Pirat w ciężarówce. Wyprzedzał na wysepce, uderzył w znak, wymusił pierwszeństwo [WIDEO]

Polska
Pirat w ciężarówce. Wyprzedzał na wysepce, uderzył w znak, wymusił pierwszeństwo [WIDEO]
"Wydarzenia"

Kierowca ciężarówki rozpoczął manewr wyprzedzania, przekraczając podwójną ciągłą linię, w terenie zabudowanym na krajowej "siódemce" (trasa Kielce - Kraków). Po chwili szaleńczej jazdy ciężarówka uderzyła w znak na wysepce, objechała ją z drugiej strony i w ostatniej chwili wróciła na swój pas unikając zderzenia z nadjeżdżającym tirem. Niebezpieczną sytuację nagrał operator "Wydarzeń".

- Przeleciał wysepkę drugą stroną, przeciął pasy. Szczęście w nieszczęściu, że nikogo na pasach nie było. W życiu czegoś takiego nie widziałem - mówi Leszek Brzezicki, operator obrazu w "Wydarzeniach". To on, zaniepokojony zachowaniem kierowcy tira, nagrał sytuację na drodze.

 

Na nagraniu widać, jak pojazdy z przeciwległego pasa ruchu zjeżdżają na pobocze przed zbliżającą się ciężarówką. W pewnym momencie tir uderza w znak i objeżdża wysepkę. Po tym manewrze, ciągnik siodłowy w ostatniej chwili przecina pas do skrętu w prawo i "szczęśliwie" wraca na swój pas do jazdy prosto. Omal nie doszło do czołowego zderzenia z ciężarówką jadącą z przeciwnego kierunku prawidłowo po swoim pasie.

 

WIDEO: Szokujące zachowanie kierowcy ciężarówki

 

  

 

"Szaleniec w ciężarówce"

 

- Powiedziałbym, że widzę szaleńca w ciężarówce - ocenia zachowanie kierowcy mł. insp. Sebastian Gleń z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, kierowca złamał co najmniej pięć przepisów.

 

- W tej sprawie będzie skierowany wniosek do sądu. Sąd może zastosować 5 tys. złotych grzywny wobec tego kierowcy, no i zatrzymać prawo jazdy nawet na trzy lata - tłumaczy rzecznik policji.

 

Zdaniem ekspertów, to klasyczny przykład agresji drogowej w wykonaniu kierowcy ciężarówki, który działa zgodnie z zasadą: duży może więcej.

 

- Kierowca ma świadomość, że dysponuje dużym pojazdem i może przy jego użyciu wymusić określone zachowania na drodze - wyjaśnił dr hab. Antoni Wontorczyk, psycholog transportu z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Zobacz też: Kierowca tira zaryzykował. Zderzył się z cysterną i stracił prawo jazdy

bas/hlk/ "Wydarzenia"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze