Nieoficjalnie: Timmermans z poparciem w PE. Ma zarządzać polityką na rzecz klimatu

Świat
Nieoficjalnie: Timmermans z poparciem w PE. Ma zarządzać polityką na rzecz klimatu
PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ

Wiceszef KE Frans Timmermans dostał poparcie komisji ds. ochrony środowiska PE na stanowisko wiceszefa nowej Komisji Europejskiej. Poparli go: chadecy, socjaliści, Zieloni i liberałowie, przy sprzeciwie EKR, Tożsamości i Demokracji oraz lewicowej grupy GUE.

Timmermans, socjalista, w nowej KE ma całkowicie zmienić zakres kompetencji. Holender, który w obecnej KE pod przewodnictwem Jean-Claude'a Junckera zajmował się praworządnością, w nowej będzie odpowiedzialny za "Europejski Zielony Ład" i zarządzał polityką na rzecz klimatu.

 

W ciągu 100 dni nowe prawo klimatyczne

 

- Timmermans w środę uzyskał poparcie koordynatorów Europejskiej Partii Ludowej, Socjalistów i Demokratów, Zielonych i grupy Odnowić Europę. Przeciwko niemu opowiedzieli się Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, Tożsamość i Demokracja oraz grupa GUE. W ten sposób uzyskał wymagane poparcie - powiedziało źródło w Parlamencie Europejskim.

 

Podczas wysłuchania we wtorek Timmermans powiedział, że polityka UE w zakresie działań na rzecz klimatu musi koncentrować się na uczciwości i opowiedział się za "sprawiedliwym funduszem przejściowym", aby wspierać ludzi i społeczności w regionach zależnych od węgla oraz energochłonne gospodarki.

 

Ogłosił, że w ciągu 100 dni zostanie zaproponowane nowe prawo klimatyczne, aby osiągnąć cel neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 r., realizować ambitniejsze cele do 2030 r. i zaktualizować obowiązujące przepisy klimatyczne. Powiedział także, że ograniczenia emisji są potrzebne w sektorach lotniczym i morskim oraz że należy rozszerzyć zakres działania europejskiego systemu handlu emisjami (ETS). Wezwał też do dużego projektu zalesiania w całej Europie i wspomniał o możliwości wprowadzenia podatku od węgla.

 

Polscy politycy o Timmermansie

 

Timmermansa nie poparła m.in. frakcja EKR, do której należy PiS. Europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) powiedział, że frakcje, które poparły Holendra, zrobiły to ze względu na umowę koalicyjną między nimi, a ci, którzy byli przeciw, zrobili to na skutek wysłuchania.

 

- Timmermans jest człowiekiem lewicy i podejrzewam, że będzie prowadził skrajnie lewicową, bardzo ideologiczną politykę w zakresie klimatu. Nie wykluczam jednak, że w przypadku niektórych sprzeciw mógł być wynikiem oceny tego, co zrobił w ciągu tych pięciu lat, gdzie dał się poznać jako skrajnie nieobiektywny, bardzo ideologiczny komisarz - ocenił.

 

Europoseł Bartosz Arłukowicz (PO) uważa z kolei, że Timmermans to doświadczony polityk, który dobrze poradził sobie na wtorkowym wysłuchaniu. - Mówił wieloma językami, po angielsku, francusku, niderlandzku, a nawet po włosku. Zrobił swoiste "show", ale nie zapomniał o konkretnej zawartości swoich wypowiedzi. Poparł ambitne cele klimatyczne, jednocześnie zapewniając, że nie mogą one ograniczać możliwości rozwoju europejskiego przemysłu. Bardzo racjonalnie i przekonująco mówił o potrzebie zielonej gospodarki przyszłości, którą musimy zacząć budować teraz. Został pozytywnie zaopiniowany, co wcale nie dziwi - wskazał.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze