"Nie ufam komisarzom". W "Polityce na Ostro" o ponownym liczeniu głosów w wyborach do Senatu

Polska
"Nie ufam komisarzom". W "Polityce na Ostro" o ponownym liczeniu głosów w wyborach do Senatu
Polsat News

- Nie mamy pełnej wiarygodności tego, co zrobią komisarze - ocenił w "Polityce na Ostro" Marek Sawicki (PSL). - Nie ufam komisarzom, oni powinni dokonać ponownego liczenia głosów w obecności przedstawicieli komitetów wyborczych - wskazał w programie Agnieszki Gozdyry. Minister Cyfryzacji Marek Zagórski zapewnił, że "jest taka wola"

PiS składa wniosek o przeliczenie głosów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu. Podobne wnioski w kolejnych trzech okręgach zamierza złożyć Koalicja Obywatelska.

 

- Procedura będzie taka, że to Państwowa Komisja Wyborcza będzie prawdopodobnie liczyła te głosy - mówił minister cyfryzacji Marek Zagórski.

 

  

 

Prowadząca dopytywała czy będą to komisarze. - Kto im będzie patrzył na ręce? - pytała Agnieszka Gozdyra.

 

- Opinia publiczna, wszyscy będą patrzyli na ręce. Przedstawiciele komitetów wyborczych będą w tym uczestniczyć, nie mam co do tego żadnych wątpliwości - wskazał Zagórski. 

 

"Nie nie ufam komisarzom"

 

- Nie mamy pełnej wiarygodności tego, co zrobią komisarze - ocenił Marek Sawicki (PSL).

 

- Pan nie ufa komisarzom? - pytała Gozdyra. - Nie, nie ufam komisarzom. Komisarze powinni dokonać ponownego liczenia głosów w obecności przedstawicieli komitetów wyborczych - wskazał polityk PSL. 

 

- I tu jeszcze raz moja deklaracja, że taka jest wola - podkreślił minister cyfryzacji. 

 

- Problem polega na tym, panie ministrze, że nie pana deklaracja będzie decydowała tylko Sąd Najwyższy wskaże w jaki sposób te głosy mają być policzone - odparł Sawicki. 

 

"To, co robi PiS jest zdumiewające"

 

Tomasz Siemoniak podkreślił w programie "Gość Wydarzeń", że wbrew deklaracjom PiS czas na złożenie odwołań wyborczych wzywających do przeliczenia głosów nie upływa w poniedziałek o północy, lecz dopiero we wtorek.


- Liczy się czas od formalnego ogłoszenia wyników wyborów. Ten czas jest do jutra (wtorku -red.) do północy - powiedział polityk PO.


- To, co robi PiS jest zdumiewające, bo oni nie odnoszą się do jakichś nieprawidłowości w procesie wyborczym, tak jak to w protestach dotychczasowych miało miejsce, tylko podważają przeliczenie głosów przez komisje wyborcze. To jest sytuacja bardzo dziwna - powiedział.

 

Poprzednie odcinki programu dostępne są tutaj

msl/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze