"Polowanie" na dziki... w centrum Słupska [WIDEO]

Polska
"Polowanie" na dziki... w centrum Słupska [WIDEO]
Polsat News
Weterynarz próbował wszystkiego. Dziki nie dawały za wygraną

- To był szok. Niecodziennie widzi się z okna dwa ogromne dziki i pełno ludzi, którzy do nich strzelają - powiedziała "Wydarzeniom" pani Magdalena, mieszkanka Słupska. Obławę tuż przed domami zorganizowały miejskie służby. Celem "polowania" było uśpienie dzików coraz śmielej zapuszczających się na podwórka i zawiezienie ich z powrotem do lasu. Zwierzęta jednak nie dały łatwo za wygraną.

Dziki przez ponad dobę spacerowały po centrum Słupska w poszukiwaniu pożywienia. Cześć mieszkańców dokarmiała zwierzęta.

 

Jednak inni postanowili zaalarmować straż miejską. Okazało się, że funkcjonariusze nie są wyposażeniu w broń strzelającą nabojami ze środkiem usypiającym. Trzeba było pożyczyć ją od gminy Kobylica.

 

Broń ostatecznie przywieziono na miejsce akcji. Jednak dawka środka nasennego okazała się zbyt słaba. Dziki po kilku trafieniach pociskami usypiającymi nadal były pobudzone.

 

WIDEO: obława na dziki w Słupsku

 

  

 

Pomógł weterynarz z Redy

 

- Okazało się, że nie ma na naszym terenie dawki o większym stężeniu. Na szczęście udało się ją znaleźć w Redzie. Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii i akcja zakończyła się w dwie godziny - powiedziała Marta Makuch wiceprezydent Słupska.

 

Dziki zostały wywiezione do lasu.

 

Lokalne portale przypominają, że na zakup odpowiedniej broni na ostatniej radzie miasta nie zgodzili się radni Słupska. Broń miała pomóc rozwiązać problem dzikich zwierząt wałęsających się po ulicach miasta i zagrażających mieszkańcom.

 

ZOBACZ: Elektryczny pastuch na placu zabaw. Ma odstraszać dziki

 

- Pani prezydent (Słupska, Krystyna Danilecka-Wojewódzka - red.) chciała w tym celu zakupić broń ze środkiem nasennym. Radni się na to nie zgodzili, bo powiedzieli, że to gadżety. No ale może szybciej, by to poszło - tłumaczy Bogusław Bliski, mieszkaniec Słupska.

 

Na sesji rady miasta padła jednak propozycja, by zamiast wydawać 15 tys. złotych na broń, zlecić pozbycie się "dzikiego problemu" zewnętrznej firmie.

bas/hlk/ Polsat News, "Dziennik Bałtycki"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze