Witczak: protesty wyborcze PiS są wadliwe i przygotowane na kolanie

Polska
Witczak: protesty wyborcze PiS są wadliwe i przygotowane na kolanie
Polsat News

- Te kuriozalne protesty są wynikiem tego, że PiS przegrało - ocenił w "Wydarzeniach i Opiniach" Mariusz Witczak (PO). - Jeżeli widzimy okręgi wyborcze, w których było więcej głosów nieważnych niż wynosiła różnica dzieląca kandydatów, to dobrze, żeby sędziowie się temu przyjrzeli - odparła Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS).

PiS złożył do Sądu Najwyższego protesty wyborcze dotyczące wyników wyborów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu, natomiast Koalicja Obywatelska złożyła trzy protesty.

 

- Mamy do czynienia z izbą niekonstytucyjną, która jest jeszcze przedmiotem analizy TSUE i może się okazać, że ci sędziowie nie będą sędziami i że ta izba, w znaczeniu potocznym, to nie jest sąd. Sytuacją skandaliczną jest, że izba miałaby zajmować się rozstrzyganiem protestów wyborczych - mówił o Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego Witczak. 

 

- Tak mamy skonstruowany ustrój i prawo wyborcze, że możemy z tego narzędzia korzystać. Czy dojdzie do liczenia głosów, tego jeszcze nie wiemy - stwierdziła Stachowiak-Różecka.

 

"Macie w końcu zaufanie do sędziów czy nie?"

 

Wskazała, że Platforma Obywatelska "cały czas stosuje politykę o podważaniu niezawisłości". - Ja tego nie rozumiem. Państwo też złożyliście protesty, to macie w końcu zaufanie do sędziów czy nie? - pytała posłanka PiS. 

 

  


- Najpierw PiS podjął działania przekupstwa senatorów, żeby zbudować większość. Np. prof. Tomaszowi Grodzkiemu złożono propozycję, żeby objął stanowisko ministerialne. Janusz Pęcherz, wybitny samorządowiec z Kalisza, z dużą przewagą wygrał i złożono mu propozycję, żeby przeszedł na drugą stronę. Jest człowiekiem honoru i sprawę wyśmiał, więc złożono przeciw niemu protest wyborczy - zaznaczył Witczak. 

 

CZYTAJ również: Borowski: Senat nie może mieć charakteru antypisowskiego

 

Dorota Gawryluk zwróciła uwagę, by poseł Platformy Obywatelskiej wyjaśnił o jakie "propozycje korupcyjne" chodzi. - W odpowiednim czasie będziemy o tych rzeczach mówić - odparł Witczak. 

 

- Jeżeli się mówi: przejdź na drugą stronę, to dostaniesz stanowisko polityczne, to nie jest rozmowa a korupcja polityczna - dodał.  


- Nie było żadnych propozycji korupcyjnych. Normalną rzeczą w demokracji jest, że można rozmawiać i odwoływać się do tych senatorów, którym potrzeby wyborców leżą na sercu. Demokracja polega na tym, żeby budować większość, a nie, żeby Senat był sparaliżowany. Przypomnę, że PO nie ma większości - wskazała Stachowiak-Różecka. 

 

CZYTAJ również: Schetyna: Rada Europy zaskoczona protestami wyborczymi PiS

 

- Kiedy nasze protesty zostaną przyjęte, to będzie narracja, że sądy nie są wolne, ale gdy wasze protesty będą przyjęte, to będzie fantastycznie - podkreśliła. 


Prowadząca pytała, czy Sławomir Rybicki jest kandydatem opozycji na marszałka Senatu. - Nie jest. W gronie senatorów i liderów partii zostanie uzgodniony kandydat - mówił Witczak. Przyznał, że ma swojego faworyta, ale nie chciał zdradzić o kogo chodzi.  

msl/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze