Schetyna: kandydat na marszałka Senatu będzie ustalony z innymi partiami opozycyjnymi

Polska
Schetyna: kandydat na marszałka Senatu będzie ustalony z innymi partiami opozycyjnymi
PAP/Paweł Supernak

Zrobimy wszystko, by 51 głosów w Senacie obróciło się w wielki sukces opozycji - powiedział dziennikarzom lider PO Grzegorz Schetyna po piątkowym spotkaniu z senatorami-elektami Koalicji Obywatelskiej.

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć większość - 51 mandatów. "Pakt senacki" to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), "Lewica" (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz'15). W ramach "Paktu" w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora.

 

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska - 43 mandaty, PSL - trzy, a SLD - dwa. W Senacie zasiądą także startujący z własnych komitetów: obecna senator niezależna Lidia Staroń, prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, b. prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oraz b. sekretarz generalny PO i b. wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

 

"To musi być ustalenie wspólne"

 

Kierownictwo PO spotkało się w piątek z senatorami wybranymi z rekomendacji KO. Schetyna zapewnił dziennikarzy, że podczas spotkani nie było rozmowy o kandydatach na marszałka Senatu. - To musi być ustalenie wspólne - powiedział. 

 

- Kandydat na marszałka Senatu będzie ustalony z innymi partiami opozycyjnymi, Lewicą i PSL - dodał szef PO. Zaznaczył, że Koalicja Obywatelska nie ma jeszcze kandydata na marszałka. Pytany, czy możliwe jest odstąpienie przez KO stanowiska marszałka Senatu lewicy lub PSL, powiedział: "będziemy rozmawiać o wszystkim".

 

- Werdykt jest święty, 51:49 dla opozycji i będziemy pracować nad tym, żeby podjąć skuteczne decyzje, to znaczy prezydium Senatu, wskazane osoby na marszałka - mówił Schetyna. - Zrobimy wszystko, by te 51 obróciło się w wielki sukces opozycji w wyborach - dodał.

 

Pytany kiedy będą zapadać decyzje personalne, odparł że "ta konstrukcja będzie przygotowywana do ostatniej godziny", czyli do planowanego na 12 listopada pierwszego posiedzenia Sejmu oraz posiedzenia Senatu. - W najbliższy czwartek ma się odbyć spotkanie klubu senackiego KO - zapowiedział.

 

"Nie rozmawialiśmy o personaliach"

 

- Rozmawialiśmy o wyzwaniach stojących przed klubem Koalicji Obywatelskiej w nowej kadencji Senatu, nie o personaliach - powiedział z kolei Bogdan Klich. 

 

- Nie rozmawialiśmy o personaliach - oświadczył Klich, szef obecnego senackiego klubu PO. Jak poinformował, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz ma upoważnienie zarządu PO, by rozmawiać z partnerami koalicyjnymi na temat składu prezydium Izby (marszałek i wicemarszałkowie) nowej kadencji.

 

Według Klicha piątkowa rozmowa dotyczyła tego, jak "miałby funkcjonować klub i jakie zadania przed tym klubem stoją".

 

- To nie są zwyczajne wyzwania. Trzeba zbudować odpowiednie zaplecze, żeby pokazać Polakom, że to co mówiliśmy w kampanii wyborczej jest realizowane właśnie przez Senat. Czyli Senat staje się tym miejscem, w którym praca legislacyjna będzie musiała iść pełną parą, jakbyśmy dysponowali zapleczem rządowym - podkreślił senator PO.

 

ZOBACZ: Kaczyński: w Senacie jest pole do kompromisu 

 

"Rozmawialiśmy o tym, by Senat był miejscem, od którego zacznie się proces przejmowania władzy od PiS"

 

Zapewnił też, że podczas spotkania nie było też mowy o ewentualnych telefonach od polityków PiS. "Rozmawialiśmy o tym, żeby Senat był takim miejscem, od którego zacznie się proces przejmowania władzy od PiS w Polsce" - zaznaczył. Zdaniem Klicha pierwsze posiedzenie Sejmu i Senatu zwołane są dopiero na 12 listopada być może dlatego, by było więcej czasu dla PiS "na korumpowanie polityczne".

 

Na pytanie, czy nadal będzie szefem klubu senackiego Klich powiedział, że nie było o tym mowy. - Nie rozmawialiśmy w ogóle na temat personaliów - podkreślił.

 

"Klich jest naturalnym kandydatem"

 

Zdaniem senatora Jerzego Fedorowicza, Klich jest najlepszym kandydatem na szefa klubu w nowej kadencji.

 

- Świetnie się dotąd spisywał, ma duże doświadczenie za granicą, godnie reprezentuje Polskę i jest naturalnym kandydatem - mówił Fedorowicz dziennikarzom.

 

W ocenie Fedorowicz kandydatem na marszałka Senatu może być ktoś, kto ma praktykę senacką. - Kandydatem na marszałka i wicemarszałka według alfabetu może być Borusewicz, może być Marek Borowski, może być Bogdan Klich, może być Aleksander Pociej, może być Kazimierz Kleina. 

 

- To ludzie bardzo doświadczeni w senackiej pracy - podkreślił.

 

ZOBACZ: Opozycja wygrywa Senat

 

"Brejza to znakomity poseł"

 

Na pytanie, czy mógłby to być Krzysztof Brejza, zaznaczył, że "to znakomity poseł". - Wymagałoby to jednak od niego dużego zaangażowania, bo jak ja przeszedłem z Sejmu do Senatu, musiałem się tego Senatu uczyć przez dłuższy czas - powiedział Fedorowicz.

 

- Jestem dobrej myśli, że ten Senat zmieni kształt polskiej polityki na lepszą - podkreślił senator KO.

 

Marek Borowski podkreślił podczas rozmowy nowie senatorowie poznali się, powiedzieli sobie o wadze tej kadencji. - O tym, że na senatorach opozycyjnych spoczywają szczególne obowiązki, bo większość jest nieduża i trzeba być bardzo zdyscyplinowanym - zaznaczył.

 

- Mówiliśmy o oczekiwaniach, jakie ci wszyscy, którzy głosowali na senatorów mają wobec nas, ale o personaliach nie było mowy - zapewnił.

 

"Nie mówię tak, nie mówię nie"

 

Pytany, czy sam dopuszcza kandydowanie na marszałka Senatu, Borowski odpowiedział: był kiedyś taki minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski. Były sprawy, o których nie chciał się wypowiadać, ale pytano go, tak jak państwo mnie. Wtedy padała jego słynna odpowiedź: nie mówię tak, nie mówię nie i proszę z tego nie wyciągać żadnych wniosków.

 

Także senator Leszek Czarnobaj powiedział  że tematem spotkania były kwestie "techniczne", takie jak np. podział komisji. jak dodał, w najbliższy czwartek ma dojść do spotkania nowego senackiego klubu KO, na który mają zostać zaproszeni także senatorowie wybrani z niezależnych komitetów.

 

Zapewnił, że podczas piątkowego spotkania nie było szczególnych przestróg, by nie dać się "kupić" Prawu i Sprawiedliwości. - Każdy wie, z jakiego ugrupowania startował, dlaczego został wybrany, więc takie apele nie są potrzebne - zaznaczył Czarnobaj.

 

ZOBACZ: Borusewicz do PiS: zrezygnujcie z posiedzenia w Senacie

 

"Jestem z Pomorza, mam swojego kandydata"

 

Pytany, kto powinien być marszałkiem Senatu, powiedział: jestem z Pomorza, więc mam swojego kandydata. Dopytywany, czy chodzi o Bogdana Borusewicza, potwierdził.

 

- Najważniejsze jest jednak, by porozumieć się z mniejszymi ugrupowaniami. Skoro duży może więcej, powinien najpierw rozmawiać z mniejszymi - dodał.

 

Sam Borusewicz nie chciał wiele mówić o piątkowym spotkaniu. - To było spotkanie bardziej organizacyjne, niż polityczne, polityka przed nami - powiedział dziennikarzom.

ac/dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze