Do Sądu Najwyższego wpłynęły 73 protesty wyborcze

Polska
Do Sądu Najwyższego wpłynęły 73 protesty wyborcze
Polsat News
Do Sądu Najwyższego wpłynęły 73 protesty wyborcze

Do Sądu Najwyższego do środowego popołudnia wpłynęły 73 protesty wyborcze - przekazał Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. Jak zaznaczył, rozpoznano już cztery z nich.

Z informacji przekazanej przez zespół prasowy SN wynika, że w przypadku czterech rozpoznanych dotychczas protestów sąd nie wydał rozstrzygnięć, wskazując, że zostały złożone przed ustawowym terminem.

 

Protesty wyborcze można było złożyć na piśmie w Sądzie Najwyższym do wtorku do godziny 16. Z kolei pocztą protesty można było wnosić do północy we wtorek. SN przypomniał, że liczy się w tym przypadku data stempla pocztowego. Oznacza to, że protesty te mogą jeszcze spływać do sądu pocztą.

 

PiS wnioskuje o ponowne przeliczenie głosów

 

Jak podawał w środę Michałowski, sześć protestów złożył pełnomocnik komitetu wyborczego PiS. Dotyczą one wyborów do Senatu w sześciu okręgach: nr 100 (Koszalin), nr 75 (Katowice), nr 12 (Toruń), nr 92 (Konin), nr 95 (Kalisz), nr 96 (Kalisz). W protestach PiS wnioskuje o ponowne przeliczenie głosów, zarzucając niewłaściwe zakwalifikowanie głosów jako nieważne, podczas gdy - zdaniem PiS - powinny zostać uznane za ważne.

 

CZYTAJ również: Schetyna: Rada Europy zaskoczona protestami wyborczymi PiS

 

Zespół prasowy SN poinformował, że protesty wnieśli również pełnomocnicy wyborczy innych komitetów wyborczych. Koalicja Obywatelska chce powtórzenia wyborów do Senatu w trzech okręgach: nr 2 (Jelenia Góra) nr 59 (Łomża i Suwałki) i nr 26 (Pabianice). Zdaniem KO w tych trzech okręgach wybory mogły zostać przeprowadzone z naruszeniem prawa.

 

Do SN wpłynęły także protesty od pełnomocników komitetów wyborczych: Konfederacji, PSL i Ślonzoki Razem.

 

Rozpatrywanie protestów wyborczych należy do kompetencji nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Zgodnie z procedurą SN zwraca się PKW o wyjaśnienia i materiały w sprawie protestów. Następnie PKW przygotowuje i przyjmuje stanowisko w sprawie zgłoszonych protestów.

 

Zasadność zarzutów i wpływ na wynik

 

SN rozpatruje protesty w składzie trzech sędziów w postępowaniu niejawnym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu. Może jednak skierować rozpoznanie protestu na rozprawę. Jak podkreślił SN, wówczas udział w takiej rozprawie biorą uczestnicy postępowania. Mogą w niej uczestniczyć także przedstawiciele mediów oraz publiczność.

 

Po rozpoznaniu protestu trzyosobowy skład SN wydaje opinię w sprawie zasadności zarzutów i ewentualnie, czy miały wpływ na wynik wyborów.

 

Skład ten może też uznać, że zachodzi potrzeba przeprowadzenia postępowania dowodowego. Chodzi m.in. o zeznania świadków czy oględziny kart do głosowania. Jak wskazał zespół prasowy SN, w praktyce przeprowadzenie dowodów jest zlecane przez Sąd Najwyższy sądom rejonowym lub okręgowym, a w dotychczasowych prośbach o udzielenie pomocy prawnej wskazywano na konieczność przeprowadzenia tych dowodów na posiedzeniu jawnym.

 

CZYTAJ również: Borowski: Senat nie może mieć charakteru antypisowskiego

 

Średni czas rozpoznania protestu wyborczego przy wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. wynosił około 30 dni.

 

Po rozpoznaniu wszystkich protestów - na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii w sprawie protestów - SN rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów. Dopiero w tej uchwale można ewentualnie zawrzeć rozstrzygnięcie w sprawie nieważności wyborów w określonym zakresie.

 

Według Kodeksu wyborczego "SN, podejmując uchwałę o nieważności wyborów (...), stwierdza wygaśnięcie mandatów w zakresie unieważnienia oraz postanawia o przeprowadzeniu wyborów ponownych lub o podjęciu niektórych czynności wyborczych, wskazując czynność, od której należy ponowić postępowanie wyborcze".

 

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze