Kidawa-Błońska podpisała "Pakt naprawy i reformy wymiaru sprawiedliwości"

Polska
Kidawa-Błońska podpisała "Pakt naprawy i reformy wymiaru sprawiedliwości"
PAP/Piotr Polak

Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) i Władysław Teofil Bartoszewski (PSL) podpisali w piątek "Pakt naprawy i reformy wymiaru sprawiedliwości", przygotowany przez ruch "Akcja Demokracja" i stowarzyszenia prawnicze. Oboje podkreślali konieczność przywrócenia w Polsce praworządności.

"Pakt naprawy i reformy wymiaru sprawiedliwości" to 9 postulatów przygotowanych wspólnie przez "Akcję Demokracja" oraz stowarzyszenia sędziów i prokuratorów - "Iustitia" oraz "Lex Super Omnia". W środę "Pakt" podpisał jeden z liderów Lewicy Adrian Zandberg. W piątek sygnowali go: Kidawa-Błońska i Bartoszewski.

 

Prezes "Akcji Demokracja" Weronika Paszewska podkreśliła na piątkowym briefingu, że cztery lata rządów PiS w Polsce to "konsekwentne niszczenie wymiaru sprawiedliwości". - Dlatego ta naprawa w naszym pakcie jest konieczna, żeby przywrócić państwo prawa. Kładziemy jednocześnie nacisk na reformę wymiaru sprawiedliwości, ponieważ wiemy, że również wcześniej, przed rządami PiS, przed 2015 rokiem wymiar sprawiedliwości nie działał tak, jak powinien i to było też paliwem dla PiS, żeby przypuścić atak na wymiar sprawiedliwości - oceniła Paszewska.

 

Zadania na najbliższą przyszłość dla "wszystkich polityków prodemokratycznych"

 

Kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, iż zgadza się z postulatami "Paktu", które - jak mówiła - stanowią zadania na najbliższą przyszłość dla wszystkich polityków prodemokratycznych. Zgodziła się też z poglądem aktywistów z "Akcji Demokracja", że wymiar sprawiedliwości wymaga w pierwszej kolejności naprawy, a później reformy.

 

- Najpierw trzeba naprawić te rzeczy, które są fundamentalne, a potem sprawić, żeby sądy były bardziej dostępne dla obywateli, żeby obywatele mieli pewność, że wyroki będą szybsze, sprawy będą szybciej rozwiązywane i nie będzie takiego dystansu między obywatelem a sądem - zaznaczyła Kidawa-Błońska.

 

Władysław T. Bartoszewski również podkreślał konieczność przywrócenia praworządności i ładu konstytucyjnego, jednak - jak dodał - należy to zrobić zgodnie z ustawą zasadniczą. "Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby wejść do Sejmu, przejąć władzę i jedną specustawą odwołać wszystko, co PiS zrobił" - przestrzegał kandydat PSL na posła (jest "jedynką" listy w Warszawie). Według niego, do odwrócenia PiS-owskich zmian w wymiarze sprawiedliwości potrzebny jest pakiet ustaw.

 

Bartoszewski zadeklarował również, że jeśli trzem blokom opozycyjnym: PSL-Koalicji Polskiej (PSL współtworzy ją m.in. z Kukiz'15), Koalicji Obywatelskiej (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni) oraz Lewicy (SLD, Wiosna, Lewica Razem) uda się zdobyć większość mandatów w przyszłym Sejmie, wówczas utworzą wspólny rząd.

 

Założenia "Paktu"

 

Sygnatariusze "Paktu naprawy i reformy wymiaru sprawiedliwości" zobowiązali się do: przywrócenia rządów prawa i ładu konstytucyjnego w Polsce, wykonania wszystkich wiążących wyroków sądów powszechnych, administracyjnych SN, NSA i Trybunałów; przeprowadzenia zarówno naprawy wymiaru sprawiedliwości, jak i jego reformy; przywrócenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego i odbudowania jego autorytetu; stworzenia Krajowej Rady Sądownictwa niezależnej od polityków i bliższej obywatelom; zapewnienia aby sądy były niezależne od polityków; zapewnienia prokuratorom niezależności od politycznych nacisków, zadbania o sprawne sądy oraz uczynienia sądów dostępnymi dla ludzi.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze