Nietypowy gość odwiedził strażaków z Bielska Podlaskiego. "Nie stawiał długo oporu"

Polska
Nietypowy gość odwiedził strażaków z Bielska Podlaskiego. "Nie stawiał długo oporu"
KP PSP w Bielsku Podlaskim
Ryś był wychudzony i zmęczony

Rysia, który dostał się na plac komendy PSP w Bielsku Podlaskim, schwytali w środę strażacy. Cały i zdrowy drapieżnik trafił w ręce pracowników Białowieskiego Parku Narodowego, którzy zawieźli go do lasu.

Rysia biegającego po placu komendy PSP w Bielsku Podlaskim strażacy zauważyli w środę około południa.

- Udało nam się go złapać przy użyciu siatki i chwytaka na psy - powiedział młodszy brygadier Marcin Sawicki, zastępca dowódcy jednostki straży pożarnej w Bielsku Podlaskim. - Niezwłocznie powiadomiliśmy Białowieski Park Narodowy i lekarza weterynarii. Ryś nie stawiał długo oporu, był wyraźnie wychudzony i zmęczony. Na szczęście pracownicy parku przyjechali szybko i zabrali zwierzę - dodał.

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Warszawa: poszedł na ryby, wrócił z żółwiem


Prawdopodobnie był to ten sam ryś, którego w miniony piątek zauważyli w pobliżu swojej firmy pracownicy zakładu przyrządów i uchwytów w Bielsku Podlaskim.

W Polsce żyje zaledwie ok. 430 rysi, z czego w północno-wschodniej części kraju - tylko 40. To niezwykle płochliwe i unikające kontaktu z człowiekiem zwierzę, żyjące głównie w dużych i trudno dostępnych kompleksach leśnych. Ryś jest w Polsce objęty ochroną i wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt, gdzie rejestrowane są gatunki zagrożone.

O wydarzeniu jako pierwszy poinformował portal bielsk.eu

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze