Tragiczny pożar kamienicy w Szczecinie. Trzy osoby nie żyją, dwie poszkodowane [WIDEO]

Polska

Do pożaru w szczecińskiej kamienicy przy ul. Małkowskiego doszło po godz. 13. Około 30 osób zostało ewakuowanych. Prokuratura wstępnie podejrzewa, że ktoś mógł sprowadzić zagrożenie życia i zdrowia lokatorów. Natomiast miasto przygotuje lokale zastępcze dla poszkodowanych.

Ciała trzech osób strażacy znaleźli na trzecim piętrze kamienicy w śródmieściu Szczecina. - Dwie osoby są poszkodowane; podtruły się dymem - przekazał mł. kpt. Tomasz Kubiak, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP w Szczecinie.

 

Na miejscu pracuje pięć zastępów straży pożarnej, a także ratownicy medyczni, policja i straż miejskaPAP/Marcin Bielecki
Na miejscu pracuje pięć zastępów straży pożarnej, a także ratownicy medyczni, policja i straż miejska

 

Pożar został opanowany. Miasto zapewni lokale zastępcze

 

ZOBACZ: Pożar w Inowrocławiu. Ustalono, jak zginęły matka i jej trzy córki

 

Około trzydziestu osób musiało opuścić kamienicę. Miasto podstawiło dla nich autobus, w którym mogą się schronić. Nie wiadomo, kiedy będą mogli wrócić do swoich mieszkań. 

 

ZOBACZ WIDEO: Pożar w kamienicy w Szczecinie. Akcja służb

 

  

 

- Rodzinom, pozbawionym możliwości przebywania w budynku, zapewnimy możliwość spędzenia kolejnej, a być może większej liczby nocy w hotelach - zapewnił prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

 

Dodał, że część mieszkań i klatka schodowa zostały zalane. - Jeśli będą potrzebne lokale zamienne to takie przygotujemy - stwierdził.

 

Strażacy pomagali starszym mieszkańcom kamienicy ewakuować się z płonącego budynkuPAP/Marcin Bielecki
Strażacy pomagali starszym mieszkańcom kamienicy ewakuować się z płonącego budynku

 

Prokuratura: ktoś mógł sprowadzić niebezpieczeństwo pożaru

 

Strażacy opanowali już pożar, trwa jego dogaszanie. Następnie służby zajmą się ustalaniem przyczyn pojawienia się ognia. Na miejscu pracują już prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa.

 

ZOBACZ: Awionetka spadła na dom Polaków na przedmieściach Nowego Jorku. Zginął pilot

 

Prokuratura podejrzewa, że ktoś mógł popełnić "przestępstwo polegające na sprowadzeniu pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu o wielkich rozmiarach – wskazała prok. Biranowska-Sochalska.

 

Za przestępstwo to grozi od roku do 10 lat więzienia.

msl/wka/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze