Nie żyje dwulatek, który wpadł do opuszczonego odwiertu

Świat
Nie żyje dwulatek, który wpadł do opuszczonego odwiertu
Reuters
Trumna z ciałem dziecka wystawiona przed kostnicą.

Nie żyje 2-letni Sujith Wilson, który wpadł do opuszczonego odwiertu w indyjskiej prowincji Tamil Nadu. Ciało chłopca zostało wydobyte na powierzchnię - poinformowały we wtorek rano lokalne władze. Akcja ratunkowa trwała cztery dni.

Dziecko wpadło do opuszczonego odwiertu w piątek, podczas zabawy na podwórku. Początkowo chłopiec zatrzymał się na głębokości ok. 10 m. Następnie ześlizgnął się po stromej ścianie i znalazł się na głębokości ok. 30 m. Odwiert ma blisko 180 metrów głębokości.

 

Chłopiec żył, ale stracił przytomność
 
Ratownicy wysłali w dół kamerę, która zarejestrowała, jak chłopiec oddycha. W poniedziałek przedstawiciele władz pracujący nad akcją ratunkową poinformowali, że chłopiec żyje, ale stracił przytomność. Ratownicy dopompowywali tlen w głąb odwiertu.

 

By dostać się do 2-latka, ekipa ratunkowa za pomocą specjalnych maszyn tworzyła równoległy odwiert. Akcję utrudniały twarde skały - pierwsza maszyna drążąca uległa uszkodzeniu. Akcja ratunkowa zakończyła się po 82 godzinach.


ZOBACZ: 2-latek spadł do głębokiego na 180 m odwiertu. Jest czwarty dzień pod powierzchnią

 

Ciało było w bardzo złym stanie

 

Ratownikom udało się dotrzeć do miejsca w którym znajdował się Sujith, jednak chłopiec już nie żył.

 

- Jego ciało znajdowało się w stanie głębokiego rozkładu - poinformowały we wtorek rano lokalne władze.

 

Zwłoki chłopca zostały przewiezione do rządowego szpitala na sekcję. Po jej zakończeniu ciało syna odebrali rodzice.

 

Nie pierwszy taki przypadek

 

Indie obchodziły w ostatni weekend Święto Diwali, ale to akcja ratunkowa przyciągnęła uwagę mediów. Modlitwy odbywały się w świątyniach, meczetach i kościołach w całym Tamil Nadu. Swoje wsparcie za pośrednictwem Twittera przekazał również premier Indii Narendra Modi.

 

Mieszkańcy Indii apelują do rządu o to, aby podobne odwierty były odpowiednio zabezpieczone. Domagają się również regulacji, które usprawnią prowadzenie akcji ratunkowych.

 

W czerwcu tego roku miała miejsce podobna sytuacja. Do studni wpadło dziecko w stanie Pendżab i zmarło pomimo dwudniowej akcji ratunkowej.

 

ZOBACZ: 81-letni mężczyzna zginął w studni

emi/bas/ BBC News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze