owady, jest silnie inwazyjna - dodał.

 

Rekomendacja dla eliminacji osobników zarażonych

 

Powiatowy lekarz weterynarii w Sanoku poinformował, że "będzie rekomendować eliminację osobników zarażonych, jak też osobników osłabionych, szczególnie podatnych również na inne patogeny chorobotwórcze".


Wszystkie obecnie żyjące żubry wywodzą się z zaledwie 12 osobników. Oznacza to niewielką pulę genową. Mniejszy zasób genów powoduje m.in. mniejszą zmienność genetyczną i zwiększoną podatność na zachorowania na niektóre choroby. Monitoring zdrowia jest kluczowy dla utrzymania stabilnej populacji żubrów i ma istotne znaczenie dla ochrony tego zagrożonego gatunku. W przypadku wystąpienia choroby zakaźnej, eliminacja chorych osobników jest działaniem niezbędnym dla dobra całej populacji.


Według ostatniej inwentaryzacji z marca tego roku w Bieszczadach żyje ponad 550 żubrów w stanie dzikim, skupionych w dwóch większych subpopulacjach: wschodniej i zachodniej. Telazjoza stwierdzana była u żubrów żyjących na terenie Nadleśnictwa Baligród i Komańcza, a więc w zachodniej części Bieszczadów. 

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze