2-latek spadł do głębokiego na 180 m odwiertu. Jest czwarty dzień pod powierzchnią

Świat

2-letni Sujith Wilson wpadł do opuszczonego odwiertu w indyjskiej prowincji Tamil Nadu. Początkowo zatrzymał się na głębokości ok. 10 metrów, lecz następnie ześlizgnął się na głębokość ok. 30 metrów. Według najnowszych informacji chłopiec żyje, ale stracił przytomność. Akcja ratunkowa trwa już czwarty dzień.

Dziecko spadło do opuszczonego odwiertu w piątek, podczas zabawy na podwórku. Początkowo Sujith zatrzymał się na głębokości ok. 10 m. Następnie jednak ześlizgnął się po stromej ścianie i znalazł się na głębokości ok. 30 m. Odwiert ma blisko 180 metrów głębokości.

 

Ratownicy wysłali w dół kamerę, która zarejestrowała, jak chłopiec oddycha. W poniedziałek przedstawiciele władz pracujący nad akcją ratunkową poinformowali, że chłopiec żyje, ale stracił przytomność. Ratownicy dopompowują tlen w głąb odwiertu.


ZOBACZ: Ciało Angeliki leżało 18 lat w piwnicy pod betonową posadzką. Reportaż "Interwencji"

 

Premier: moje modlitwy są przy chłopcu

 

By dostać się do 2-latka, ekipa ratunkowa za pomocą specjalnych maszyn tworzy równoległy odwiert. Akcję utrudniają twarde skały - pierwsza maszyna drążąca uległa uszkodzeniu.

 

WIDEO: trwa wiercenie równoległego odwiertu

 

  

 

W poniedziałek służby poinformowały, że zakończyły drążenie na głębokość ok. 33 metrów - teraz trwa poszerzanie odwiertu, tak by umożliwić ratownikom dostanie się do chłopca. Według wstępnych informacji akcja ratunkowa może zakończyć się jeszcze w poniedziałek.

 

"Moje modlitwy są przy młodym i dzielnym Sujithu Wilsonie. Rozmawiałem z głównym ministrem (z Tami Nadu - red.), który zapewnił mnie, że podejmowane są wszelkie próby zapewnienia chłopcu bezpieczeństwa" - napisał na Twitterze premier Indii Narendra Modi.

 

bas/ml/ India Express, Sky News, Reuters

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze