Gliński: opozycja ma obowiązek debatować w cywilizowany sposób, a nie ciągle szukać afer

Polska

- Cenię Mariana Banasia za jego życiorys: to jest więzień polityczny, opozycjonista, bardzo odważny człowiek. Między innymi dzięki jego działaniom polski budżet zyskał 100 mld zł - powiedział w programie "Graffiti" wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Dodał, że opozycja "ciągle gra na emocjach i szuka ostatniej nadziei, aby »przewrócić stolik«".

Piotr Gliński został zapytany o wpis szefa gabinetu politycznego premiera Marka Suskiego, w którym w kontekście sprawy szefa NIK Mariana Banasia napisał, że "nie ma pełnego zaufania do służb, bo jest tam mnóstwo ludzi z poprzedniej ekipy".

 

 

- Nie wygłosiłbym tak głęboko idącej tezy, nie mam ku temu podstaw i danych. Być może pan Marek Suski ma - stwierdził wicepremier.

 

Dodał, że jako szef resortu kultury nie ma kontaktu bezpośredniego ze służbami. - Z tych kontaktów, jakie miewam jako wicepremier, uważam, że są to służby profesjonalne - stwierdził. 

 

Gliński: nie wiem, czy Banaś jest z kimś na "ty", może gdzieś kogoś poznał

 

Prowadzący Wojciech Dąbrowski zapytał Glińskiego o inny tweet, tym razem byłego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego.

 

"Wszelkie porównania mojej osoby do pana Mariana Banasia uznaję nie tylko za nieuzasadnione, ale absolutnie nietrafione. Nigdy w życiu nie byłem na »ty« z łysym sutenerem obwieszonymi złotymi łańcuchami" - napisał Kwiatkowski.

- Nie wiem, czy pan Banaś jest z kimś na "ty", może gdzieś kogoś poznał. To są argumenty tabloidowe. Poprzedni prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, były poseł Platformy Obywatelskiej, pełnił tę funkcję przez dwa lata mając zarzuty prokuratorskie. Wszyscy słyszeli, jak ustawiał konkursy, na jego miejscu byłbym bardziej wstrzemięźliwy - odpowiedział Gliński. 

 

Wskazał, że "jeżeli CBA stwierdzi, że są jakieś nieprawidłowości, to nie ma świętych krów".

 

"Proponuję, aby opozycja przede wszystkim zajęła się kampanią wyborczą"

 

Przyznał, że ceni Mariana Banasia za jego życiorys. - To jest więzień polityczny, opozycjonista, bardzo odważny człowiek. Między innymi dzięki jego działaniom polski budżet zyskał 100 mld zł. Możemy żyć w innym kraju dzięki temu, że możemy realizować bardzo ambitną politykę społeczną, dzięki Marianowi Banasiowi - wskazał.

 

Prowadzący przytoczył stanowisko opozycji, według której wniosek Banasia o odwołanie trzech wiceprezesów NIK i powołanie jednej wiceprezes, która przejmie pieczę nad Izbą podczas jego urlopu, to "próba ręcznego sterowania NIK".

 

- Proponuję, aby opozycja przede wszystkim zajęła się kampanią wyborczą, bo ma obowiązek przedstawić społeczeństwu swoje zamierzenia, swój program i ma obowiązek debatować w sposób cywilizowany w tej kampanii, a nie ciągle szukać jakichś afer - uznał Gliński.

 

Gliński: wypowiedzi takie, jak Schetyny, są niepokojące z racji stanu Polski

 

Zdaniem wicepremiera, opozycja cały czas gra na emocjach i szuka ostatniej nadziei, aby "przewrócić stolik". - Proponowałbym, aby zajęła się tym, co naprawdę interesuje Polaków - wskazał.

 

- Marian Banaś został wybrany prezesem i odpowiada za tę instytucję. Z uwagi na to, że ukazał się jakiś artykuł, tabloidowe zarzuty, próby propagandowego łączenia go z jakimś półświatkiem - nie ma na to żadnych dowodów, to są wszystko jakieś dziwne rzeczy - mówił Gliński.

 

Odniósł się też do słów lidera PO-KO Grzegorza Schetyny, który przyznał, że jest za wiązaniem funduszy unijnych z praworządnością, i komentarza prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do niej, iż jest to "antypolonizm". 

 

- "Antypolonizm" to nie jest za mocne sformułowanie. Tego rodzaju wypowiedzi są oburzające, bardzo niepokojące z racji stanu Polski - stwierdził wicepremier.

 

"Poprzednicy z niewiadomych powodów nie budowali siedziby Muzeum Historii Polski"

 

Dąbrowski zapytał Glińskiego, z czego jest najbardziej dumny po czterech latach bycia ministrem kultury i dziedzictwa narodowego.

 

- Budujemy sieć muzeów, na Cytadeli powstaje Muzeum Historii Polski. Nasi poprzednicy z niewiadomych powodów dziesięć lat po powołaniu tej instytucji nie budowali jej siedziby. Już za dwa lata, może wcześniej, będzie tam piękny park z nowoczesnymi, wspaniałymi instytucjami - zapowiedział.

 

Na uwagę prowadzącego, że zapowiadano też budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej, odpowiedział: - Kocham polskich dziennikarzy. Budujemy trzydzieści nowych instytucji muzealnych i także tę budujemy, natomiast nie odpowiem, na jakim to jest etapie i na jakim będzie na stulecie (bitwy, które przypada w 2020 r. - red.).

 

"Nie jestem na żadnej wojnie z kulturą"

 

Gliński skomentował też słowa Agnieszki Holland wygłoszone podczas festiwalu filmowego w Gdyni, która zarzuciła, że "polskie władze są na wojnie z kulturą".

 

- Nie jestem na żadnej wojnie, to są interpretacje Agnieszki Holland, ale każdy ma prawo do swojej opinii - zapewnił.

 

Wskazał, że w ministerstwie kultury "podejmujemy ważne i racjonalne decyzje, zgodnie z polską Konstytucją".

 

- Zrobiliśmy nową ustawę o zachętach do produkcji filmowej, nie pamiętam, aby pani Holland o tym się wypowiadała. Polscy filmowcy mają 100 mln zł więcej do dyspozycji, a na dziewiętnaście filmów pokazywanych w Gdyni aż osiemnaście było dofinansowanych z pieniędzy publicznych - wskazał.

 

Pozostałe odcinki programu można obejrzeć tutaj

wka/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze