Łoś wpadł do kanału ściekowego. Wielogodzinna akcja ratunkowa

Polska

Do kanału ściekowego w Nowy Mieście, dzielnicy Zielonej Góry, wpadł łoś. Strażaków wezwano na pomoc po godz. 13 w niedzielę. Po kilku godzinach akcji obawiano się, że zwierzę trzeba będzie uśpić. Strażacy jednak się nie poddawali, po ponad pięciu godzinach wyciągnęli zwierzę.

Trzy zastępy strażaków z Zielonej Góry przez blisko 6 godzin próbowały wyciągnąć łosia z kanału. Przyznają, że to było trudne zadanie, bo zwierzę nie chciało "współpracować".

 

Strażacy rozłożyli łosiowi matę antypoślizgową, ale nie chciał na nią wejść. Układali nieco bardziej naturalną "ścieżkę" z gałęzi, ale to również nic nie dało. Dopiero kiedy udało się na poroże łosia zarzucić linę, dał się on wciągnąć na górę. Okazało się, że nie doznał poważniejszych obrażeń. 

 

Przed godz. 18 strażacy przywiązali zwierzę do drzewa po to, by weterynarz mógł je uśpić, co pozwoliło bezpiecznie przewieźć łosia do lasu, na bagniste tereny, które są jego naturalnym środowiskiem. 

 

grz/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze