"Trzeba zapłacić za obietnice PiS". Zmniejszone dochody stolicy, Trzaskowski apeluje do premiera

Biznes
"Trzeba zapłacić za obietnice PiS". Zmniejszone dochody stolicy, Trzaskowski apeluje do premiera
PAP/Marcin Obara

Obniżenie stawki PiT z 18 do 17 proc., podwyższenie kwoty kosztów uzyskania przychodu, zwolnienie z PiT osób poniżej 26 roku życia i zniesienie tzw. 30-krotności limitu składek ZUS zmniejszy dochody Warszawy o 810 milionów złotych - poinformował na środowej konferencji prasowej prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Jak przekazało miasto, jeżeli nadejdzie spowolnienie gospodarcze, a - zdaniem urzędników - wiele na to wskazuje, to dochody samorządu spadną jeszcze bardziej, bo pozostałą ich część - np. udział we wpływach z CIT jest silnie związana z sytuacją firm.

 

ZOBACZ: Droższe parkowanie w Warszawie, wyższe kary za brak biletu. Ratusz zapowiada zmiany

 

Najwięcej na edukację i transport

 

Podczas środowej konferencji miasto przedstawiło też bieżące wydatki budżetu m.st Warszawy w 2020 roku.

 

Najwięcej, bo blisko 4,8 mld zł pochłonie edukacja, 3,6 mld zł transport i komunikacja, 2,1 mld zł ochrona zdrowia i pomoc społeczna, 1,6 mld zł finanse, 1,4 mld zł gospodarka komunalna i ochrona środowiska, 1,3 mld zarządzanie strukturami samorządowymi. Dodatkowo nieco ponad miliard złotych miasto wyda na ład przestrzenny i gospodarkę nieruchomościami, pół mld zł na kulturę i ochronę dziedzictwa kulturowego. Pozostałe planowane koszty dotyczą bezpieczeństwa i porządku publicznego, rekreacji, sportu i turystyki, a także działalności promocyjnej i wspierania rozwoju gospodarczego.

 

Łączna kwota budżetu na wydatki bieżące to ponad 17 mld zł.

 

"Rządu współfinansują inwestycje"

 

Prezydent stolicy zaapelował też do premiera o pomoc finansową w realizacji kluczowych inwestycji w mieście.

 

Apel ten ma związek ze zmniejszonymi dochodami stolicy. Prezydent Trzaskowski zaznaczył, że w związku ze zmianami podatkowymi wprowadzonymi przez rząd i reformą edukacji, dochody Warszawy zmniejszą się o 810 mln zł.

 

- Zwracam się do premiera, prosząc go - w związku tymi dochodami, które zabierają pieniądze samorządom, w związku ze wzrastającymi kosztami edukacji - o współfinansowanie ważnych dla Warszawy inwestycji. To jest standard, że rządy współfinansują inwestycje w stolicy - oświadczył Trzaskowski.

 

ZOBACZ: Podatek od cukru coraz bliżej. 2 mld dla budżetu i zdrowsze społeczeństwo

 

Ratusz powróci do realizacji inwestycji

 

Zaznaczył przy tym, że władze Warszawy czekają na odpowiedź rządu do 6 grudnia. Jak dodał, jest to najpóźniejszy termin, w którym można dokonać autopoprawki do budżetu. "Jeśli rząd nie udzieli nam odpowiedzi będziemy musieli dokonać zmian w programie inwestycyjnym. Będziemy musieli zamrozić budowę obwodnicy śródmiejskiej Warszawy".

 

Trzaskowski wskazał też, że bez wsparcia finansowego rządu, warszawski magistrat będzie musiał odłożyć w czasie budowę Sinfonia Varsovia i siedziby Teatru TR na pl. Defilad.

 

Prezydent zapewnił, że jeśli poprawi się sytuacja w budżecie miasta, to ratusz powróci do realizacji tych inwestycji.

 

"Samorządy są na poważnym minusie"

 

Jak powiedział Trzaskowski, "ponad 1,2 mld zł będzie traciła co roku Warszawa na tych zmianach". - W sumie w kadencji jest to 4,5 mld zł i stąd konieczne jest zamrożenie wydatków bieżących i zmiany, jeśli chodzi o inwestycje - poinformował.

 

- Często pada taki argument, że samorządy są bogate, samorządy sobie poradzą. Rzeczywistość jest po prostu taka, że to mieszkańcy dużych i średnich miast mają zapłacić za realizację obietnic PiS z kampanii wyborczej - ocenił Trzaskowski.

 

Prezydent stolicy przyznał, że na razie "koniunktura na świecie i w Polsce jest dobra, mamy póki co wzrost gospodarczy". - Tylko nawet biorąc pod uwagę ten wzrost gospodarczy i tak samorządy będą na bardzo poważnym minusie. Tutaj dochodzimy do sytuacji kuriozalnej, że wzrost gospodarczy jest dla rządu i to rząd będzie korzystał z tego wzrostu poprzez realizację swoich obietnic, natomiast samorządy mają nie korzystać ze wzrostu gospodarczego, bo jego owoce samorządom mają zostać zabrane - dodał.

 

- Na to nie ma zgody, jesteśmy gotowi na scenariusz awaryjny, ale również kierujemy apel do rządu o podjęcie rozmów w tej sprawie, bo te rozmowy są niesłychanie istotne - powiedział Trzaskowski.

bas/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze