Unijne flagi wróciły do Senatu

Polska
Unijne flagi wróciły do Senatu
Polsat News

- To taki drobny gest, żeby pokazać, że jest zmiana. Jesteśmy członkiem rodziny europejskiej - powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki, tłumacząc powrót europejskich flag do hallu Izby Wyższej.

W środę po 12:00 Senat wznowił obrady, które prowadzi nowy marszałek Tomasz Grodzki.


Przed rozpoczęciem posiedzenia Grodzki rozmawiał z dziennikarzami. Został zapytany o powrót do Senatu unijnych flag.


- Polska flaga jest otoczona największą czcią, bo to nasza polska, narodowa flaga, która swoim kolorem symbolizuje m.in. przelaną krew. Jesteśmy pełnoprawnym członkiem rodziny krajów europejskich i elementem cywilizacji zachodniej, a jednym z zadań, które sobie wyznaczam, jest to, byśmy w kręgu zachodniej cywilizacji pozostali, a nie przesuwali się gdzieś indziej, więc flaga UE jest dobrym symbolem tego, że idziemy w tym kierunku - tłumaczył marszałek.


Powrót unijnych flag do Senatu zauważyli w mediach społecznościowych inni politycy.

 

 

 

W 2015 r. po objęciu funkcji szefowej rządu Beata Szydło zdecydowała, że jedynie biało-czerwone flagi będą tłem konferencji prasowych po posiedzeniach rządu. Również były marszałek Senatu Stanisław Karczewski występował na tle jedynie polskich flag.

 

"Pracowity dzień"


Grodzki opisał też, jak będą wyglądały środowe obrady. - Dziś zejdzie się nam długo, to będzie pracowity dzień. Najpierw musimy powołać komisję regulaminową, która jest matką wszystkich pozostałych komisji. Potem senatorowie zgłaszają się do poszczególnych komisji, wybierają ze swojego grona przewodniczących, ale pierwsze posiedzenia otwierają marszałkowie, czyli będzie trzy razy po pięć komisji na raz - mówił.

 

 

WIDEO: flagi UE ponownie stanęły przed wejściem do gabinetu marszałka Senatu

 

  


Według niego taki rozdział zadań oznacza, że marszałkowie będą pracowali cały dzień. - Wybór szefów komisji będzie na posiedzeniach tych komisji, ale zatwierdzanie przewodniczącego jest na posiedzeniu plenarnym i dopiero potem oni są wybrani, zatem zejdzie nam cały dzień - zauważył Grodzki.

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Nowoczesna złożyła w Sejmie projekt dot. ochrony prawnej flagi Unii Europejskiej


Pytany, jak wygląda sprawa rozdziału komisji i ich szefów pod względem oczekiwań PiS i senatorów niezależnych, Grodzki powiedział, że w tej chwili trwają rozmowy w tej materii, które "posuwają się dość dobrze do przodu". - Jestem zdeterminowany, by ten proces zakończyć dziś lub najdalej jutro rano - podkreślił marszałek Senatu.


Na pytanie, ile komisji chce mieć PiS, Grodzki powiedział, że tego nie wie. - Była wyznaczona grupa negocjacyjna. Była mowa o wariantach 10-6, 9-7. Być może w trakcie kadencji będziemy zwiększać liczbę komisji, ale to jest sprawa na trochę później - mówił Grodzki.

 

prz/PGO/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze