"PiS jako największy klub w Senacie powinno mieć marszałka". Powyborcza debata w PN

Polska
"PiS jako największy klub w Senacie powinno mieć marszałka". Powyborcza debata w PN
Polsat News

Opozycja zdobyła większość mandatów w Senacie. Pojawiły się spekulacje, że marszałkiem izby wyższej mógłby zostać Bogdan Borusewicz z PO. W powyborczej debacie w Polsat News pytał o to Bogdan Rymanowski. Zdaniem Jana Grabca z KO byłaby to dobra kandydatura. - Największy klub, który wygrał wybory, a w Senacie jest to PiS, powinien mieć swojego marszałka - stwierdził z kolei Łukasz Schreiber z PiS.

Trwa transmisja debaty powyborczej w Polsat News.

 

Grabiec zapytany o doniesienia, jakoby kandydatem na marszałka Senatu z ramienia opozycji miał być Bogdan Borusewicz, stwierdził: "to większość senacka wybierze marszałka, ale Bogdan Borusewicz byłby dobrym kandydatem".


Dodał, że w najbliższych dniach zbierze się zarząd PO, który wysunie rekomendacje.

 

ZOBACZ: Gorzka pigułka dla Schetyny. Przegrał z PiS w "swoim" Wrocławiu


Bogdan Rymanowski zapytał posła PiS, czy partia poparłaby Bogdana Borusewicza.


- Marzy mi się naturalna sytuacja w takim momencie, tzn. największy klub, który wygrywa wybory, a w Senacie jest to PiS, powinien mieć swojego marszałka. Jeśli chodzi o Senat, to nie ma żadnej koalicji, która się zawiązała. Są kluby, przedstawiciele PSL, lewicy i senatorzy niezależni, choć ciężko mi powiedzieć, od kogo niezależny jest pan Stanisław Gawłowski - stwierdził Schreiber.


Jak dodał, "jest też największy klub PiS, który ma 49 senatorów".

 

"Pocałunek śmierci"


Zdaniem Krzysztofa Gawkowskiego z Wiosny, osoby, które zawarły pakt senacki pokazały, że możliwe jest porozumienie ponad podziałami. Ci senatorzy mają m.in. nie dopuścić do procedowania ustaw w ciągu 24 godzin, "ścieżką skróconą, nocną".


- Warto by było, żeby kluby, które zdecydowały się współpracować w ramach paktu senackiego, rozmawiały. To nie znaczy, że ktoś bez rozmów będzie popierał kandydata wysuniętego przez PO - stwierdził. - Chodzi o to, żebyśmy budowali wspólnotę - dodał.

 

ZOBACZ: Najwięksi przegrani wyborów. Zobacz, kogo zabraknie w Sejmie


Według Piotra Zgorzelskiego z PSL, "nigdzie nie jest napisane, że przedstawiciele największego, najmniejszego czy średniego klubu mają mieć marszałka".


- Trochę roztropności i spokoju. To trzeba rozważyć w gronie koalicji tych senatorów, którzy są w ramach paktu senackiego opozycji. Opozycja ma mandat "blokera", który może być bardzo przydatny polskiej demokracji - stwierdził.


Jak dodał, "gdybyśmy dziś, w tym studio desygnowali kandydata na marszałka Senatu, to byśmy mu dawali pocałunek śmierci".

 

"Sprawa czwartorzędna"


- Tego typu rozmowy są dla mnie obce - powiedział Konrad Berkowicz z Konfederacji. - Ostatnia rzecz, która przychodzi mi do głowy, to zaczynanie myślenia o przyszłym Sejmie od tego, czy ten czy inny człowiek będzie marszałkiem. To sprawa trzecio-, albo czwartorzędna - dodał.

 

ZOBACZ: "Oczekiwania na wyjątkową rolę Senatu są przesadzone". Miller o ewentualnej większości opozycji

 

- To, co przychodzi mi do głowy, to czy będziemy w stanie wywrzeć nacisk na władzę, żeby np. zatrzymać szaleństwo podatkowe czy gospodarcze - podkreślił.

 

- Chodzi mi o to, że nieważne jest to, czy marszałek będzie ten czy inny, natomiast to, że opozycja będzie miała większość w Senacie, to bardzo dobrze przy rządzie, który dokonuje szaleństw gospodarczych, dobrze, żeby były Senat, który trochę to utrudnia - dodał.

 

Kaczyński: pole do kompromisu

 

Podczas trwania debaty konferencję prasową miał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

- W Senacie jest pole do kompromisu i współpracy; chcemy by Senat stał się miejscem, gdzie wojna w polityce będzie ograniczona – powiedział prezes PiS.

 

ZOBACZ: Kaczyński: w Senacie jest pole do kompromisu


- Jeśli celem Jarosława Kaczyńskiego jest podporządkowanie sobie wszystkich instytucji władzy publicznej, w tym Senatu, to na to zgodzić się nie możemy. Jeśli ta wojna, którą chyba Kaczyński grozi dziś Senatowi ma zostać wytoczona, jeśli Senat będzie niezależny, to będziemy musieli to jakoś znieść - skomentował Grabiec wystąpienie prezesa PiS. - Kaczyńskiego trzeba czytać dokładnie na odwrót, niż to co mówi - odpowiedział na uwagę prowadzącego, że Kaczyński mówił o "ograniczeniu wojny".

 

  

 

"Groził wojną"

 

- On dziś groził wojną, jeśli nie zostanie wybrany ktoś wskazany przez PiS, kto będzie podlegał Kaczyńskiemu, to Senat zostanie zaatakowany jako organ władzy publicznej niezależny od PiS-u - tłumaczył polityk PO.


Jego zdaniem, "z takim atakiem na różne instytucje władzy publicznej mieliśmy do czynienia już wcześniej, np. w przypadku Sądu Najwyższego, mediów podległych rządowi". - Musimy zadbać, by Senat był niezależny - podkreślił.


Zwrócił też uwagę, że "wyborcy pozwolili PiS-owi kontynuować pracę, jeśli chodzi o rząd, ale jednocześnie dali znać, że nie życzą sobie, żeby cała władza była podporządkowana jednej osobie".


"Polacy nie powiedzieli, że chcą blokersów"


- Partia vendetty politycznej, w jaką zamieniła się PO pod przywództwem pana Schetyny będzie teraz ustami pana rzecznika zakłamywała rzeczywistość - odpowiedział na wystąpienie Grabca Łukasz Schreiber z PiS.


- Prezes Kaczyński mówi "sprawdzam" marszałek Małgorzacie Kidawie-Błońskiej o jej pokojowych zamiarach, a pan wysnuwa absurdalne wnioski - dodał, zwracając się do polityka PO.

 

ZOBACZ: Wygrana PiS. Podano przybliżony termin ogłoszenia składu rządu


Jak dodał, "Polacy nigdzie nie powiedzieli, że chcą jakichś blokersów i Senatu w tej roli". - Mamy pracować i wypracowywać takie ustawy, które będą po prostu dobre. Niezależnie czy będą PiS-u czy innych klubów. W poprzedniej kadencji pokazaliśmy, że jesteśmy gotowi popierać poprawki i całe ustawy opozycyjnych kubów - stwierdził Schreiber.


"Gałązka oliwna i bejsbol"


Zdaniem Piotra Zgorzelskiego z PSL, "gałązka oliwna ze strony PiS łączy się z tym, że w drugiej ręce może być bejsbol, więc tu bym tym bardziej uważał".


- Mówiąc o senackiej większości blokującej nie miałem na myśli pejoratywnego znaczenia tego pojęcia, ale to, że nareszcie Senat przestanie być bezrefleksyjną maszynką do głosowania wszystkich ustaw, które przynosi większość PiS-owska do Senatu - dodał.

 

prz/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze