Wybuch gazu w Wojkowicach. Runęła część budynku

Polska

70-letni mężczyzna został poważnie poparzony w wyniku wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Wojkowicach (Śląskie). Przetransportowano go do szpitala w Siemianowicach Śląskich. W budynku zawaliła się klatka schodowa, odcinając drogę ewakuacji dwóm innym osobom, które znajdowały się na piętrze - kobieta trafiła do szpitala. Prawdopodobną przyczyną eksplozji było rozszczelnienie instalacji.

Do wybuchu doszło ok. 8:00 w domu przy ulicy Sobieskiego w Wojkowicach.

 

Gaz pochodził z butli

 

- Na ulicy jest gazociąg, ale dom nie był podłączony do gazu sieciowego. Butla znajdowała się w kuchni, w której doszło do wybuchu, ale nie została rozerwana. Najprawdopodobniej było rozszczelnienie instalacji do kuchenki gazowej. Dokładne przyczyny ocenią biegli z zakresu pożarnictwa - poinformował Polsat News st. kpt. Arkadiusz Spera, komendant powiatowy PSP w Będzinie.

 

Jak podkreślił, wybuch nie spowodował żadnego zagrożenia dla sąsiednich budynków i mieszkańców sąsiednich posesji. Wszystkie osoby znajdujące się w budynku, zostały ewakuowane.

 

Burmistrz Wojkowic zapewnił, że mieszkańcy nie pozostaną bez pomocy.

 

Zawaliła się klatka schodowa

 

Reporter Polsat News Krzysztof Bąk ustalił, że najciężej ranny został ok. 70-letni mężczyzna. Do szpitala trafiła także ok. 60-letnia kobieta. Obrażeń nie odniósł ok. 40-letni mężczyzna.

 

- Jedna osoba, która była najciężej poszkodowana i według zespołu ratownictwa medycznego, ma ok. 60-70 proc. poparzenia ciała, została przetransportowana do szpitala w Siemianowicach. Pozostałe dwie osoby, które znajdowały się na pierwszym piętrze i miały odciętą drogę ewakuacji, zostały przebadane. Jedna z tych osób została zabrana do szpitala. Jej stan nie zagraża życiu, ma drobne obrażenia - przekazał st. kpt. Spera.

 

Na miejscu pracowało 52 strażaków z 19 zastępów. Przeszukali parter, piętro oraz strych budynku. - Żadnych osób wewnątrz nie ma. Zawaliła się klatka schodowa budynku - poinformował st. kpt. Spera.

 

  

 

Dom wymaga pilnego remontu

 

Na miejsce przyjechali także przedstawiciele zarządzania kryzysowego i inspektor nadzoru budowlanego. Według informacji reportera Polsat News, inspektor wydał zarządzenie, że budynek wymaga remontu - wymiany okien i drzwi - i na razie nie nadaje się do zamieszkania.

 

prz/hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze