Pirat, którego nagrała ekipa "Wydarzeń", namierzony. Krakowska policja ustaliła, kim jest

Polska
Pirat, którego nagrała ekipa "Wydarzeń", namierzony. Krakowska policja ustaliła, kim jest
Polsat News

W kilka sekund, pędząc tirem przez obszar zabudowany niedaleko Krakowa, złamał pięć przepisów. Wykroczenia kierowcy tira nagrała ekipa "Wydarzeń". Po tygodniu policja ustaliła, kim jest. Tylko cudem nikogo nie zabił.

Kierowca, który, prowadząc ciągnik siodłowy z naczepą w obszarze zabudowanym, łamał wszelkie możliwe ograniczenia, m.in. wyprzedzał na podwójnej ciągłej linii oraz na skrzyżowaniu, ominął także wysepkę rozdzielającą pasy jezdni.

 

Niemal rozjechał nadjeżdżającego motocyklistę, niewiele brakowało, a uderzyłby w auto dostawcze, które czekało na włączenie się do ruchu z ulicy podporządkowanej. Tylko cudem uniknął zderzenia z inną ciężarówką.

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Pirat w ciężarówce. Wyprzedzał na wysepce, uderzył w znak, wymusił pierwszeństwo

 

Policjanci z Krakowa po niespełna tygodniu namierzyli sprawcę wykroczeń, którego "wyczyn" zobaczyli na zarejestrowanym przez ekipę "Wydarzeń" nagraniu. Operator Polsat News Leszek Brzezicki włączył nagrywanie, gdy zobaczył agresywną jazdę.

 

Policja: wkrótce przesłuchanie pirata

 

- Wkrótce kierowca tira zostanie przez policję przesłuchany. W przypadku takich postępowań i tylu naruszeń w ruchu drogowym sprawy zazwyczaj kierowane są do sądu - powiedziała Polsat News podkomisarz Justyna Fil z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.

 

Zawodowemu kierowcy grozi utrata prawa jazdy i 5 tysięcy złotych grzywny.

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Ciężarówka ważyła blisko 190 ton. Wiadukt nie wytrzymał

 

Szaleńczą jazdę na krajowej "siódemce" operator Polsatu zarejestrował na odcinku Kraków-Kielce.

 

Kamerki przeciwko wykroczeniom na drodze

 

- Liczę, że kierowców stwarzających zagrożenie na drodze będzie coraz mniej i tacy delikwenci będą skutecznie eliminowani m.in. przez obywateli, którzy mają zamontowane kamerki w samochodach - powiedział Leszek Brzezicki operator kamery i autor nagrania.

 

Miejsce, w którym kierowca tira swoją brawurową jazdą omal nie doprowadził do tragedii jest dobrze oznakowane, to teren zabudowany, wokół są sklepy, przystanki autobusowe, rodzice często chodzą tu ze swoimi dziećmi.

 

  

hlk/luq/ Polsat News, polsatnews.pl, "Wydarzenia"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze