Z samochodu wyrzucili człowieka w worku. Wszystko nagrali i opublikowali w internecie

Polska
Z samochodu wyrzucili człowieka w worku. Wszystko nagrali i opublikowali w internecie
Facebook/screen nagrania Spotted: MPK Poznań
Grupa młodych ludzi wynajęła samochód i upozorowała przestępstwo.

Biały samochód dostawczy zatrzymał się na jednej z poznańskich ulic. Na nagraniu widać jak zamaskowani mężczyźni wyrzucają na jezdnię sporych rozmiarów czarny worek. W chwilę po odjechaniu pojazdu z wnętrza porzuconej "przesyłki" wydostał się człowiek, który się oddalił. Organizatorzy zasłaniają się rzekomym "eksperymentem społecznym". Policja wszczęła postępowanie, które ma wyjaśnić incydent.

Do zdarzenia doszło w niedzielę. Oświadczenie na profilu facebookowym pojawiło się z kolei w środę wieczorem. 

 

Policja dodarła do autorów

 

- Zajęliśmy się wyjaśnieniem tej sprawy. Na podstawie opublikowanego nagrania dotarliśmy do jego autorów. Okazało się, że 19-latek ze swoją siostrą i kolegami posługiwali się wynajętym samochodem. Po wizycie funkcjonariuszy w miejscach ich zamieszania, zdecydowali się wydać oświadczenie - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik prasowy poznańskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak.

 

ZOBACZ TEŻ - Chcieli uprowadzić przedsiębiorcę dla okupu. Przygotowali złote maski [WIDEO]

 

 

Przyznano w nim, że sytuacja była "eksperymentem społecznym", a całość została wyreżyserowana.

 

"Badanie reakcji ludzi na działania przestępcze"

 

"Film miał badać reakcję ludzi na działania przestępcze. Na skutek nagrania filmu nikomu nie stała się krzywda. Odpowiednie służby zajęły się sprawą i szybko ją wyjaśniły. Wniosek: w Poznaniu można czuć się bezpiecznie i w społeczeństwie nie występuje znieczulica" - czytamy na profili "Spotted: MPK Poznań".

 

"Ludzie zareagowali, a policja szybko wszczęła postępowanie" - dodano.

 

ZOBACZ TEŻ - Napadli 15-latka i ukradli mu hulajnogę. Prowodyrem akcji był 13-latek

 

Zdarzenie zostało zgłoszone na policję. Taką sytuację regulują dwa przepisy prawne: art. 238 k.k., który przewiduje odpowiedzialność karną za zawiadomienie organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie oraz art. 234 k.k., określający odpowiedzialność karną za fałszywe oskarżenie innej osoby o popełnienie przestępstwa.

 

Analiza prawno-karna

 

Odpowiedzialność karna przewidziana jest jednak tylko wtedy, gdy ktoś świadomie wprowadził w błąd policję lub prokuratora. W tym przypadku wina leży po stronie organizatorów "inscenizacji". 

 

Policja nie informuje, co grozi autorom nagrania.

 

- W tej chwili przeprowadzana jest analiza prawno-karna - wyjaśnił mł. insp. Andrzej Borowiak. O jej wynikach policja będzie informować.

msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze