"Obrzydliwość". Nadleśniczy o tym, że to leśnik skłusował żubra

Polska
"Obrzydliwość". Nadleśniczy o tym, że to leśnik skłusował żubra
Pogotowie Żubrowe Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze

To leśniczy z Nadleśnictwa Łobez został zatrzymany pod zarzutem zabicia chronionego żubra i pozyskania jego mięsa - ustalili przedstawiciele Klubu Kniejołaza z Puszczy Bukowej. Informację o leśniczym potwierdziła polsatnews.pl prokuratura. Zabitego w okolicach Bonina (Zachodniopomorskie) żubra znalazł grzybiarz. Byk padł po postrzale z broni myśliwskiej. Pocisk rozerwał zwierzęciu serce.

Zabitego żubra znalazł w poniedziałek w gęstym lesie w okolicach Bonina grzybiarz i od razu zgłosił to w leśnictwie, jednak dopiero w środę powiadomiono Nadleśnictwo Łobez, policję i Pogotowie Żubrowe Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. 

 

Polsatnews.pl od początku miał nieoficjalne informacje, że za zabiciem chronionego w Polsce zwierzęcia stoi leśniczy. 

 

Takie podejrzenia mieli też od początku przedstawiciele Pogotowia Żubrowego, którzy przekonani byli, że kłusownikiem musiał być profesjonalista. - Trzeba dobrze znać budowę żubra, żeby móc to zrobić tak precyzyjnie - wyjaśniał w rozmowie z polsatnews.pl  Maciej Tracz z Pogotowia Żubrowego mówiąc o sposobie wycięcia mięsa, bez patroszenia. - Zrobiono to w bardzo specyficzny sposób, tnąc po grzbiecie. Bardzo wprawnie to zrobiono - zauważył Tracz, dodając, że to metoda "bardzo skuteczna i szybka".

 

"Pomylił żubra z dzikiem"

 

Sprawca został zatrzymany w czwartek. - Postawiono mu zarzut pozyskania pozostającego pod ochroną gatunkową samca żubra i spowodowania w związku z tym zniszczenia w świecie zwierzęcym - poinformowała w piątek prokurator Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Kinga Michałowska-Powalska. Mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia i ewentualnie grzywna.  

 

Prokurator dodała, że sprawca przyznał się do zarzucanego mu czynu. Miał wyjaśniać, że "pomylił żubra z dzikiem".

 

W poniedziałek prokurator Joanna Biranowska-Sochalska potwierdziła, że: - Podejrzany wykonuje zawód leśnika. 

 

O szczegółach zdarzenia i okolicznościach zatrzymania mężczyzny Prokuratura Okręgowa jednak nie informuje. - Trwa gromadzenie materiału dowodowego - wyjaśniła prokurator Biranowska-Sochalska. 

 

"Obrzydliwość tego czynu jest nie do opisania"

 

W poniedziałek w rozmowie z polsatnews.pl nadleśniczy Oktawian Dudziak z Nadleśnictwa Łobez przyznał, że "wszystkie informacje wskazują, że to leśniczy okazał się kłusownikiem", choć dodał, że oficjalnego potwierdzenia z prokuratury wciąż nie ma.

 

Niemniej nadleśniczy Dudziak dodał, że: - Nadleśnictwo Łobez wszczęło procedurę wyciągnięcia konsekwencji służbowych. 

 

Wyjaśnił jednak, że przepisy prawa pracy muszą zostać zachowane, a "są one tak sformułowane, że muszą zostać dotrzymane pewne terminy". Od strony moralnej i etycznej nadleśniczy Dudziak mówi wprost: - Obrzydliwość tego czynu jest nie do opisania. 

 

Do sprawy odniósł już w czwartek rzecznik prasowy Lasów Państwowych Krzysztof Trębski: "Nie rozumiem, co trzeba mieć w głowie, żeby skłusować żubra i to najwyraźniej dla mięsa". W sobotę Trębski przekazał, że "nikt z leśników nie ma zrozumienia dla kogoś, kto tak sprzeniewierza się swojej służbie i pracy".

 

"Jest wiele znaków zapytania"

 

Leśnikowi grozi więzienie, ale - jak zwracają uwagę aktywiści ze stowarzyszenia Klub Kniejołaza - sprawa na pewno na tym się nie skończy. "Jest wiele znaków zapytania, szczególnie jeśli chodzi o udział innych osób w zajściach od momentu, kiedy pierwszy raz stwierdzono obecność żywego żubra w okolicy, do momentu pojawienia się policji w domu leśniczego" - przypominają i liczą, że wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione.

 

Dziko żyjące żubry występują w Zachodniopomorskiem od lat 80. ubiegłego wieku. Ich populacja składa się z dziewięciu stad.

 

Szacuje się, że aktualnie w całym regionie żyje około 320 osobników. W Jabłonowie od 2014 r. prowadzona jest "Dzika Zagroda" - ośrodek hodowlano-pokazowy żubrów, gdzie można doświadczyć bliskiego kontaktu z tymi zwierzętami. 

 

Całej polska populacja żubrów liczby blisko 1900 okazów. Żubrów przybywa - mimo że praktycznie wyginęły one w początku lat 20. Jest to jeden z nielicznych gatunków na świecie, których status na Czerwonej Liście IUCN poprawił się z zagrożonego (EN) na narażony (VU), ale o ich przyszłość wciąż trzeba bardzo dbać.

grz/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze